Skocz do zawartości

Misza123

Nowy Forumowicz
  • Postów

    4
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

O sobie

  • Płeć
    Mężczyzna

Osiągnięcia Misza123

Nowicjusz

Nowicjusz (1/14)

  • Pierwszy post
  • Tydzień pierwszy zaliczony
  • Miesiąc później
  • Od roku na pokładzie
  • Starter dyskusji

Najnowsze odznaki

0

Reputacja

  1. Niestety budynek był budowany jako jednorodzinny i tym samym połowy dokumentacji nie ma bo nie było obowiązku jej tworzenia przed budową. Konserwator nie ma bladego pojęcia co jest w wylewkach. Mnie podejrzewają, że jestem wpięty w instalację sąsiada i tym samym grzeję się na cudzy rachunek. Ot, takie sąsiedzkie przepychanki:) B.
  2. Schematu nie ma i nie będzie. Budynek z 2003 roku. Nawet jeśli schemat był, to jest nie do odszukania. W projekcie w każdym razie go nie ma. Mieszkanie nie jest typowe. W pionie jest inne od reszty - inny układ pomieszczeń. Tym samym jestem w stanie wyobrazić sobie, że instalator robiąc kalkę z niższych piętr pociągnął rury CO a potem się okazało, że są zbędne i je zapętlili. Przepływ przy zakręconych grzejnikach - jak inaczej wyjaśnić takie zjawisko? Da się jakoś sprawdzić to wszystko? M.
  3. Dokładnie, licznik jest w skrzynce na klatce, przed drzwiami do lokalu. Też obstawiam połączenie wejście i wyjścia na krótko za licznikami. Innego możliwego fizycznie wytłumaczenia nie widzę. Sprawdzę historię odczytów licznika. Czy przepływy pokrywają się z sezonem grzewczym. Zarząd wspólnoty wymyślił sobie badanie kamerą termowizyjną lokalu. Nie wiem co chcą sprawdzić w ten sposób. Czy dobrze wnioskuję, że gdy zakręcę zawory wejście i wyjście Co z lokalu i odkręcę odpowietrzniki w grzejniku, to po chwili woda powinna przestać lecieć po zejściu ciśnienia? A jeśli byłby podłączony do sąsiada, który ma odkręcone zawory, woda powinna lecieć cały czas? Chodzi mi o szybkie i proste udowodnienie, że nie mam lewego podłączenia do sąsiada, powstałego na etapie budowy domu. M.
  4. Dzień dobry wszystkim. Nie jestem ani instalatorem ani inwestorem, tylko zwykłym użytkownikiem instalacji CO. Mój post na tym forum spowodowany jest pewnymi "kwiatkami" jakie mam z instalacją CO i licznikiem GJ w budynku wielorodzinnym. Wspólnota zarzuca mi, że kantuję na liczniku albo mam źle zrobioną instalację CO w mieszkaniu. Instalacja to piec Co w piwnicy budynku, pompa obiegowa, licznik Supercal 539 na wejściu do lokalu. Licznik mierzy zużycie energii w GJ (różnica temperatury na wejściu i wyjściu wody z lokalu) i (mechanicznie) przepływ wody Problem jest następujący. Licznik wykazuje znikome zużycie GJ (co jest prawidłowe, bo mieszkanie jest minimalnie ogrzewane), zaś przepływ wody przez licznik jest absurdalnie wysoki. W porównaniu do sąsiadów, którzy grzeją 10x więcej, przepływ przez mój licznik jest kilkakrotnie wyższy niż u nich. Zjawisko takie było i na liczniku starym i jest na liczniku nowym. Liczniki były wymieniane przez wspólnotę półtora roku temu. Wspólnota twierdzi, że taka sytuacja jest niemożliwa i gdzieś jest "kant" - stuningowany licznik (wiem, że nie) lub moja instalacja CO jest podłączona do jakiegoś sąsiada i na jego koszt się grzeję. Macie jakiś pomysł, co może być powodem bardzo wysokiego przepływu przez licznik, pomimo że grzejniki są zakręcone na termostatach a licznik wykazuje małe zużycia GJ (podkreślam - zużycia GJ moim zdaniem są prawidłowe)? Kolejne pytanie, czy jest możliwe, żeby licznik wykazywał przepływ wody w sytuacji w której jest zakręcony zawór zasilający instalację CO w lokalu (zawór jest 10 cm przed licznikiem). Ja uważam, że nie ma takiej możliwości, ale wspólnota ma wątpliwości. Będę wdzięczny za uwagi. Michał
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.