Skocz do zawartości

sebasebo

Forumowicz
  • Postów

    24
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Informacje o ogrzewaniu

  • Źródło ciepła
    sas eko 29kw

O sobie

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    nowy sącz

Osiągnięcia sebasebo

Ciekawy

Ciekawy (3/14)

  • Pierwszy post
  • Współtwórca
  • Tydzień pierwszy zaliczony
  • Miesiąc później
  • Od roku na pokładzie

Najnowsze odznaki

0

Reputacja

  1. Witam posiadam stary piec eko sas z podajnikiem tłokowym. Pojawił się problem z wybijaniem (przepalaniem się) bezpiecznika w sterowniku tech st 37 Za pierwszym razem po wymianie bezpiecznika okazało się , że pompę szlag trafił, została wymieniona na nową ( używka), wszystko działało kilka dni po czym ponownie przepaliło bezpiecznik, wczoraj wieczorem wymieniłem ponownie bezpiecznik ok godziny 10.00 wszystko działało do dzisiejszego poranka. Po zejściu do piwnicy zastałem to samo - wyłączony sterownik, piec wygaszony. Ma ktoś pomysł co może powodować te przepalenia ? W gr ę wchodzi pompa, dmuchawa lub podajnik. Jak sprawdzić które z tych urządzeń robi przebicie i pali bezpiecznik w sterowniku ? Nie wiem dlaczego ale za każdym razem przepala ten bezpiecznik wczesnym rankiem...nigdy w dzień albo wieczorem tylko rano. Patrzyłem na kable podpięte w sterowniku i wszystko wygląda ok, nie ma żadnych osmoleń, żadnych poluzowań itd. Czy przyczyna może tkwić w okablowaniu przy pompie lub dmuchawie lub podajniku ? Jak sprawdzić i odnaleźć co robi te zwarcia ? pozdrawiam
  2. To są te cztery rowki na palenisku, ktore idą po całej długości ? Jeśli tak to zawsze je czyściłem szczotą drucianą , później zgarniałem syf i nie było takich problemów . Jak je porządnie można przeczyścić ? pozdrawiam
  3. P.S. Filmik został nakręcony już po tym ja zgarnąłem te spieki i żar się nieco rozwalił po piecu, ogólnie jest bardziej zbity i mniejszy.
  4. witam , witam i po raz kolejny o porady pytam ;) Wydłużyłem czas przerwy do 60 minut , niestety tym razem nie po 12 godzinach , ale po ok. 28 ponownie załączył się alarm "Temperatura nie rośnie" i kocioł przestał, pracować. Zauważyłem, że niestety robią się spieki na palenisku i musiałem je ręcznie zrzucić do popielnika bo same jakby blokowały całość i same nie chciały spadać, zauważyłem kolejną niepokojącą rzecz, mianowicie jak na moje oko (specjalistą nie jestem) żar jest zbyt cofnięty i moim zdaniem powinien być bliżej drzwiczek kotła i co najbardziej dziwne i niepokojące to żar pali się tylko z jednej strony i nieco na środku a z drugiej strony w ogóle nie jest rozpalony i przesuwa się czarny miał od podajnika i taki też ląduje w popielniku. Ktoś ma jakieś pomysły dlaczego tak się dzieje ? I jak bawić się z ustawieniami aby zminimalizować robienie się tych spieków ? Czas przerwy z 01.30 zwiększyć czy zmniejszyć ? Dmuchawa - ustawiona na 40% mocy - zmniejszyć czy zwiększyć moc ? I jeszcze jedna sprawa - z tył pieca na dole umieszczona jest dmuchawa, która ma takie ręczne pokrętło mocy dmuchawy - jaka jest różnica i czy w ogóle jest w tym czy zmieniam moc pokrętłem czy na sterowniku ? To jest to samo czy dwie rożne rzeczy ? Dodaję fotki aby bardziej nakreślić jak to u mnie wygląda : Piec kiedy pracuje i "rozpala żar" : pierwsze 6 fotek. Pokrętło na dmuchawie o której pisałem - 7 fotka Miał którym palę (suchutki) - 8 fotka Popielnik z popiołem i nie wypalonym miałem z prawej strony - 9 fotka Spieki, które muszę usuwać ręcznie z paleniska do popielnika - 10 fota. I na końcu krótki film jak to u mnie w tym momencie wygląda kiedy piec "pracuje" .PA291023.MOV Ktoś ma jakieś pomysły ? W razie czego mogę zapodać inne fotki, tylko nie wiem , które są pomocne a które nie.
  5. Spiek raczej odpada bo piec był wyczyszczony na glanc i było to pierwsze odpalenie w tym roku, więc wątpię żeby tak szybko się spieki porobiły . Moc dmuchawy w tamtym roku miałem ustawioną na 40% , ale w tamtym roku musiałem palić nie dosuszonym miałem , teraz jest suchutki jak pieprz, więc zmniejszyłem moc na 35% żeby uniknąć nadmiaru "iskierek" idących w komin i popielnik. no nic zwiększę ten czas alarmu i zobaczymy co się będzie działo.
  6. Czyli jeśli dobrze rozumiem - mam ustawiony czas alarmu temperatury na 30 minut Zwiększyć go po prostu na 40 minut ? Czy 50 minut ?
  7. Witam nowy rok nowy problem. Po ciężkich bojach w tamtym roku udało mi się wreszcie dojść do ładu z tym kotłem. Nauczony doświadczeniem w tym roku odpowiednio wcześniej zakupiłem ekomiał siany z Kareny o wysokiej kaloryczności. Piec orz komin został przeczyszczony po sezonie jak również przed tym sezonem. Nastawy zostały takie na jakich kocioł działał poprawnie. Wczoraj ok. 19.00 odpaliłem piec, ustawiłem najniższą temperaturę czyli 45 stopni. Do 23.00 wszystko działało jak należy. Niestety kiedy rano o 7.00 zszedłem do piwnicy kocioł był wygaszony i piszczał alarm o treści " Temperatura nie rośnie" Musiało do tego dojść niedużo wcześniej gdyż temperatura nie spadła do zera, ale utrzymywała się jeszcze na poziomie 33 stopni. Powiem szczerze , że zgłupiałem i nie mam pojęcia dlaczego kocioł sam się wygasił . Macie jakieś pomysły dlaczego tak się stało ??? Może zwiększyć moc dmuchawy ? Jest nastawiona na 35% mocy . Pozdrawiam.
  8. https://forum.info-ogrzewanie.pl/topic/22334-problem-z-temperatur%C4%85-podajnika/ W tym temacie masz identyczny problem z jakim się zmagałem. Rozwiązanie jest jedno i bardzo proste - w tych kotłach pal tylko miałem !!! I to miałem dobrej jakości i nie będzie żadnych tego typu problemów, polecam ekomiał siany z Kareny - 660 złotych za tonę, z dowozem, workowany, miał nie jest idealnie suchy , ale idzie go dosuszyć na małem powierzchni w piwnicy. Ja palę miałem, piec chodzi od dwóch tygodni i żadnych problemów z temperaturą podajnika nie ma, też miałem wczesniej ekogroszek i teraz dosypuję go po trochę do miału ( ale nie za dużo bo problem może się znowu pojawić a już w szczególności kiedy temperatura idzie do góry i z ujemnej nagle wskakuje na plusową , a od dzisiaj tak właśnie ma być - ocieplenie) . i to tyle, taki urok tych tłokowców. Jak coś to pytaj chętnie pomogę - bo walczę z tym kotłem od początku sezonu. I pamiętaj że nastawy muszą być całkiem inne do miału, inne do ekogroszku a inne do mieszanki !!! Pozdrawiam
  9. Witam. Miał suszy się ok dwóch dni "na pieprz", więc bardzo szybko . Jakość tego miału - bardzo dobra, żadnych kamieni, śmieci, itd. ogólnie czysty i widać, że odsiany. Jeśli chodzi o spalanie u mnie jak na razie kocioł spala ok. 35 kg miału na dobę ( nie wiem czy to dobry czy zły wynik bo palę pierwszy raz w życiu miałem). Niestety robią mi się małe spieki i tutaj pytanko do koleżanki na ile masz ustawioną moc dmuchawy ? Mamy różne piece więc napisz na ile % w skali od 0 do 100 ??? Wydaje mi się , że to właśnie wina nie do końca dobrze ustawionej mocy dmuchawy kiedy piec pracuje, chociaż w porównaniu z tym starym miałem jest o niebo lepiej , ale myślę, że da się z niego jeszcze więcej wycisnąć :) Niestety u mnie temperatury teraz podskoczyły bardzo wysoko i w dzień jest 16 stopni a w nocy 8 stopni co za tym idzie mimo ustawionej najniższej temperatury 45 stopni w domu jest gorąco i chyba wygaszę kocioł do niedzieli (dni mają być wtedy chłodniejsze) i na razie będę przepalał drzewem na palenisku tradycyjnym, wydaje mi się , że nie opłacalne jest teraz palić iałem szkoda kasy po prostu. pozdrawiam.
  10. Paleta doszła, teraz suszonko ok dwa dni i zobaczymy co z tego będzie, paleta doszła nie uszkodzona , ofoliowana folią dość konkretnie, na górnych workach na wierzchu trochę wody ( nie wiem czy z winy wysyłającego czy raczej dostawcy , obstawiam , że wczoraj paleta mogła stać na zewnątrz i stąd ta woda więc raczej wina dostawcy). Sam miał dość wilgotny , ale tak jak pisała koleżanka wyżej nie mokry i myślę, że doba maks dwie i będzie ok. O tej porze roku zamawiając nie ma co się spodziewać cudów i trzeba dosuszać w piwnicy ( ja na szybko zrobiłem drewnianą "szufladę" i w niej suszę po dwa worki przegrzebując od czasu do czasu. Co do spalania , spieków itd opiszę po niedzieli , kiedy spale pierwszą partię. pozdrawiam.
  11. Witam. Niestety nadal czekam na paletę miału a ten , który miałem mi się skończył i stąd moje pytanie - co się stanie jeśli w zasobniku w pewnym momencie skończy się paliwo ( w tym przypadku miał) ? Piec się sam wygaśnie i nie się czym martwić czy jest to niebezpieczne i może dojść do jakiś nieciekawych sytuacji ? pozdrawiam.
  12. Tak mam tłokowca , ja nie muszę zwalać popiołu ręcznie, ale resztę mam tak jak Ty.
  13. Hmm u mnie na 3 doby poszło 125 kg tego kiepskiej jakości miału jaki , mam a popiołu mam ok połowę z tego co zasypałem ... też mi się wydaje, że to za dużo jest tylko nie wiem czy przyczyna leży po stronie miału czy też coś pokombinować z ustawieniami lub dmuchawą ... Jaką siłę (%) dmuchawy Masz ustawioną ?
  14. Czy przy paleniu miałem średniej jakości ( 23) dwa pełne popielniki popiołu to normalka czy jednak za dużo ? Oczywiście na dobę, rano wywalam jedną szufladę popielnicową i wieczorem drugą Temperaturę zadaną mam minimalną czyli 45 stopni bo jak dam wyższą to w domu jest za gorąco... Dodam, że żar pali się w miarę na środku paleniska ( może troszkę za blisko drzwiczek, ale to minimalnie) a dmuchawę mam nastawioną na 40% zmniejszyć siłę nadmuchu pomoże to coś ? Na razie cały czas czekam na dostawę od Kareny...
  15. Również czekam na paletę Iskry - ekomiału -sianego z Kareny, jak dojdzie napiszę spostrzeżenia . docelowo ma być spalany w eko Sas 29 Kw , podajnik tłokowy. pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.