Cześć! Zwracam się do Was z pewną zagwozdką. W skrócie - piec olejowy dwufunkcyjny, nie grzeje wody użytkowej, a wodę w instalacji centralnego ogrzewania tak.
Poniżej schemat instalacji. Możliwe, że brakuje tu paru elementów jak np. filtr wody, wodomierz etc. i możliwe, że nie odzwierciedla dokładnego schematu elementów pieca, ale w internecie nie mogłem się niczego doszukać.
Piec ma już około 11 lat, z czego kilka przepracował grzejąc tylko wodę użytkową, ze względu na to, iż dom ogrzewa kominek.
Opowiem jak to wszystko się zaczęło...
Postanowiłem zmodernizować instalację ogrodową i żeby to osiągnąć, musiałem wymienić zawór (10) na inny. W tym celu wyłączyłem piec, zakręciłem zawór (19) (20) oraz (21) i zacząłem wykręcać wspomniany zawór. Po wykręceniu zawóru (10) z trójnika, woda mimo zakręcenia pozostałych zaworów ciekła wąskim strumieniem. Wspomnę, że wykręcony zawór był strasznie zasyfiony rdzawym szlamem.
Z tego powodu postanowiłem spuścić wodę z układu. (Dodam, że wtedy nie byłem na tym poziomie wiedzy co teraz, dlatego popełniłem parę błędów). Odkręciłem zawór (11) oraz zawór (12 - przypuszczam, że to on odpowiada za spuszczenie wody ze zbiornika C.W.U.) i usunąłem wodę z instalacji. Manometr wskazywał 0 barów, woda z (11) i (12) nie ciekła. Niestety nadal ciekła przez trójnik w miejscu (10). Charakterystykę wyciekania tej wody porównałbym do wylewającej się wody z butelki z otworem umieszczonym pionowo w dół, czyli wylewanie, przerwa-zassanie powietrza, wylewanie i tak w kółko. Tempo określiłbym 50ml/5s. Pomyślałem, że zbiornik nie ma odpowietrzenia, dlatego woda tak pulsacyjnie wypływa. Postanowiłem odkręcić zawór (21) oraz odkręcić krany na ciepłą wodę (nic nie poleciało), w celu utworzenia odpowietrzenia. Niestety zabieg niczego nie zmienił.
Następnego dnia, postanowiłem wkręcić z powrotem stary zawór w miejsce (10), napuścić wody do instalacji C.W.U. oraz C.O. Odkręciłem odpowietrzniki grzejników, woda została uzupełniona, odkręciłem zawór (19) i (20), aby zapełnić zbiornik C.W.U. włączyłem piec i wydawało się, że wszystko jest ok. Grzejniki wszystkie ciepłe, natomiast woda w kranie - nie. Zaklnąłem siarczyście i wziąłem się za demontaż panelu przedniego pieca.
Po zdemontowaniu, na wężownicy (7) odkryłem odpowietrznik (14), który znajduje się za pompą (15). Odkręciłem go i rzeczywiście - powietrze uszło. Manometr wskazał spadek ciśnienia, więc znów dolałem wody do C.O. Pomyślałem - Boże! może to już. Jednak nie. Obmacałem piec jak kochankę i wyczułem, że rura DO pompy (15) jest gorąca, nawet sama pompa też, ale za pompą rura była zimna, woda tryskająca w momencie odpowietrzania w miejscu (14) też. Ja już nie wiem. Pomóżcie, święta za 4 dni a gorącej wody nima!
Pozdrawiam serdecznie, Wesołych Świąt!