Witam.
Z ciekawością czytam temat, bo od dzisiaj mierzę się z problemem pompy obiegowej ((LFP PCO 25). Pompa pracowała w trybie ciągłym ponad 10 lat z przerwami na obsługę kotła Ling Combi 4 S, tj. ok. 10 dni w roku.
Pierwsze niedomaganie nastąpiło rok temu po obsłudze kotła, po osiągnięciu 40 *C nie załączyła (ust. 1 bieg). Po przełączeniu na 2 i 3 i ponownie na 1 chodziła bezproblemowo ... do tej chwili. Wtedy pomyślałem, że "one widać czasem tak mają".
Jednak teraz wyłączenie pompy nastąpiło samoczynnie pomiędzy czyszczeniem. Kiedy, nie wiem. Mogło to być nawet dobę wcześniej. Ponowne, dzisiejsze załączanie pompy, zmieniając bieg było skuteczne chwilowo, wyłączenie następowało po kilkunastu minutach. Udało się jeszcze tak dwa razy, po tym pompa padła całkowicie.
Max temperatura na piecu wynosiła 68 *C (ustawiona nominalna 62) czyli praktycznie piec pracował na podtrzymaniu, a nagrzewanie c.w.u. następowało grawitacyjnie. Jednak temperatura samej pompy była wyższa niż wody.
Próba wymiany kondensatora rozruchowego nic nie zmieniła. Podejrzewam, że zatrzymanie silnika będącego nadal pod napięciem przez bliżej nieokreślony czas doprowadziło do uszkodzenia jego uzwojeń.
Teraz stoję przed dylematem wyboru nowej pompy. To chyba tyle. Zastanawiałem się tylko nad tym, czy 10 lat to dużo czy może jednak mogłaby hulać dalej. Jednak wyczytałem tu, że bywa różnie. :)
Pozdrawiam.