Skocz do zawartości

KSI

Forumowicz
  • Postów

    43
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

O sobie

  • Płeć
    Mężczyzna

Osiągnięcia KSI

Stały bywalec

Stały bywalec (5/14)

  • Pierwszy post
  • Współtwórca
  • Tydzień pierwszy zaliczony
  • Miesiąc później
  • Od roku na pokładzie

Najnowsze odznaki

0

Reputacja

  1. Dlaczego rura od kotła do naczynka przelewowego ma być 1 cal? Instalator mówi, że to bez sensu, że to nic nie da ale jak chce, to może mi to zrobić, tylko będzie troszkę drożej. Instalator zrobi tak: - wszystkie rury jakie tam widać, które są cieńsze od tych starych, przerobi na takiej samej średnicy jak te stare co były, - pompa przeniesiona na powrót - ocieplenie rur i pieca - bezpośrednio poprowadzona rura od kotła do naczynka - pytanie wyżej - być może odłączenie kaloryferów i ich przepłukanie
  2. Moja mama ma 59lat ale młodsza nie będzie. Po odłączeniu pompy, dziś mama ma 21stopni.
  3. Rozmawiałem z pewnym panem, który ma tą instalację przerobić. Mówił coś, że można to naczynko zlikwidować i przy piecu zainstalować membranę - czy to dobry pomysł wg Was? Jeśli doszłoby przy okazji do wymiany pompy, bo ta Keller jakaś super nie jest, to którą wg Was warto kupić? Sugeruje on ocieplić też piec i rury, ocieplić sufit na strychu, choć jego zdaniem może być tak - że oprócz instalacji piec byłby już powoli do wymiany, bo przez rok nic się nie zmieniło a że jest gorzej, to może być już piec. Ma złe doświadczenie z piecami Zielke. Nie każe nam wymieniać pieca, daje nam wybór, bo tymczasowo może go ocieplić i rury, przerobić instalację, ocieplić sufit (podłogę na strychu). Nie wiadomo na ile to wystarczy jeśli to piec ale można zakup pieca przesunąć w czasie i kupić później np. na ekogroszek. Jednakże ten pan preferuje piece co na węgiel górnego spalania z dmuchawa i sterownikiem, czyli coś co mi na forum odradzano, bo miarkownik ciągu jakoby jest lepszym rozwiązaniem. Należy mieć na uwadze, że użytkownikiem pieca będzie coraz starsza matka. Czy moglibyście się w tej kwestii wypowiedzieć?
  4. Rozumiem, że piszesz o pompie i sterowniku. Tylko widzisz, to zostało zainstalowane, bo był problem z tą instalacją. Ona często się zapowietrzała, podobno było za małe ciśnienie, żeby woda doszła do góry do kaloryferów i gdzieś u góry się gotowała, kaloryfery były zimne, woda się gotowała, kaloryfery się zapowietrzały. "Fachowiec", który rozwiązał ten problem zainstalował pompę CO i automatyczne odpowietrzniki w kaloryferach. "Fachowiec" ten podobno gdzieś tam pracuje, że może matce wystawić zaświadczenie, że z instalacją jest wszystko OK a cała wina wg niego to nieocieplony dom. Być może ten problem można było inaczej rozwiązać niż instalując pompę CO, przyczyna była i jest gdzieś indziej ale na tamten czas był to polecony przez znajomego z pracy "fachowiec" jako bardzo dobry.
  5. Jeśli da się uniknąć podnoszenia naczynka to raczej ta wersja wchodzi w grę.
  6. A samo wyłączenie pompy CO nic nie da? Były problemy przecież, gdy tej pompy nie było ale teraz są automatyczne odpowietrzniki.
  7. Czy korzystanie z wyłączoną pompą CO - tymczasowo, rozwiąże problem? Czy też może umieszczenie naczynka wyżej - bardziej kłopotliwe ale może do zrobienia przed świętami? To co Pan napisał, to jest już jakiś konkret, szkoda że ci fachowcy co byli tego nie dostrzegają.
  8. Podsumowując, wychodzi chyba na to, tak jak to rozumiem, że instalacja jest zbudowana "poprawnie", może lepsze słowo - sprawnie w sensie, że działa ale nie jest zbudowana bezpiecznie. Tak na prawdę instalatorzy, którzy byli twierdzą, że wszystko działa dobrze jest ok a Wy nie skazaliście mi, gdzie leży albo może leżeć przyczyna problemu. Instalatorzy nie wiedzą co jest nie tak, jedynie ten ostatni myśli, że sąsiad może robić jakieś psikusa. Na pewno coś jest nie tak, bo jeszcze rok temu było lepiej i nie było takich problemów a nic się nie zmieniło ani w domu, ani w instalacji, ani w ociepleniu. Do końca roku ostatni pan co był nie da rady nic z tym zrobić - rozumiem, są święta. Niestety tak jak działa tak to musi działać do tego czasu. Jedynie czujkę przeniosę niżej. Ogólnie uważam, że sąsiad podczas nieobecności mamy mógł tam wejść i coś zrobić. Psikusa. Może jakiś banał, którego nikt nie dostrzega, jeśli szczegółowo od a do z nie sprawdzi. Nikt do tej pory nie wymyślił też, co się dzieje z wodą, dlaczego tak szybko znika i trzeba powiedzmy raz w tygodniu ją dopuszczać, bo źle się pali - wycieku nie ma, za to słychać jak ktoś spuszcza z tych rur co jest instalacja - wodę, tak przynajmniej twierdzi mama. Dziwne jest też to (piszę o wszystkim co może podpowiedzieć przyczynę), że sąsiad pewną rurę a dokładnie końcówkę za kaloryferem, na której być może (już nie pamiętam) był odpowietrznik, przerobił tak, że dał ją w ścianę do mamy i zamurował. Pytanie po co? Do czego ta rura ma prowadzić? Taka zmyłka? Szkoda, że nikt z Was nie mieszka na tyle blisko, żeby przyjechał i sprawdził to wszystko sam, bo ciężko mi znaleźć dobrego instalatora, nie wiem komu już zaufać/kto ma rację. W każdym bądź razie problem istnieje i zwalanie winy na nieocieplony dom do mnie nie trafia z kilku powodów już wyżej opisanych. Mimo wszystko dziękuję Wam za pomoc.
  9. Dziękuję Wam ale nie wiem co o tym wszystkim myśleć. Ostatni pan, który był sprawdził wszystko. Później do niego dzwoniłem i mówiłem o tym, co mi tu doradzono i: - pompa CO jest wg niego w dobrym miejscu zainstalowano, dużo ludzi tak instaluje i jest OK, to jest dobrze, można ją zainstalować na powrót ale (do końca dobrze nie zrozumiałem przez telefon) jak się zacznie gotować woda to mama nie zdąży zamknąć zaworu? czy jakoś tak, poza tym rury gdzieś tam powinny mieć większą średnicę, żeby to tak zrobić - pompa na pewno działa i jest OK, choć sam mówił że ta pompa tak jak Wy najlepsza nie jest ale wyjął sitko, ustawił na drugi bieg, najwyżej mówił że jakby sąsiad robił psikusa i przestawił pompę między 1 a 2 albo między 2 a 3 to ona nie zadziała, no ale raczej to odpada, bo teoretycznie sąsiad nie ma dostępu a w praktyce są pewne podejrzenia, bo znaleziono pewne ślady, natomiast na pewno nie ma stałego dostępu i szybkiego, żeby mógł tam coś robić kiedy mu się spodoba - dłuższy czas musiałoby nie być nikogo w domu to wtedy może... - mówił, że z pieca wychodzi jakaś bulaja, nie wiem co ma na myśli i że to może blokować ale tym może się zająć później tak samo jak wszystkim innym co bym sobie życzył czyli po nowym roku, jednak jego zdaniem nie ma sensu nic przerabiać bo to wszystko działa dobrze, temperatura na kotle jest i tak samo kaloryfery są gorące. Sam tego nie przerobię, mogę komuś innemu kazać to zrobić. Ten pan w każdym bądź razie kazał tak to przetestować jakiś czas a jak nie to po nowym roku zmieni/zlikwiduje tą bulaję tylko nie wiem o co chodzi. Pomyślałem, że ja pojadę do mamy na święta to ocieplę te rury (nie wszystkie ale najważniejsze) otuliną i uszczelnię okna. Dziękuję za poradę. Temat jest otwarty. Jedynie w ramach teorii spiskowych mogę napisać, że jak mama zakręciła bojler to jest dużo lepiej a jak odkręciła to pompa inaczej chodzi, inaczej się już pali i sąsiad spuszcza wodę, słychać jakby z rur i mama (może przesadzać i być już przewrażliwiona na tym punkcie, zbyt bardzo podejrzliwa) podejrzewa, że sąsiad ma dostęp do tej instalacji właśnie może przez podłączenie do rury bojlera. Czy ktoś jest w stanie tak przez internet mi doradzić, jakiego typu otulina będzie lepsza: http://allegro.pl/otulina-izolacja-do-rur-pex-18-6-10mb-czerwona-i6930493494.html http://allegro.pl/izolacja-otulina-do-rur-pex-koszulka-54-9-2mb-i7067773601.html ? Czy może być zwykła taśma izolacyjna do obklejenie łączeń otuliny? Jakiej firmy są dobre te paski z gąbką uszczelniające okna a może są jakieś lepsze?
  10. Jak ta pompa wg Was powinna być ustawione w sensie na 1, 2 czy 3 bo różnie ludzie twierdzą (ci co sprawdzali instalację)?
  11. Innego zdjęcia pompy nie mam, mogę mięć za kilka dni albo z internetu: http://allegro.pl/pompa-obiegowa-c-o-keller-weberman-gdp-25-60-180-i7072706705.html#thumb/2 innej firmy ale wygląda tak samo http://allegro.pl/pompa-obiegowa-do-pieca-co-25-40-srubunki-geko-i6869880138.html?fromVariant=6842674570 Czy to umiejscowieni pompy może powodować aż takie problemy? Czy ktoś na zdjęciu mógłby wskazać, gdzie prawidłowo pompa powinna być zainstalowana? Dwóch "fachowców" robiło tą instalację tj. jeden zrobił (naczynko), drugi przerobił (pompa) i nie chcę trafić na trzeciego.
  12. Wrzucam nowe zdjęcia, może to coś pomoże. W ramach dodatkowych informacji: - woda gotuje się przy 80 stopniach - kaloryfery są ciepłe, że nie można dotkąć ale nie można dogrzać, choć się zapowietrzają - pompa CO i automatyczne odpowietrzniki zostały zamontowane, bo kaloryfery się zapowietrzały i były zimne, podobno bez pompy woda nie dochodziła do kaloryferów i się gotowała gdzieś u góry, dlatego została zainstalowana pompa CO - w kotłowni 14 stopni a u góry w pokoju 16-18 stopni, przy węglu 20 po paleniu do rana w niemroźny dzień - nie wiem czy to ma znaczenie i miało jakiś wpływ ale naczynie wyrównawcze od początku do czasu remontu tj. założenia pompy, było zaspawane bez jakiegokolwiek otworu - piec i komin czyszczony przez kominiarza - palone głównie suchym drewnem brzozą, ostatnio też węglem Dziś był pewien pan i stwierdził, że wszystko jest OK. Wyjął z pompy CO sitko i twierdził, żeby zobaczyć jak będzie. Nad piecem wg mamy mu się coś nie podobało, coś tam mówił, ale mama miała zobaczyć jak jest. Podobno na węglu dało się ostatnio osiągnąć max 24 stopnie ale dziś było ciepło na dworze. Piec 12 KW, do ogrzania ma kuchnię, pokój, korytarz i łazienkę ok 38m2. Linki do raportów cieplowlasciwe.pl podałem już wyżej. Piec powinien być ok.
  13. Dołączam dodatkowe 2 zdjęcia, więcej na razie nie mam. W najbliższych dniach powinienem mieć zdjęcia całej instalacji to wrzucę. Odpowiadając na pytania sambora: - pompa CO to Keller 25-40 + sterownik pompy obiegowej SP100 - temperatura wody w bojlerze jest regulowana za pomocą tego zaworu - czarno-czerwonego okrągłego pokrętła widocznego na pierwszym zdjęciu - aktualnie zakręcony, bo tak kazał pan, który był - instalacja częściowo poza kotłownią jest stara a częściowo nowa (rury o mniejszej średnicy), kaloryfery zostały stare. Teorie spiskowe teoriami spiskowymi ale różne rzeczy się dzieją, bo jak wytłumaczyć, że po wizycie dzielnicowego jest lepiej a gdy młodszy brat odwiedza matkę to jest ok, a gdy sąsiad myśli, że brat już wyjechał nagle robi się problem - sytuacja się powtórzyła. Być może jesteśmy wszyscy przewrażliwieni, tym bardziej że sąsiad specjalnie biega po strychu z drabiną, dzwoni po rurach i nie wiadomo czy coś robi czy robi na złość. Nie będę o tym pisał. Szukam rozwiązania problemu. Być może instalacja jest źle zrobiona, szukam przyczyny problemu i chcę go rozwiązać. Ta instalacja od początku nie działała satysfakcjonująca a jest coraz gorzej. Dwa lata temu była zakładana pompa CO i automatyczne odpowietrzniki na kaloryferach i znowu jest problem. Sąsiad ma tak samo nieocieplony dom, ma co prawda stary duży (dużo za duży piec) i też częściowo starą instalację, pali też drewnem i to gorszym ale jakoś ciepło ma. Dzielnicowy nie stwierdzi, by przy kominie było coś robione. Także sąsiad nie ma jakieś cudownego pieca i nie pali paliwem rakietowym a jednak ma ciepło a tu jest problem, żeby dobić do 20-sto stopni teraz, gdy nie ma jeszcze mrozów. Także, to nie jest wina nieocieplonego domu... kiedyś cały dom był ogrzewany tym piecem co ma sąsiad i dało się podbić temp. wyżej. Swego czasu mama przez dwa lata miała taki piecyk w kuchni i też dało się ogrzać pokój z kuchnią ale w łazience i na korytarzu było zimno, dlatego założono centralne ogrzewanie i zaczęły się problemy.
  14. Za kilka dni będę mieć zdjęcia całej instalacji to wrzucę. Czy jest możliwe, żeby sąsiad mógł sterować pracą pompy CO w sensie, załóżmy że na 99% nie jest podłączony do instalacji, czy za pomocą jakiegoś pilota pracującego na danej częstotliwości albo za ścianą, mógł jakoś "prądowo" wpłynąć na działanie pompy - załączam zdjęcie bo to akurat mam?
  15. Dziś był Pan co instalował pompę CO sprawdził instalację i wg niego wszystko jest OK, skasował... i pojechał. Mówił tylko walić i walić do pieca... Tak "super" tylko, że woda zdążyła się dwa razy zagotować na temp. 80 stopni a temperatura w pomieszczeniach dobiła do 20 stopni. Winę zwalił na nieocieplony dom. Skoro winą jest nieocieplony dom a wszystko inne jest ok, nawet piec nie jest za mały, to czemu: - jeszcze dwa lata temu (były problemy dlatego była zainstalowana pompa) i wcześniej, można było osiągnąć wyższą temperaturę w pomieszczeniach niż 20 stopni? - czemu sąsiad, który mieszka po drugiej stronie ściany i ma tak samo nieocieplony dom może mieć u siebie ciepło a ma po prostu za duży piec? - czemu to mieszkanie mimo, że nieocieplone jeszcze kilka lat temu przed instalacją CO dało się ogrzać taką małą kozą (piecykiem) i dało się nagrzać tak, że bywało za ciepło? Czy na pewno piec jest dobry? Pytam, bo ten piec jest strasznie mały i lekki w porównaniu z innymi dobrymi kotłami o takiej samej mocy: kocioł Zielke ze Stężycy KWZ-12 moc 12 kW, nieocieplony (w kotłowni jest 14 stopni a nad 16-18), pojemność wodna kotła 29 litrów, masa 80kg, wymiary szer. 29 cm dług. 40 cm, wys. 95 cm, wymiary czopucha 14 i 13cm. Aż cud, że on ma 12 kW Na stronie cieplowlasciwe wyszło mi, że kocioł 12 kW powinien być ok: http://cieplowlasciwie.pl/wynik/2zq9 - zrobiłem dla całego domu choć mamy jest tylko pół, bo dom został podzielony na dwa lokale http://cieplowlasciwie.pl/wynik/2zx5 - tutaj zrobiłem jako mieszkanie Palone jest teraz węglem kamiennym orzech a było wcześnie i jest teraz też drewnem suchym brzoza.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.