Nie znam się na technice CO, starałem się coś sam poczytac ale nie idzie się w tym połapać, więc doradźcie coś. Dom z lat 70-80 , parter i piętro, łącznie około 120m2. Okna i drzwi wszystkie wymienione, strop docieplony wełną, ściany nie. Instalacja grawitacyjna otwarta, grzejniki wszystkie aluminiowe, do tego zbiornik na CWU 120L z weżownicą. Obecnie grzeje kocioł SAS NWG 17kv opalany węglem ze sterownikiem grawitacyjnym unister. Sam kocioł uważam za przewymiarowany bo wiekszość zimy utrzymuje na nim temp 50-55C i raczej mam problem z utrzymaniem na nim niskich temperatur. Przy siarczystym mrozie wystarcza aby na piecu było 65C. Obieg grawitacyjny działa bardzo dobrze.
W przyszłym roku chce go wymienić na coś automatycznego, żeby dało się załadować ran na kilka dni. Najpewniej na ekogroszek bo pelet przy nieocieplonym domu to raczej kiepski pomysł. Chce mieć też dodatkowy ruszt na spalanie drewna albo węgla.
Na zdjęciu widać jak to wygląda obecnie (tzn wyglądało 4 lata temu , ale teraz jest tak samo plus unister)
Czy ktoś może polecić jakiś konkretny , sprawdzony model pieca i powiedzieć czy trzeba będzie dokonywać przeróbki instalacji (obieg grawitacyjny mi odpowiada bo tani w eksploatacji i dziala poprawnie).