Miałem nic nie odpisywać,ale nie mogę się powstrzymać po drugiej już odpowiedzi aby nie grzebać i wezwać serwisanta. Otóż Panowie uważam,że do każdej głupiej usterki nie należy od razu wzywać serwisanta. Piece gazowe to na tyle proste urządzenia,że większość napraw można wykonać we własnym zakresie. Macie rację,że się na nich nie znam,ale na co dzień zajmuję się zdecydowanie bardziej skomplikowanymi urządzeniami. Otóż moje doświadczenie z wielkim panem serwisantem,którego wezwałem do pieca dwa razy w życiu -pierwszy i ostatni pokazują,że lepiej samemu się za to zabrać niż liczyć na kogoś. Pan serwisant stwierdził,że piec należy wymienić na nowy,a on nawet litościwie nic mi nie policzy za wizytę oczywiście jeżeli od niego kupię nowy kocioł. Żenada- piec naprawiłem wtedy sam za 70zł. Kolejna moja styczność z serwisem była jedynie telefoniczna-pytałem ile będzie kosztować wymiana wymiennika ciepła.Odpowiedź to 250zł. Ludzie to jakaś paranoja. Sam to zrobiłem w dwie minuty.Do odkręcenia były zaledwie 2 śrubki i do wymiany 2 oringi. I taka naprawa za 250zł? Tym razem w zasadzie jest nie inaczej. Myślę ,że znalazłem usterkę. Test czujnika ciepłej wody wskazał na jego uszkodzenie. Miernik wskazuje ok.120k Ohm co jest zdecydowanie za wysoką wartością. Szukanie usterki trwało krócej niż wykonanie telefonu. Reasumując ja polecam ,aby każdy kto czuje się na siłach w pierwszej kolejności poszukał usterki we własnym zakresie.Oczywistym jest,że są czasem awarie trudne do zdiagnozowania i wtedy bez osoby z dużym doświadczeniem ani rusz ale w większości przypadków na serwis szkoda kasy i nerwów.
Odnośnie tego czujnika to wiecie może gdzie mogę odnaleźć jego konkretny model do zamówienia?
Już znalazłem-dziękuję.
http://www.e-vti.pl/czujnik-temperatury-c-o-i-c-w-buderus-u002-004,3,5527,2376