Skocz do zawartości

efiksowy

Forumowicz
  • Postów

    56
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez efiksowy

  1. 795 a może odpuścić sobie ochrnoe kotła, generalnie to teraz jak pale, i pompa chodzi, zawor 4d jest otwarty, to i tak na powrocie na prawie 70, na wyjsciu jest niewiele ponad 70, na piecu ok 75 stopni. czy mozna dac obejscie pomy bez zaworu, czy mocno spadnie wydajność pompy wtedy?
  2. 713 Sambor, ale co z pompą poa powrocie, , za zaworem ochrony kotła, czy muszę ja instalalować, a jeśli zainstaluję, to czy muszę ją zawsze uruchamiać? powiedzmy, ze dojdzie zawór klapowy na obejściu pompy, co sie stanie jak się zatnie? dawać zawór bezpieczeństwa na kotle, w którym miejscu?
  3. 669 Panowie, czy ta pompa na powrocie, za zaworem termoochronnym, z zaworem klapowym, lub różnicowym, który może sie zaciąć, nie spowoduje tego, ze grawitacja nie będzie działać? Bo jeśli to ma działać tak, ze pompa musi chodzić cały czas, gdy pracuje kocioł, to bez sensutrochę, pompa w moim zamyśle ma wspomagać układ, kiedy mam np. większe zapotrzebowanie na ciepło, i grawitacja nie daje rady, tak to sobie wyobrażam. niestety instalacja jest stara, na wymianę jej, i budowę od nowa mnie nie stać, instalator ma we wtorek coś poprawiać, będzie trudna przeprawa, bo jednak wszystko musi rozmontować, i złożyć w inny sposób, wolałbym jednak wiedzeć, i mieć pewność, co i jak ma poprawić, bo zdanie się na jego pomysły wychodzi co najmniej niebezpiecznie dla palacza, czyli dla mnie :) czy ta pompa na powrocie z zaworem klapowym będzie bezpieczna, czy grawitacja sobie poradzi, jeśli się zatnie/popsuje/ albo sterownik od niej nie zadziała? Zlitujcie sie, i rozwiejcie moje wątpliwości proooszę :)
  4. 492 z instalatorem umawiałem się, ze instalacja ma zostać otwarta, i grawitacja ma działać dalej, niestety wpuścił mnie w maliny jak widać, ten zawór miał mi ułatwić życie, natomiast raczej mi utrudnił, muszę go pilnować, a przy rozpalaniu ręcznie nim manewrować, zanim kocioł i instalacja sie rozgrzeje, co jednak jest mega upierdliwe, nie po to montowałem nowy kocioł, żeby teraz siedzieć i pilnować jakiegoś zaworu w kotłownii. na starym piecu dziurawym i nieszczelnym, grawitacja działała dobrze, po 30 min, godzinie, grzejniki były gorące, teraz bez włączonej pompy jest niebezpiecznie wręcz. także pójdę za radą, i niech usuwa ten zawór, wstawia tylko 3d na powrocie, i pompa też na powrocie, natomiast jeszcze pytanie o tą pompe na powrocie, ona ma być wpięta miedzy zaworem a kotłem, tak? czy tam powinien/musi być zawór różnicowy, czy klapowy, czy może wogole odpuścić ten zawór, co będzie jak on się zatnie, i zablokuje grawitacje, jeśli pompa stanie? piec jest w miare nowoczesny, prosty dakon dor dolego spalania, bez dmuchaw i elektroniki, z miarkownikiem, pompa po mojemu ma wspomóc instalacje, jak np. będą większe mrozy, natomiast normalnie żeby ten układ grzał, jak wcześniej to ta pompa niekoniecznie musi non stop mielić wodę., czy może się mylę, skoro mam pompę, to ona powinna zawsze chodzić? co sie stanie jak padnie, albo sie zablokuje?
  5. 667 dzięki za szybką odpowiedź, niestety miałem sytuacje, gdzie wzrosło ciśnienie, i temperatura. Z instalatorem jeszcze do końca sie nie rozliczyłem, i nie wiem jak załatwić sprawę, gdyż on mnie namówił na ten zawór, twierdząc, ze będzie chronił powrót, a dodatkowo zyskam możliwość sterowania temperaturą na grzejnikach. Póki co, to wydaje mi sie, ze zbyt wiele musze poświęcać czasu i uwagi, na ustawienia tego zaworu, no i niebezpiecznie z tym mieszaniem, dodatkowo grawitacja jakby przestała działać. Rozumiem, ze ten zawór 4-drożny nie będzie miał u mnie zastosowania? dać zawór bezp. 1.5 na kotle pozostawiając ten zawór? układ jest otwarty, czy podłączanie wężownicy przy tym układzie, który jest, zabezpieczy w pełni cału układ?
  6. 577 Witam Chciałbym sie przywitać, jako że to mój pierwszy post, i podziękować wielu użytkownikom, gdyż bardzo wiele się dowiedziałem dzięki temu forum, i jego użytkownikom. Ba, po kilkutygodniowej lekturze dokonałem wyboru pieca, dzięki informacjom tutaj zawartym. Kocioł, to dakon dor 12 pracujący w instalacji otwartej. Z racji tego, że w wielu miejsach było powiedziane o ochronie kotła, za namową instalatora, został zamontowany zawór 4-drożny, zamiast 3-drożnego na powrocie, ponieważ instalator przekonał mnie, ze to znacznie lepsze rozwiązanie. Instalacja stara, grawitacyjna, naczynie przelewowe, znajduje sie na strychu, w najwyższym punkcie instalacji, najprawdopodobniej podłączone jest do głównego pionu całej instalacji. na wysyłce za zaworem 4-drożnym, została zainstalowana pompa obiegowa, oraz zawór różnicowy, który miał odcinać obieg pompowy w wypadku, gdy pompa nie chodzi. kocioł chodzi od 3 dni, dziś jest w miarę stabilnie, natomiast na początku zawór różnicowy miałem wrażenie, ze nie działał, tj. gdy nie chodziła pompa, piec szybko nabierał temperatury, i bez włączenia jej, temperatura wciąż rosła, na wyjsciu, termometr nie zmieniał położenia, dopiero odpalenie pompy zmieniało sytuacje. Momentami byłem szczerze wystraszony sytuacją, gdyż raz na kotle miałem 110 stopni, ciśnienie, które normalnie wynosi zero, wynosiło 1. dopiero włączona pompa na najwyższy bieg uspokoiła sytuację. Dodam jeszcze, nie zostało zamontowane żadne zabezpieczenie, instalacja stara, grawitacyjna. Mam poważne wątpliwości, czy modernizacja, której dokonał instalator, jest poprawna, czy nie powinien być tam dodane jakieś zabezpieczenie. moje pytania to: 1. czy montaż zaworu 4-drożnego, w wersji, którą widać na zdjęciu, jest prawidłowy w instalacji otwartej? 2. czy montaż pompy obiegowej z zaworem różnicowym, tym który otwiera obieg, gdy pompa sie załącza, jest prawidłowy i bezpieczny, bo wydaje mi sie, ze nie jest. 3.czy jeśli pompę obiegową przełożymy na powrót kotła, to czy będzie to prawidłowe, i bezpieczne, czy wtedy wstawiać pompę przed, czy za zaworem 4-drożnym? 4. A może zostawić tak jak jest, ponieważ w kotle jest wężownica schładzająca, i podpiąć ją, choć przyznam, ze nie do końca ten pomysł wydaje mi się słuszny? 5. A może jakiś zawór, czy też grupa bezpieczeństwa na kotle? bardzo proszę o opinie i porady, gdyż przygody pierwszego i drugiego dnia z paleniem w kotle nasunęły mi wiele pytań i wątpliwości, prosze wybaczyć chaos, i moją laickość, jak wspomniałem, tematem zainstresowałem się, bo musiałem wymienić stary piec węglowy, bo praktycznie sie rozpadał, nie mówiąc o jego zapotrzebowaniu na opał, a piec gazowy, radziecki zabytek niestety się popsuł.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.