Skocz do zawartości

Walas

Forumowicz
  • Postów

    13
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Informacje o ogrzewaniu

  • Co ogrzewam?
    Mieszkanie 50m2

O sobie

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Sokołowsko

Osiągnięcia Walas

Żółtodziób

Żółtodziób (2/14)

  • Pierwszy post
  • Współtwórca
  • Tydzień pierwszy zaliczony
  • Miesiąc później
  • Od roku na pokładzie

Najnowsze odznaki

0

Reputacja

  1. No i znowu wracam z problemem. Otóż moja komora zasypowa strasznie się smoli, aż do tego stopnia że, gdy rano wygaśnie piec to ciężko otworzyć drzwiczki. Wiem, że w piecach dolnego spalania jest to dopuszczalne a nawet naturalne. Czy powinienem się martwić ? Cały czas pracuję nad tym żeby na odpowiednią szerokość opadały drzwiczki (minimalizacja ruchów miarkownika) może to ma tak duży wpływ. Chciałme jakoś ogarnąć palnik Petii, ale jakoś nie do końca czaję jego budowę, chyba że ktoś ma jakieś rysunki (wiem że wymiary trzeba dostosować do własnych potrzeb) i dokładny opis budowy ?
  2. Witam po dłuższej przerwie. Czy ktoś może doradzi czy ma sens palenie samym drewnem w piecu 8kW na 50 m2, mieszkam w górach (okolice Wałbrzycha) dzisiaj było w nocy -16. Mam duużo suchego drewna pociętego do kominka, (buk 3 lata). Zastanawiam się czy nie pociąć go na pół (akurat zmieści się na szerokość komory zasypowej), w razie potrzeby przerąbać na drobniejsze (tak aby zmieściły się pod wiszącym wymiennikiem). Chyba zrobię eksperyment. Układ mógłbym rozpędzać węglem, a podtrzymywać drewnem.
  3. Szwarc dzięki za pocieszenie. Tak jak pisałeś z dosypywaniem przy odpowiedniej technice nie ma problemu. U mnie komora zasypowa podczas palenia, nawet przy temperaturze ~60 stopni jest zroszona. I to mnie przeraża. Oczywiście dymu w komorze jest ogrom i widać, podświetlając latarką jak przez otwór w drzwiczkach zasypowych wpada powietrze.
  4. No niestety ja wracam z problemem smolenia. No masakra jest jakaś, jeszcze nie cieknie ale widać że jest naprawdę spore. Na piecu utrzymuję 55-60 stopni. Przeróbki jak już wcześniej pisałem, Uszczelniłem komorę zasypowa od komory z popiołem, otwór w drzwiczkach zasypowych + rura wezyra Palnik dość mocno zmniejszony na ~9x9 cm węgiel Sobieski Chciałbym palić ekologicznie i ekonomicznie ale w takiej sytuacji zaczynam żałować że kupiłem dolniaka. Może któraś z przeróbek jest tego przyczyną, a może sam węgiel ?? Załamka.
  5. Ze względu na troszkę przewymiarowany piec ja będę musiał szukać węgla mniej kalorycznego. W chwili obecnej przepalam w piecu (co nie jest dobre w dolnikach) i może dlatego jest to smolenie. Przy paleniu ciągłym miejmy nadzieję że będzie lepiej. Zastanawiałem się na węglem czeskim ?? Ktoś eksperymentował w dolniaku ??
  6. No własnie jak wczoraj podświetlałem latarką przez ten otwór to "kupa" dymu była :(. Węgiel 32.2 daje radę ? Z jakiej kopalni ? Pytam bo niby do dolniaków 31.2 i 32.1 .
  7. A to i ja zdam relację. Na początek: "zwariować można" :) Otóż u mnie (8kW) na razie bez miarkownika , bez termostatów na grzejnikach i bez cwu, więc myśle że chyba za wcześnie na jakieś rozsądne próby. wyłożone na tyle 3 płytki szamotowe po 3 cm grube postawione na sztorc na 3ech ściankach (tylna i 2 boczne) . zmniejszony palnik, ~10 x 9 cm, za palnikiem cegła szamotowa szóstka ścięta na początku ~45 stopni. w drzwiczkach zasypowych zrobiony otwór 12 mm, którego prześwit reguluję krążkiem zamocowanym na śrubie M5 do tego "rura Wezyra, dodatkowo uszczelniłem drzwiczki pomiędzy popielnikiem a rusztem pionowym,aby ograniczyć przepływ powietrza do komory zasypowej przez ruszt pionowy. I wszystko jest w miarę ok gdyby nie to, że komora zasypowa mi się smoli. Co robię nie tak? Ile zostawić prześwitu na otworze 12 w drzwiczkach zasypowych ? Czy powietrze tam wpadające może rozpalać zasyp ?? Dodam jeszcze że wsypuję taj z 4 szufelki prostokątne max, co stanowi może 0,5 komory zasypowej. Palę węglem "płomiennym", ale mam wrażenie zostawia bardzo dużo popiołu. Może ktoś coś doradzi ?? Czy ktoś, kto nie ma ruchomego rusztu, rozważał wykonanie takiego w swoim piecu ??
  8. No i palimy... Mam 8kW, Mieszkanko 50m2, miejscowość w górach, budynek poniemiecki grube mury, drewniane stropy. 4 kaloryfery (na 3ech będą termostaty) w łazience bez. Do tego woda 80 litrów (jeszcze nie podpięta) Palnik - na tyle płytka z szamotu 3cm gruba na sztorc, po bokach na leżąco tez 3cm, a na nich kolejna 3 obniżająca wysokość palnika, który teraz ma przekrój szerokość 11 cm, wysokość 10 cm, na rusztach ustawiłem spiłowaną płytkę 3cm pod kątem ~45 stopni. Rozpędzał się długo, ale potem było ok. Uszczelnię drzwiczki sznurem, aby odciąć powietrze idące od rusztu pionowego. Chcę włożyć blachę, ale ze względu na bardzo małą komorę zasypową, chyba wygnę ją jak zjeżdżalnię (w łuk), to powinno zapewnić obsypywanie się węgla, a jednocześnie zmniejszy powierzchnię rusztu przez którą dostaje się powietrze, a przez to mam nadzieję zminimalizuje ryzyko zapalenia się całego wsadu. Nie powinna jednocześnie aż tak zmniejszyć pojemności komory. No i na koniec: trochę boję się wiercić w drzwiczkach zasypowych więc chyba zastosuję "Rurę Wezyra", aby oddymić komorę - chyba że ona też wymaga otworu?. Oczywiście muszę dobrać odpowiedni węgiel - z tego co czytałem w tym wątku oznaczenie 31.1 ,31.2 (swoją drogą jak podałem takie oznaczenia na składzie, to nie bardzo wiedzieli o co chodzi), użycie określenia "mniej kaloryczny i płomienny" troszkę rozluźniło atmosferę :). Na razie mogę tylko przepalać, jestem w trakcie remontu, ale tak sobie eksperymentuję. I jeszcze pytanie być może banalne: tak naprawdę węgiel powinien się palić na dnie komory zasypowej (na całej jej powierzchni) a języki mają się kierować w palnik, czy tylko przy palniku ?
  9. Raczej stawiam na dobry węgiel. I na tą chwilę chyba decyzja na korzyść Zgody - uparłem się na dolniaka - troszkę drogo wyjdzie bo cena 8 to 2340 + 200 przesyłka ale mam nadzieję że będzie warto. Oczywiście poproszę o zaspawanie górnrj szczeliny, choć gość przez telefon twierdził że ona nie ma negatywnego wpływu na spalanie. Dodać do tego udoskonalenia zaczerpnięte z tego forum i myślę że będzie dobrze.
  10. Witam posiadam mieszkanie w górskiej miejscowości, którego powierzchnia wynosi 48 m2 (2 pokoje kuchnia i łazienka). Budownictwo stare \"poniemieckie\" mury przynajmniej 60 cm , drewniane stropy (sąsiad z góry i z dołu mnie ogrzewa). Chcę zamontować 4 kaloryfery i bojler na wodę 60-80 litrów (3 osobowa rodzina). Zastanawiam się na zakupem pieca 5-6kW zgody lub stalmarka. Piec niestety będzie w domu. Wiem że jeden jest górnego a drugi dolnego. Jak pod kątem takiego mieszkania rozważyć rozsądny zakup, aby było wygodnie, ekonomicznie i bezpiecznie. Do tej pory stał tam od zawsze kamino '81 rok. Pomóżcie :) bo im więcej czytam tym trudniej mi wybrać... Wolałbym na początku uniknąć przeróbek, ale myślę że z czasem coś mógłbym zrobić.
  11. Walas

    Kocioł DS MPM

    Witam. Ponieważ stanąłem przed zakupem pieca, zacząłem grzebać po internecie i natrafiłem na tą stronę, Poczytałem i mam pytanie: Moje mieszkanie ma 50 m2 ( 2 pokoje kuchnia łazienka )w budynku zbudowanym przez Niemca - miejscowość Sokołowsko - góry, lasy. Potrafi być dość zimno - dzisiaj rano 5 stopni. Mury ~60 cm, stropy drewniane mieszkanie 1 piętro. (Każdy pali sobie.) Piec niestety musi być w domu - w tym miejscu w którym stoi stary (kamino 1981r.) Interesuje mnie piec 5-7 Kw. Chcę głównie opalać drewnem (buk 3 letni) z możliwością podparcia się węglem. Czy ktoś wie jak sprawuje się taki piec? Czy w takim mieszkaniu warto pomyśleć o buforze ciepła Mam możliwość wygospodarowania powierzchni 1x0,8x2,5 m. ? Pozdrawiam.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.