Skocz do zawartości

aficio

Forumowicz
  • Postów

    31
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez aficio

  1. Dzień dobry wszystkim. Mam taki problem u siebie w kotłowni. Podczas odpalania kotła do zapuszczenia ogrzewania domu co jakiś czas słychać głośny, przejmujący dźwięk podobny do sprzężenia np. mikrofonu z głośnikami , albo kiedy dwa mikrofony są za blisko siebie. Nie potrafie go opisać. Jest głośny i tak drażniący, że wydaje sie jakby głowa miała zaraz pęknąć. Nieraz trwa kilka sekund , ale czasem i nawet 20 sekund. Czy ktoś miał podobny problem lub z czymś takim sie spotkał ? Co może być powodem? Słychać to w załączonym filmie. Będę wdzięczny za info, porady, sugestie. video-1606135061.mp4
  2. Powiem tak , poprawa jest , ale to nie jest to co było . Po otwarciu kranu i spuszczeniu trochę wody , widac , że ciśnienie spada , ale już nie tak drastycznie jak przedtem. Gdzie jeszcze szukać problemu ? Kiedy leci woda , przy głowicy niebieskiej butli słychać syczenie . Wydaje się jakby z takiej rurki do której jest podpięty wężyk ogrodowy . nie mam pojęcia gdzie on prowadzi :) Głowica na zdjęciu .
  3. Zrobiłem tak . Spuściłem wodę ze zbiornika . Dopompowałem do 0,25 MPa . Po włączeniu pompy , dopompowała sobie wody do 0,4 MPa . Teraz czekam i będę użytkował . Zobaczymy czy jest poprawa .
  4. Ciśnienie na manometrze zbiornika hydroforowego . Szum słychać w rurkach przy filtrach do zmiękczania i odżeleźniania wody .
  5. Zamknę obejście czyli te dwa zawory otworzę i pozamykam zawory od filtrów , to ciśnienie spada całkowicie .
  6. Do jakieś 0,22 MPa i włącza się pompa . pompuje do 0,4. I cały czas słychać jak przelewa sie woda w tym niebieskim filtrze pomimo , że nie jest puszczona nigdzie woda .
  7. Ale za jakieś wskazówki na podstawie zdjęć to byłbym wdzięczny . Cisnienie na zbiorniku - 0,36 MPa.
  8. studnia i hydrofor i stację uzdatniania wody
  9. Zimna i ciepła tak samo . Filtry skośne czyściłem , nie wiem jak pompki . Dolna gorąca i czuć że pracuje , ta wyżej ciepła i nic nie czuć przykładając rękę . Czy są one odpowiedzialne za odpowiednie prowadzenie wody ? Ciśnienie chyba jest ok. Wskazania na manometrach . Dodatkowo ciśnienie czerwonego baniaka zmierzone manometrem sprężarki wynosi 1,2 bara. Parametry sie trzymają . Nic nie spada. Co ew. jeszcze sprawdzić ? Odnoszę wrażenie , że woda zlatuje ze zbiornika z dużym ciśnieniem , jak się kończy to ciśnienie słabnie . To takie moje odczucie jak to obserwuję.
  10. Przepraszam , że dopiero dziś dzielę się wynikami prac . Nieszczelność znaleziona . Na parterze w skrzynce od podłogówki kapało porządnie ( zimna i ciepła) . Po zlikwidowaniu nieszczelności piec hula aż miło . Ciśnienie trzyma bez spadków , czyli naczynie też ok. Pozostał jednak jeden problem . Po odkręceniu wody w kranie ciśnienie jest dobre , jednak po chwili spada i leci sobie jak krew z nosa . Co może być przyczyną ? Na dole jest to mniej bolesne niż na pierwszym piętrze. Pomoże ktoś ?
  11. Nie wiem , czy wczorajsza euforia nie była przedwczesna . Po wytarciu odpowietrzników , sprawdzałem nic już nie kapie . Ciśnienie na manometrze baniaka spadło do 0,6 bara , a ciśnienie sprawdzane manometrem sprężarki było na poziomie 0,5 bara . Jest lepiej niż było . Co robić dalej ?
  12. Czy mogę go wymontować zakręcając wczesniej czerwony zawór ? Żeby wziąć go do sklepu i pokazać i kupić taki sam .
  13. Chyba znalazłem wyciek . Wrzucę zdjęcie i proszęo info czy to moze być powód i co z tym zrobić jak uszczelinić ? A po zlikwidowaniu co zrobić ?
  14. Ok. Jak wrócę do domu to zrobię i wrzucę .
  15. Przypomniała mi się jedna sytuacja , która miała miejsce jakieś 2 miesiące temu . Zobaczyłem plamę wody na suficie w kotłowni , więc zacząłem szukać przecieku . Okazało się , że na piętrze po otworzeniu klapy chyba od podłogówki ( w ścianie mam kilka rurek niebieskich i czerwonych ) z jednej kapie woda . Dokręciłem nakrętkę , problem ustał . Przez dwa tygodnie chodziłem i sprawdzałem , czy nie ma nic mokrego . Było szczelnie , więc zamknąłem klapę i już . Ale właśnie od tego czasu nastapił spadek ciśnienia wody . Czy to może mieć coś wspólnego? Czy przy tych rurkach też są jakieś odpowietrzniki ? Może tam też tzreba zadziałać ?
  16. Sprawdzę . Co do odpowietzrania , to z tego zaworka na czerwonym baniaczku wczoraj nic nie sykło , ale gdy odkręciłem przy manometrze na kotle , to tak . Wyleciało powietzre a potem ciepła woda .
  17. Właśnie wstałem .Wczoraj zrobiłem tak jak napisałeś . Dziś rano na manometrze jest zero . Co teraz ? I jeszcze jedna mała uwaga . Może będzie miała wpływ na ocenę sytuacji. Kiedyś jak dopuszczałem wodę na kaloryfery ,to żeby podniesć ciśnienie na manometrze na tycz czerwonym baniaku to trwało to ok pół minuty . Teraz aby osiągnąć ten sam poziom woda leci ok. 5-8 minut . Dodatkowo jest coś z ciśnieniem tej wody . Kiedy odkręcę kran duzo wody zleci z impetem , a totem słabnie i w końcu leci tak sobie .
  18. Jednak jeszcze jedno pytanie . Czy te 0,8-1 bar dopuszczonego powietzra ma wskazywać manometr sprężarki czy manometr baniaka ?
  19. Oki , jak wrócę to zadziałam i dam znać. Na razie bardzo dziękuję za pomoc . Odezwę się .
  20. Ok. To jeszcze pytanie , gdzie odpowietrzamy i w jaki sposób ? Gdzie sie takie ustrojstwo znajduje ?
  21. Jest obok . Rozumiem że otworzyć i spuścić . Po dopompowaniu powietrza uzupełnić wodą ? Robić to przy wyłączonym kotle ?
  22. Na czwartym zdjęciu na dolnej rurce pod pomką Grundfosa jest zawór . otwieram go czerwoną rączką którą widać ( własnie wtedy dopuszczałem wodę ) i sobie leci . Zamykam i już .
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.