Skocz do zawartości

fsw

Nowy Forumowicz
  • Postów

    1
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez fsw

  1. Witam. Z ciekawością czytam temat, bo od dzisiaj mierzę się z problemem pompy obiegowej ((LFP PCO 25). Pompa pracowała w trybie ciągłym ponad 10 lat z przerwami na obsługę kotła Ling Combi 4 S, tj. ok. 10 dni w roku. Pierwsze niedomaganie nastąpiło rok temu po obsłudze kotła, po osiągnięciu 40 *C nie załączyła (ust. 1 bieg). Po przełączeniu na 2 i 3 i ponownie na 1 chodziła bezproblemowo ... do tej chwili. Wtedy pomyślałem, że "one widać czasem tak mają". Jednak teraz wyłączenie pompy nastąpiło samoczynnie pomiędzy czyszczeniem. Kiedy, nie wiem. Mogło to być nawet dobę wcześniej. Ponowne, dzisiejsze załączanie pompy, zmieniając bieg było skuteczne chwilowo, wyłączenie następowało po kilkunastu minutach. Udało się jeszcze tak dwa razy, po tym pompa padła całkowicie. Max temperatura na piecu wynosiła 68 *C (ustawiona nominalna 62) czyli praktycznie piec pracował na podtrzymaniu, a nagrzewanie c.w.u. następowało grawitacyjnie. Jednak temperatura samej pompy była wyższa niż wody. Próba wymiany kondensatora rozruchowego nic nie zmieniła. Podejrzewam, że zatrzymanie silnika będącego nadal pod napięciem przez bliżej nieokreślony czas doprowadziło do uszkodzenia jego uzwojeń. Teraz stoję przed dylematem wyboru nowej pompy. To chyba tyle. Zastanawiałem się tylko nad tym, czy 10 lat to dużo czy może jednak mogłaby hulać dalej. Jednak wyczytałem tu, że bywa różnie. :) Pozdrawiam.
  2. fsw

    Cześć.

    Witam wszystkich forumowiczów. Od 10 lat jestem użytkownikiem pieca Ling Combi LC4S (23 kW). Chętnie podzielę się swoimi doświadczeniem z zakresu jego eksploatacji, jak i liczę na Wasze wsparcie, oczywiście w formie porad :) , w chwili słabości mojego piecyka. Piec pracuje już 10 x 365 dni z wyłączeniem ośmiu, dziewięciu dni w roku przeznaczonych na kompleksowe czyszczenie (po każdym wypaleniu czterokrotnego zasypania zasobnika). Ogrzewana powierzchnia to ca. 115 m2, temperatura w poszczególnych pomieszczeniach regulowana termostatami. Zdarzenia w ciągu dekady: - ścięcie sworznia podajnika ślimakowego (1x) - śruba w opale; - zalanie podajnika ślimakowego (1x) - mea culpa, mechaniczne rozszczelnienie bezpiecznika parafinowego przy usuwaniu "zawieszenia" opału; - bunt podajnika (1x) - padł przekaźnik JQX-105F-1; Podsumowując, nawet nie kwalifikuję tego jako awarie :rolleyes: , a dziesięcioletnie obcowanie z nim to sama przyjemność. Dodam jeszcze tylko, że roczne zużycie to od 3 do 3,5 t opału w zależności od ostrości zimy. Darek.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.