Hej :)
Wiem że tematów jest pełno, przeczytałem je wszystkie ale argument że dom musi się wygrzać w moim przypadku jest nie trafny.
Palę od 2 września 2016r na podłoge a w listopadzie doszły grzejniki. Do tej pory spaliłem 2.5 tony ekogroszku podobno 26mj. Statystyki prowadzę od 20 grudnia i średnie spalanie wychodzi 25kg/dobę i co ciekawe nie ważne czy na dworze jest -10 czy +5 stopni C. W domu utrzymuje stałą temp 23oC. Kocioł pracuje w PID i kombinuje z mocą kotła. Zaczynałem z mocą ustawioną na 100% teraz przy +5 mam ustawioną na 45% i kocioł osiąga temperaturę zadaną ale nie widzę różnicy w spalaniu. Nie mam spieków a eko wypala się raczej (moim zdaniem) dobrze.
Kocioł Defro Komfort Eko 15kW sterownik K1Pv4 ADAPTIVE (v3.2.5) + ST 505. Sterowanie pogodówką na zaworze 4D siłownik
Dom 191m2 użytkowej parterowy (brak poddasza), ok 120m2 podłogówki, + 4 grzejniki i 2 drabinki.
ściany BK 24 600 TermoOgranika 033 15cm, posadzka Arbet Ekspert 13cm, sufit URSA GOLD 035 30cm, okna PCV 5kom 3szyby Uw 0,7-1,1, wentylacja grawitacyjna.
Co radzicie?