witam
Jestem nowy na tym forum ale troszkę mnie strzyka jak czytam takie fobiczne bzdury. Pozwól że ci wyjaśnię pokrótce puszczański "problem". W 2011-12 przez Puszczę przeszły wichury łamiąc i powalając ok 5 tyś m3 drewna świerkowego (głównie), na sztuki to min 5 tyś drzew. Świerk jest żywicielem małego owada: kornika drukarza, groźnego szkodnika mającego skłonność do szybkiej gradacji, niedawno miały ochotę "zjeść" Beskidy, aktualnie próbują zjeść okolice Prudnika. Kilka- kilkanaście samic zasiedlając JEDNO drzewo "produkuje" korniki które są w stanie opanować w następnej turze +- TRZYDZIEŚCI kolejnych drzew. Z tych trzydziestu masz następne 900, dalej 2700, dalej 81000 itd. Najpierw zasiedla drzewa osłabione bo drzewo zdrowe się broni zalewając chodniki żywicą ale tylko w ograniczonym zakresie. Jedyne skuteczne "lekarstwo" to przerwać ten łańcuch rozrodu na etapie żeru młodocianych larw. W odpowiednim terminie należy znaleźć zasiedlone drzewo, ściąć je, okorować, korę spalić lub wywieźć nieokorowane drewno na min 1,5 km od najbliższego lasu bo tyle dorosły kornik może przelecieć. Larwa kornika żywi się łykiem, świerk z przerwanym- zjedzonym łykiem ZDYCHA! Wracając do wichury: "ekolodzy" przy wsparciu POprzedniego ministra Gawlika stwierdzili że Puszcza SAMA SIĘ OBRONI i z kornikiem NIE będziemy walczyli. Jak masz szansę zauważyć było to mylne założenie. Stawką w tej "grze" nawiedzonych jest CAŁA POPULACJA świerka w Puszczy dotyczy to zwłaszcza obszarów po szabrze angielskim w międzywojniu 5 mln m3 drewna. Szybko zatarto "ślady" sadząc najrentowniejszy ale zgoła nie puszczański gatunek: świerka dlatego jest słabszy. Zaznaczę że OBOWIĄZUJĄCA Ustawa o Lasach obliguje leśników tych "rzeźników leśnych" do ZACHOWANIA TRWAŁOŚCI LASU. WG Ustawy obecna gradacja powinna skutkować wszczęciem wobec NICH postępowania prokuratorskiego!!! Polskie leśnictwo przez fachowców uznawane za WZORCOWE ma w Ustawie zapisane trzy funkcje: EKOLOGICZNE PRODUKCYJNE I SPOŁECZNE. Z zasady leśnicy wycinają max 60% tego co przyrasta aby leśne zasoby ROSŁY. I rosną!! Inne państwa skupiają się na funkcji ekonomicznej- produkcyjnej. Może zamieszkaj na terenie martwej Puszczy? Co z ludźmi TAM mieszkającymi i żyjącymi w symbiozie z Puszczą? Przyjmiesz ich pod swój dach? Trochę zwiedziłem Włochy, za Cesarstwa Rzymskiego rosły tam piękne lasy wycięte na potrzeby ludzi. Naturalna sukcesja trwa tam już ponad TYSIĄC lat i bez pomocy człowieka lasy pierwotne TAM nie wrócą!! Chcę Ci uświadomić nasz OBOWIĄZEK aktywnej ochrony lasu i zachowania ich dla naszych dzieci. Tzw "naturalna" sukcesja lasu na puszczańskich terenach poświerczynowych to będą SETKI LAT. Najpierw wchodzą gatunki lekkie, wiatropylne typu osika, brzoza i takie, jeżeli w ogóle, będą drzewostany przez najbliższe STO lat. "Ekolodzy" płaczą nad ściętym drzewem nie widząc że siedzą w drewnianym domku na drewnianym bujanym fotelu i grzeją się przy kominku czytając dobrą książkę. Las trochę jak zboże: wzrasta, dojrzewa i jeżeli człowiek ma mieć z niego pożytek wycina go umożliwiając rozwój następnego pokolenia. Okrzyczany dzięcioł trójpalczasty zdechnie wraz z rozpadem ostatniego martwego świerka już za parę lat. Tego chcesz? Szyszko jako JEDYNY minister stara się wyważyć wszystkie racje.