Skocz do zawartości

amur

Nowy Forumowicz
  • Liczba zawartości

    4
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutralny

O amur

  • Tytuł
    Nowy Forumowicz

O sobie

  • Płeć
    Mężczyzna
  1. No to trzeba było tak od razu! Nie zdawałem sobie sprawy, że koszt niezbędnego osprzętu przekroczy cenę kotła DS. Teraz dopiero mogę wszystko realniej podliczyć. Podejrzewam, że koszt całego podsystemu z kotłem DS wyjdzie z 8-10 tys. zł. Przy założeniu, że potrzeby grzewcze domu to 50 kWh/m2/rok * 130 m2 = 6500 kWh/rok. Jeżeli drewno dostarczy 25% tej energii, czyli ok. 1600 kWh, oszczędności gazu (2 zł/m3 / 10 kWh/m3 = 0,2 zł/kWh) wyniosą 320 zł/rok. Podsystem zwróci się za 25-31 lat (8000 zł / 320 zł/rok) i to przy założeniu darmowego drewna. Po uwzględnieniu korzyści z dogrzewania c.w.u. wyszłoby pewnie nieco krócej. Ale jeśli założyć okazyjną cenę drewna (np. 100 zł/mp) okres zwrotu wydłuży się do 36-45 lat. W tym czasie wszystkie urządzenia wymagałyby kilkakrotnej wymiany. Wniosek jest więc prosty. Do @Kolanin: Dzięki za sugestię. Kominka z płaszczem powietrznym nie chciałem, bo z założenia alternatywne źródło ciepła miało również ogrzewać c.w.u.. Poza tym widziałem takie rozwiązanie w kilku miejscach i jakoś mnie nie przekonało. Do tej pory uważałem, że takie kominki brudzą, kurzą i drewno spalają nieefektywnie. Dlatego w salonie nie wybudowałem komina z kanałem dymowym. Jeśli się kiedyś zdecyduję na spalanie drewna, będzie to w kotłowni na paliwo stałe.
  2. Oczywiście, podstawą systemu będzie kocioł gazowy. Mój problem dotyczy ogrzewania alternatywnego, które nie musi być super wydajne, ale ma działać. Kominka na pewno nie będzie. Jeszcze raz dzięki za odpowiedzi. Dały mi dużo do myślenia.
  3. Bardzo dziękuję za tak szybki odzew i wszystkie uwagi. Osobne pomieszczenie 5 m2 jest, komin z wkładem ceramiczym fi200 też czeka, aż żal żeby nie wykorzystać (już nie wspominając o drewnie). O plastikowym buforze zapominam (zasugerowałem się postem, gdzie autor opisywał bufory cwu i co zrobione z takich pojemników). https://forum.info-ogrzewanie.pl/topic/6859-wezownica-do-cwu-w-buforze/ Moja tendencja do przekombinowywania bierze się z zamiłowania do niezależności. Stąd właśnie pomysł na alternatywne źródło ciepła. Instalator zarobi więcej, ja "trochę" stracę, ale będę spać spokojniej (przynajmniej teraz mi się tak zdaje). Zdaję sobie sprawę, że tym kotłom DS do zgazowujących daleko i nie spodziewam się oszałamiających sprawności. Ale nie ma też problemu, żebym od czasu do czasu wcielał się w rolę palacza. Idąc w kierunku cięcia kosztów, które się zbyt szybko nie zwrócą, to może dobrać kocioł o mocy podobnej do strat ciepła i zrezygnować z dużego bufora? A może zdrowy wpływ na pracę układu miałoby znaczne powiększenie naczynia wzbiorczego? Dzięki Waszym zniechęcającym postom zacząłem się zastanawiać, czy może lepiej poczekać i dopiero jak faktycznie gaz przestanie płynąć, to wtedy zainstalować system grzewczy na drewno z prawdziwego zdarzenia... Tylko w takiej sytuacji pewnie bym wolał kocioł z podajnikiem... No i nie wiem czy mnie wtedy będzie na to stać... Na szczęście mam jeszcze trochę czasu na przemyślenia i kalkulacje. Jeszcze raz dzięki!
  4. Witam Forumowiczów. Bardzo proszę o opinie na temat doboru kotła na drewno i ew. bufora ciepła. Mój problem dotyczy systemu grzewczego i c.w.u. domu o powierzchni ogrzewanej ok. 130 m2 (wszędzie podłogówka). Dom będzie dobrze ocieplony, straty ciepła (przy -20stC) to 4-4,5 kW (w tym wentylacja ok. 0,8 kW przy założeniu 80% sprawności odzysku ciepła). Podstawą systemu będzie kocioł gazowy ok. 12 kW z zasobnikiem c.w.u. 120-160 l. Ponieważ mam trochę drewna i liczę na możliwość jego pozyskiwania w rozsądnej cenie, planuję też kocioł dolnego spalania na drewno. System miałby działać na zasadzie "priorytetu drewna": jeżeli kocioł na drewno grzeje, to gazowy nie pracuje, albo jedynie uzupełnia brakującą moc. Kocioł na drewno byłby używany głównie zimą, zwłaszcza podczas silniejszych mrozów, żeby ograniczyć zużycie gazu (w razie cięższych czasów – np. zakręcony kurek w bratnim państwie itp. - byłby niezależnym źródłem ciepła). W tej sytuacji skłaniam się do zakupu kotła MPM DS (niewielkie moce, duża komora spalania, niedrogo). http://czysteogrzewanie.pl/ranking-kotlow/mpm-ds/ Zastanawiam się nad odpowiednią wersją. Najmniejszy kocioł ma moc 5-7 kW. Chętniej bym zainwestował w 8-10 kW, bo ma płaszcz wodny w komorze zasypowej, ale obawiam się o przewymiarowanie i konieczność współpracy z dużym buforem ciepła. Nie wiem czy jest sens funkcjonowania bufora ciepła w systemie z kotłem gazowym o dużym zakresie modulacji 2-12 kW. A może wystarczy wstawić zawór odcinający bufor na czas używania jedynie kotła gazowego? Proszę też o poradę, jaka pojemność bufora będzie wystarczająca w takich warunkach. Czy bufor o pojemności rzędu 500 l poprawiłby odczuwalnie funkcjonowanie systemu, czy raczej celować w co najmniej 1 m3? W okresie maksymalnych mrozów przeżyłbym ładowanie kotła na drewno 2 x na dobę. Czy używany zbiornik paletowy 1000 l (taki za 260 zł) nadałby się jako bufor ciepła? http://zbiorniki.nagrzewnica.com Będę bardzo wdzięczny za wszelkie opinię, uwagi i sugestie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.