Cześć,
mam kocioł zasypowy miałowy, Mar-metpol 17kW, budynek z lat 60-tych, nie ocieplony, częściowo podpiwniczony, 100m2 powierzchni użytkowej, do tego 100m2 nie ocieplonego strychu. Do tego bojler 100 litrów.
Temperatura zadana 55 stopni. Sterownik Sigma.
Przy średniej dobowej temperaturze na zewnątrz 2-5 stopni, stałopalność wynosi 10-11 godzin (zasyp około 25kg).
Od kilku dni zacząłem palić nowym miałem o kaloryczności 25MJ. Pojawił się problem tego typu: mniej więcej po 5-6 godzinach od osiągnięcia temperatury zadanej temperatura na piecu skacze do 65 stopni.
Próbowałem paru ustawień sterownika (stosowanych dotychczas), jednak to nie przyniosło efektu i temperatura nadal skacze za wysoko.
Jak ustawiać czasy między przedmuchami tzn jak najczęściej czy jak najrzadziej? Jaka długość przedmuchu?
Może maił jest zbyt kaloryczny? Przy miale o kaloryczności 23, temperatura nie skacze, ale za to pali się około 2 godziny krócej.
Dodatkowo druga sprawa, latem mam zamiar częściowo ocieplić dom, jednak chciał bym też zwiększyć stałopalność. Tutaj pojawia się pytanie czy kupno kotła o większej mocy coś da?
Pozdrawiam