Dzięki koledzy za odpowiedzi. Sprawa wygląda następująco: Gdy otworzę na maxa jeden i drugi zawór słychać przelewanie ale ciszej, gdy zmniejszam slychac głośno. Co do zaworu pod termostatem tak jak pisalem wcześniej gdy go przykręcę na 1 (w skali do 8) jest głośniej, natomiast przy zwiększeniu ma maxa słychać mniej. Gdy zmniejszam przepływ do min na jednym i drugim słychać bardziej (a to powinno zamknąć obwód całkowicie?) Napływ wydaje mi się że jest od góry (zgodnie ze strzałką na zaworze termostatu) a po drugie rura z której idzie podłączenie jest gorąca, druga podłączona do dolnego zaworu chłodniejsza. Możliwe jest że grzejnik dalej jest zapowietrzony? Dodam że był nowy wiec nie miałem okazji go sprawdzić. :wacko: Moim zdaniem musi gdzieś być powietrze ponieważ nie jest to szum wody spowodowany oporem ruchu oraz lepkością cieczy a przelewanie płynu. Tylko jak to zlokalizować? Może jest jakoś źle konstrukcyjnie zrobione??