577
Witam
Chciałbym sie przywitać, jako że to mój pierwszy post, i podziękować wielu użytkownikom, gdyż bardzo wiele się dowiedziałem dzięki temu forum, i jego użytkownikom. Ba, po kilkutygodniowej lekturze dokonałem wyboru pieca, dzięki informacjom tutaj zawartym. Kocioł, to dakon dor 12 pracujący w instalacji otwartej. Z racji tego, że w wielu miejsach było powiedziane o ochronie kotła, za namową instalatora, został zamontowany zawór 4-drożny, zamiast 3-drożnego na powrocie, ponieważ instalator przekonał mnie, ze to znacznie lepsze rozwiązanie. Instalacja stara, grawitacyjna, naczynie przelewowe, znajduje sie na strychu, w najwyższym punkcie instalacji, najprawdopodobniej podłączone jest do głównego pionu całej instalacji.
na wysyłce za zaworem 4-drożnym, została zainstalowana pompa obiegowa, oraz zawór różnicowy, który miał odcinać obieg pompowy w wypadku, gdy pompa nie chodzi. kocioł chodzi od 3 dni, dziś jest w miarę stabilnie, natomiast na początku zawór różnicowy miałem wrażenie, ze nie działał, tj. gdy nie chodziła pompa, piec szybko nabierał temperatury, i bez włączenia jej, temperatura wciąż rosła, na wyjsciu, termometr nie zmieniał położenia, dopiero odpalenie pompy zmieniało sytuacje. Momentami byłem szczerze wystraszony sytuacją, gdyż raz na kotle miałem 110 stopni, ciśnienie, które normalnie wynosi zero, wynosiło 1. dopiero włączona pompa na najwyższy bieg uspokoiła sytuację. Dodam jeszcze, nie zostało zamontowane żadne zabezpieczenie, instalacja stara, grawitacyjna. Mam poważne wątpliwości, czy modernizacja, której dokonał instalator, jest poprawna, czy nie powinien być tam dodane jakieś zabezpieczenie.
moje pytania to:
1. czy montaż zaworu 4-drożnego, w wersji, którą widać na zdjęciu, jest prawidłowy w instalacji otwartej?
2. czy montaż pompy obiegowej z zaworem różnicowym, tym który otwiera obieg, gdy pompa sie załącza, jest prawidłowy i bezpieczny, bo wydaje mi sie, ze nie jest.
3.czy jeśli pompę obiegową przełożymy na powrót kotła, to czy będzie to prawidłowe, i bezpieczne, czy wtedy wstawiać pompę przed, czy za zaworem 4-drożnym?
4. A może zostawić tak jak jest, ponieważ w kotle jest wężownica schładzająca, i podpiąć ją, choć przyznam, ze nie do końca ten pomysł wydaje mi się słuszny?
5. A może jakiś zawór, czy też grupa bezpieczeństwa na kotle?
bardzo proszę o opinie i porady, gdyż przygody pierwszego i drugiego dnia z paleniem w kotle nasunęły mi wiele pytań i wątpliwości, prosze wybaczyć chaos, i moją laickość, jak wspomniałem, tematem zainstresowałem się, bo musiałem wymienić stary piec węglowy, bo praktycznie sie rozpadał, nie mówiąc o jego zapotrzebowaniu na opał, a piec gazowy, radziecki zabytek niestety się popsuł.