Witam jak w temacie. Mieszkam w bloku z lat 60 na szóstym piętrze( siódme jest szczytowe), latem zdjąłem dwa z trzech grzejników. Dzisiaj podłączyłem nowy grzejnik Kermi dwuwarstwowy w pokoju. Mam zawory na dojściu i wyjściu każdej rurki .Gdy nie było kaloryfera lub gdy sprawdzam na zaworach w drugim pokoju( tam nie ma jeszcze kaloryfera) jest ciśnienie cieplej wody na górze i UWAGA ciśnienie zimnej na odpływie. Po podłączeniu grzejnika odkręceniu zimnego i ciepłego zaworu i odpowietrznika woda wypełniła kaloryfer. Niestety letnia jest tylko góra kaloryfera, ta najbliżej wejścia cieplej wody, dół lodowaty. Ogrzewanie jest grawitacyjne.
- włożyłem poprawnie uszczelkę, według instrukcji, oddzielającą warstwy przy odpływie.
- najpierw odkręciłem ciepłą wodę a gdy się napełnił kaloryfer, odkręciłem zimną.
- jedyny stary kaloryfer żeliwny jaki się ostał w kuchni miał te same objawy, ale już jest zdjęty.
- kaloryfer przyłączyłem do oryginalnych przyłączy za pomocą rurek PEX 16 mm
Opis :
zielone i czerwone kółka to śrubunki do rur pex, czy przez nie może nie być obiegu wody, bo mają one mniejsze światło niż rurka 16 mm, ale patrząc obiektywnie to zawory też mają mniejsze światło niż rurki??
niebieskie kółko to kolejno odpowietrznik i wewnątrz uszczelka rozdzielająca.
Co mam robić? dlaczego nie ma obiegu wody? Przepraszam za błędy ale piszę to w nocy po walce z grzejnikiem.