Witam wszystkich !
Niestety na forum jestem nowy, a szkoda, bo wiele można się od was dowiedzieć :)
Były tu poruszane już podobne tematy, natomiast żaden mi nie pomógł. Mam rzadko spotykany kociołek MPM Multi z podajnikiem ślimakowym i sterownikiem Master 500.
Bez zaworów termostatycznych, ani termostatu pokojowego. Moje spalanie przy -2 do +5 stopniach na zewnątrz to 35 - 45 kilogramów ekogroszku na dobę.
Jest to dosyć sporo, więc boję się pomyśleć, co będzie w zimie :( Ogrzewam dom 230 m2 nieocieplony, większość nowych okien. Rok temu palił w granicach 30 kg.
Moje parametry to:
-Histereza kotła 5 stopni
-Podawanie 10 sek.
-Przerwa podawania 72 sek.
-Dmuchawa 30 %
-Osłona dmuchawy całkowicie odsłonięta
-Podtrzymanie podawanie 10 sek
-Podtrzymanie przerwa 15 min.
-Podtrzymanie wentylator 40 %
-Załączanie pompy C.O. 40 stopni
-Kocioł nastawiony na 50 stopni
-Ciepła woda na 50 stopni
- czopuch na 2 z 6 stopniu rozwartości
-Pompa co na biegu 3.5 z 4
Osadza się dosyć dużo sadzy, zwłaszcza nad rusztem awaryjnym (na drewno)
W cieplejsze dni mam nawet 25 stopni w domu i wtedy zakręcam grzejniki.
Niby wszystko dobrze się pali, ale dużo zużywa, są spieki i niedopalone kawałki groszku jednocześnie.
Palę retopalem.
Proszę was o jakieś ustawienia i opinię, czy warto kupić termostat pokojowy.