Skocz do zawartości

Kwidyn

Forumowicz
  • Liczba zawartości

    34
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutralny

O Kwidyn

  • Tytuł
    Bywa od czasu do czasu

O sobie

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Września
  • Zainteresowania
    szeroko rozumiane IT

Informacje o ogrzewaniu

  • Co ogrzewam?
    ok. 190m2 ocieplone 5cm styropianu + (przybudówka (50m) i garaż (32m)) bez docieplenia = 270m2
  • Instalacja
    grawitacyjno-pompowa
  • Kocioł
    z podajnikiem; Dziubarczyk KWM-SGR 19kW

Ostatnie wizyty

563 wyświetleń profilu
  1. Zaczynam się zastanawiać czy nie lepiej MultiSplita postawić: 1x5kW +3x 3,5kW + 1x 2,6kW Wszystkie 4 sypialnie z małymi jednostkami + salon... Pozakręcać grzejniki w klimatyzowanych pomieszczeniach, odpalić piec na grzanie wody + 2 łazienki i te pomieszczenia gdzie będzie chłodniej niż być powinno. Grzanie samego CWU w lato zabierało dotychczas 25kg groszku na tydzień... Myślicie, że to może zagrać?
  2. Dane jednej z lepszych PC... więc nie szastajmy tak optymistycznie werdyktami. Przy +7C COP - 4 Przy +2C COP - 3 Przy -7C COP - 2,5 Przy -15C COP - 2,3 Wszystko to przy grzaniu wody do 35C, a to chyba za mało (nie mam niestety podłogówki)... PC można grzać do ok 55C, ale COP leci na łeb na szyję w dół. Na dom przez ostatnie lata muszę pchać 40-45C by osiągnąć komfortowe warunki. Nie wspomnę o koszcie na start - ok 25 tysięcy + montaż oraz o corocznych serwisach, o awariach wolę nie myśleć... Grzanie zimą niestety wiąże się z czerpaniem prądu z magazynu, więc fakt... z wysłanej do sieci energii zostaje tylko 80%. Nie twierdzę, że nie myślę o PC, ale nie znam się na tyle, by te fakty nie były dla mnie alarmujące. Dodatkowo koszt samej PC zwiększa czas zwrotu inwestycji o ok 7 lat do już oczekiwanej 7 letniej za instalację PV :( Takie przemyślenia mną targają, dlatego czuję, że bezobsługowe elektryki indukcyjne, o ponad połowę tańsze nie są na straconej pozycji, ale dziękuję za chęć podzielenia się swoimi doświadczeniami. 1300kWh aktualnie w magazynie to wynik 1 kwartału przy włączonym mało efektywnym bojlerze Solej 50L 1,5kW na 4 os. rodzinę. Rozliczać się będę w okolicach maja... więc debet energii podciągnę w sezonie marzec-kwiecień i nie obrażę się jak będę musiał dopłacić 1000-2000zł, bo i tak zaoszczędzę ok 2500-3500zł w stosunku do groszku.
  3. Cześć W roku 2016 uzyskałem na tym forum bardzo konstruktywnej pomocy w konfiguracji remontowanej kotłowni. Dziękuję WAM za to. Do domu z lat 80, 270m2 wstawiliśmy 19kW kocioł z podajnikiem na ekogroszek i jestem z tego rozwiązania mega zadowolony. Woda ciepła, w domu ciepło, a 5 ton ekogroszku 29MJ styka. Mam jeszcze kilka poprawek w kwestii orurowania, bo nie wszędzie jest tak ciepło jak być powinno, ale to zepsuli "fachowcy" poprzedniego właściciela, a że to przybudówka to nie boli tak bardzo... mam gdzie trzymać zimą kwiaty :) (przyjdzie i na to czas) Do rzeczy. W tym roku przyszedł czas na montaż PV o mocy 9,66kWp na moim dachu, która wczoraj zakończyła swój pierwszy kwartał produkcji z wynikiem 4301kWh. Z racji, że przełączyłem testowo grzanie CWU na bojler elektryczny w "magazynie" mam tylko 1300kWh (2400kWh zużyłem). Jak widać test dowiódł tylko tyle, że trzeba kolejnych zmian w instalacji CO by wykorzystać darmowy prąd do grzania\dogrzania domu w sposób bardziej ekonomiczny, a najlepiej bezobsługowy. Instalacja jest otwarta, a jej aktualna pojemność cieczy w obiegu to 415L. Oglądam internety, czytam tutaj różne ciekawe pomysły i walczę wewnętrznie ze sobą czy zdecydować się na PC czy piec indukcyjny. Piszę w tym wątku, więc domyślacie się, że jestem niemalże zdecydowany na indukcję :) Obecny piec zostaje w układzie, ale tylko w odwodzie na wypadek awarii lub w celach dogrzania w razie b. niskich temperatur. Nie planuje dużych zmian. Obecny układ bardzo mi pasuje. Chciałbym go tylko doposażyć :) Nie chcę na razie niczego sugerować, zdaję się na Waszą wiedzę i doświadczenie - słucham pokornie.
  4. ...i pobawić się siłą nadmuchu. W zależności od kaloryczności paliwa czasem trzeba skręcić/podkręcić obroty na wentylatorze. Ale od początku...25kW to dość dużo... sam na 270m2 używam 19kW. (na tym forum uczyłem się fachu (możesz poszukać postów po nicku)) z Lorlen'em, który ma bliźniaczy do mojego kotła. Od czasu do czasu myślę, że z 25 byłoby ciut prościej... ale nie narzekam :) Swój dom steruje ręcznie, żadnych pogodówek, podzielników... Grzejniki bez regulacji temperatury. Kocioł trzymam na 60C, na dom podaję ok 42-45C za pomocą zaworu trójdrożnego. Swój kocioł mam ustawiony na podawanie 3-4s na 50-99s, wentylator 22-26%. Wszystko w zależności od panujących na zewnątrz warunków. Kocioł nigdy nie osiąga zadanej temperatury, ale też nie wchodzi w przestoje dzięki czemu cały proces spalania jest dużo bardziej ekologiczny - z komina nigdy nie zobaczysz ulatniającego się dymu. Węgiel spala się tak jak mu na to pozwolę. W taki sposób mógłbyś dostosować nawet 50kW kocioł do swojego metrażu. Daj znać jak sobie poradziłeś... bo w sumie trochę późno piszę... od 2 tygodni grzeję tylko wodę :D
  5. Hej Lorlen dzięki za pamięć. Nie ma walki z chłodem... jedyna to ta, by kupić suchy węgiel (ostatnia partia to koszmar). Decydując się na zakup kotła w listopadzie i wyprztykując się z kasy jestem zmuszony kupować po 1 tonie co jakiś czas. A wracając do sedna... po przeprowadzonych modyfikacjach mam zapiętą mocniejszą (nieregulowaną zbytnio) na obiegu CWU, która działa 24h i robi za ochronę powrotu przy okazji grzejąc bojler. Osiągnąłem to poprzez zdemontowanie czujnika temperatury z bojlera co poskutkowało równą pracą i stabilizacją układu. Czujnik wprowadzał zamęt. Wodę ciepła mam i tak utrzymując temp. kotła. Chciałem ją od razu zamienić na oszczędną, ale jak przeliczyłem wartość nowej do uzysku W uznałem, że wolę ją zajechać i dopiero wtedy kupić nową. Mam 3 lata by bilans wyszedł na 0. Czas pokarze :) Druga pompka na minimalnym ustawieniu pcha ciepełko na dom. Zaworem 3D utrzymuję temp. na wyjściu ok 42C. Piec chodzi 24h na dobę w podawaniu 3s/70s na dość niskich obrotach wentyla otrzymując ok 55C na piecu. Spalanie węgla doszczętne, ale by osiągnąć to co niektórzy z Was pokazują na fotach to nieosiągalne jeszcze dla mnie. W dni z temp. dodatnią paliłem tanim "Czarnym Janem" 22MJ za 670PLN, gdy temp w nocy spadała na dłuższe okresy poniżej -3C dorzucałem "Prometeusza" 27MJ, a jak spadała poniżej -8 to już tylko "Prometeusz". Trochę kombinowania, bo czasem zmiany pogody były chwilowe, ale dzięki tym ćwiczeniom poznałem swój piec :) Utrzymywana temperatura w domu to stała 23,5 do 24,5 bez żadnych regulacji dzień czy noc... decydowała pogoda i zastosowany węgiel :D Spalanie wahało się od 1 worka listopad-grudzień do maks 1,5 wora na dobę styczeń-luty. Jak na razie na węgiel poszło ok 3k PLN... ale w garażu jeszcze 38 worków. Zima podobna do ostatniej... do wydania 8,5k PLN jeszcze daleko..... więc inwestycja przejścia z gazu na ekogroszek jak najbardziej trafiona. Czyszczenie pieca raz na tydzień z takiej szarej, miałkiej mączki... czasem jej sporo na dolnej półce. Wymaga trochę pracy, ale kocioł wdzięcznie wykonuje swoje zadanie nie wprowadzając ryzyka utraty płynności finansowej rodziny. Generalnie mam więcej sentymentu do tego pieca w porównaniu z gazowym. Przechadzając się aktualnie po swoim osiedlu domków jednorodzinnych dopiero teraz zwracam uwagę na kominy i zastanawia mnie co innych tak mocno trzyma przy piecach zasypowych tak strasznie kopcących na okolicę... [EDIT] Błędem byłoby nie wspomnieć o oszczędności na prądzie... brak konieczności dogrzewanie bojlera przyniósł oszczędności ok 150-200kWh na 2 m-ce. Sporo dał kocioł, bo nie liczę, że doszedł drugi telewizor, drugi dekoder, druga konsola, router światłowodowy, access point i ze sporo dłużej sam siedzę przy kompie niż rok temu, gdzie więcej było do zrobienia :) [EDIT2] Zapomniałem dodać, że w obiegu mam 415l wody - udało się zmierzyć w końcu.
  6. Jeszcze raz dzięki. W sobotę poprawka... Powrót z bojlera trafi bezpośrednio w kocioł (ma 2 zasilania i 2 powroty), a zawór 3D zassie wodę z powrotu grzejników. W tym układzie nie będzie potrzebny zawór zwrotny klapowy. Na razie wstrzymam się z wymianą pompy na cwu, zobaczę jak układ działa i słucha sterownika. W razie czego tylko kilka litrów upuszczę wody i wymieniam. Jak to widzicie? Która z opcji wybrać, by spalać oszczędnie paliwo? (prąd pomijamy) 1. Na obiegu kotłowym (grzanie CWU jako działanie uboczne) na pompie (OMIS 25/60-180 na 1 biegu), a C.O. na elektronicznej FERRO GPA II 25-4-180? 2. Na obiegu kotłowym pompa elektroniczna, na C.O. mocniejsza na 1 biegu? 3. Obieg kotłowy zostawić grawitacji, a na C.O. elektroniczna? Wydajność: OMIS max 3m3/h (nie wiem ile na 1 i 2 biegu) FERRO max 2,4m3/h (nie umiem określić autoadapt)
  7. Dzięki Wam bardzo za pomoc i bardzo jasno wyrażony przekaz. Dopiero teraz rozumiem co się dzieje... Hydraulik miał wg. instrukcji zabezpieczyć powrót by w razie awarii kotła serwis nie odmówił mi gwarancji i zadbać bym nie przegrzewał domu. W tym przypadku widzę, że tego nie osiągnął i muszę go koniecznie ściągnąć :( Mam nadzieję, że uzna reklamację i naprawi co uczynił. Dzięki wcześniejszym postom zdecydowałem się na grzanie ciągłe... Tydzień temu jak zrobiło się ponad 13C na zewnątrz, nie ogarniałem temperatury w domu - za gorąco. Próbowałem go więc jakoś w podtrzymanie wciągnąć, dziwiło mnie jednak dlaczego kocioł tak wolno wchodzi na temperaturę, a tak szybko z niej spada. Czy dobrze wnioskuję, ze aktualny układ nie ma szans na pracę w podtrzymaniu? Zawsze zaleje go woda z grzejników i wróci do pracy. Brak podtrzymania temp. powrotu będzie go wybudzał zbyt szybko nie wspominając o większym spalaniu. Proszę o słowo nawiązujące do moich przemyśleń
  8. Wg. mnie zawór 3D dławi mi 2" rurę... i pewnie z grawitacji w takim układzie dupa. Trochę to boli, bo sklep zawołał 2100 za sam towar, a prawie wszystko widzicie na tej focie... chyba inwentaryzację zrobię, bo coś mi nie pasuje. Przepraszam za 3 posty jeden pod drugim... próbowałem scalić, ale chyba nie mam takich opcji :( Zaczynam dochodzić do wniosku, że 2 oddzielne zasilania na CO i CWU to przerost formy nad treścią... albo będę musiał kupić drugą pompę (bo ta zielona CWU ciągnie 45W na najniższym biegu). Zastanówcie się proszę jak to ugryźć bo wzywając hydraulika będę chyba musiał wszystko palcem pokazać tym razem i nie zdawać się na łaskę losu.
  9. To by wyglądało... zasilałbym dom z cienkiej nitki, a 2" zasilania brałyby ciepło z powrotu bojlera :D Powiedz mi tylko jakim cudem powrót nie jest dogrzany jak bojler osiąga 50C?? Nie potrafię tego pojąć... woda do niego górą wpływa i górą ucieka jednocześnie?? Gdzie ta gorąca woda ucieka? Kocioł ma 52C, bojler 50C (zamiast obiegu kotłowego mam obieg bojlerowy :/ ), a powrót zimny :/ To z powrotu bojlera zasilam swój dom? - nie zdziwiłoby mnie to.
  10. Proszę mnie nie atakować, ja to rozumiem jak typowy laik... czyli prawie wcale. Ogarniam metodą obserwacji. Założenie było takie, że pompa CWU działa tylko by dogrzać bojler do zadanej nastawy i się wyłączyć, ale ten chyba tego nie potrzebuje wcale, bo sam się grzeje co maksymalnej temperatury, a jak w piecu temperatura spadnie to robi za bufor oddając ciepło. Według hydraulika to pompa CO miała popychać ciepłą na dom, a reszta miała iść na powrót, ale chyba nie za bardzo tak wyszło...
  11. Jak już wcześniej wspomniałem, od razu po zamontowaniu układu coś mi nie pasowało... Mam nadzieję, że zaradzicie... bo nie wiem jakim cudem udało mi się spalać tylko 20-25kg na dobę w moim układzie. Teraz zagadka: W "normalnej" pracy kotła (55C) nastawy wyglądają tak, że pompa c.o pracuje od 35C w autoadapt. Zawór 3D jest ustawiony w pozycji 2,5-3 co daje jakieś 40-43C na zasilanie domu i wszystko sobie lotto ok, poza faktem, że powrót nie jest dogrzewany (około 32C), a na bojlerze woda dochodzi do maksymalnej zadanej na C.O. (ok 52C) Gdy zejdzie temperatura w bojlerze do 38C załącza się pompa na obiegu c.w.u i zaczynają się jaja... Na chatę idzie mi ok 50C, oraz powrót jest dogrzany. Taki stan utrzymuje się do momentu osiągnięcia temp. zadanej na CWU i wracamy do "normalnej" pracy
  12. Nie pomogę w PID bo sam mam sterownik dwustanowy choć wciąż nie dojrzałem do testu dwustanu.... i jadę tylko na radach z forum i własnych obserwacjach. U mnie producent zaleca deflektor 15-18cm mad retortą, nie wiem jak Ty masz w instrukcji. Mogę zawiesić go na demontowalnym ruszcie (wysokość stała) lub na śrubie rzymskiej i regulować. Chętnie przestudiuje doświadczenia forumowiczów jaki wpływ ma wysokość deflektora na proces dopalania spalin. 50kg/24h to sporo.... urwałeś już coś z tych kilogramów?
  13. Albo już nic nie rozumiem, z tego co czytam od miesiąca, albo coś nie tak z tym twierdzeniem... Poprawi mnie ktoś?
  14. A ja się martwiłem czy 19kW mi styknie na 270m.... Na Twoim miejscu bym wrócił do negocjacji z producentem, bo zdrowo przesadził czyli naciągnął Cię po 1 na cenę kotła, a po drugie naraził na wysokie spalanie na codzień... Może znajdziesz klienta z 500-700m halą na swój kocioł, a pomyśl o czymś lepiej dobranym do swojego domu. Nie wiem, czy ten kocioł dobrze będzie spalał opał gdy Twój domek będzie potrzebował 5-10% mocy :( Jak ze spalaniem teraz wychodzisz na dobę?
  15. Trzymam się jacku61 Twoich wskazówek... jadę cały czas na małym ogniu bez przechodzenia w podtrzymanie. Na kotle w zależności od ustawień 50-60C, na zasilanie idzie 40-44C, spalanie ok 22-23kg na dobę. W sumie nie widzę większej różnicy w eko za 950zł (Prometeusz 27MJ), a ruskim za 670zł (Czarny Jan 22MJ)... co mnie bardzo dziwi. Prometeusz się często nie dopalał, więc szukałem mniej kalorycznego i zaryzykowałem najtańszy na składzie (niestety bardziej wilgotny co uważam za największą wadę). Aż korci promocyjny test eko z Tesco (Black Fire 22MJ) za 14,99. Ustawienia podobne, bo podaje zawsze 2s - moduluje tylko czas pauzy w granicach 40-48s, a to tylko z uwagi na testy mocy wentylatora - utrzymuję ok. 23-25%. Aktualnie pracuje na całkowicie zamkniętym, czyli ciągnie tyle co pozwala nacięcie na śrubę mocującą przesłonę. W domku (190m) ok 23,5C. W przybudówce (włączony 1 grzejnik z 3) i garażu mam łącznie grzejniki ok 3500W, gdzie w garażu jest ok 8-12C, a w przybudówce trzymam ok 12-15C. Czy uważać takie spalanie za dobry wynik?? Czopuch (słuchając rad z innych wątków) mam otwarty całkowicie. Pomimo, że na razie nie zamierzam na nich palić zapasów drewna zastanawiam się czy warto założyć żeliwne ruszta by spowolnić ruch pionowy w komorze spalania... czy lepiej pozwolić płomieniom operować wyżej? - co o tym sądzicie?? Lorlen - a jak u Ciebie wygląda sytuacja??
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.