Skocz do zawartości

karolff

Nowy Forumowicz
  • Postów

    2
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

O sobie

  • Płeć
    Mężczyzna

Osiągnięcia karolff

Nowicjusz

Nowicjusz (1/14)

  • Pierwszy post
  • Tydzień pierwszy zaliczony
  • Miesiąc później
  • Od roku na pokładzie
  • Starter dyskusji

Najnowsze odznaki

0

Reputacja

  1. jak pisałem, widziałem tego pdf i przegladałem schematy, chodziło mi o opinie innych ludzi, bo może żle interpretuje rysunki :-) stara instalacja grawitacyja, więc pompy nie ma, zmieniane było tylko naczynie na nowe i przełożone do innego pomieszczenia. Wode wywalić z naczynia oczywiście wywali, ale wyciągnąć cała wode z instalacji to nie, bo zawór odpowietrzający działa w obie strony - przepuści powietrze, rozkręcaliśmy go. Tak że jak wam się podobają ten garb i syfon, czy po wzbraniu wody do zbiornika cofnie się ona pożniej do instalacji, czy to będzie coś w rodzaju jednokierunkowego zaworu?
  2. Witam Zdarzył sie nam w tym roku remont łazienki i kibelka, stary zbiornik w łazience przeciekał wiec był do wymiany, plus troche słabo wygladało jego zabudowanie, wiec został przeniesiony do ubikacji gdzie trafi pod zabudowe robioną przy okazji sedesu podwieszanego. Domek jednorodzinny, piec węglowy, bez sterownika, rury grube, zeliwne kaloryfery, lazienka ze zbiornikiem na 1 piętrze, nad piecem w piwnicy, instalacja z przed 40 lat. Fachowcy przyszli i wymyślili takie cos jak na poniższych zdjeciach. Stary zbiornik byl po prawej na zdjęciu, Tak, to nie krzywe zdjecie/soczewki w apracie tylko tak położone z garbem przedłużenie rury do ubikacji po lewej za scianą tak to wyglada w ubikacji: Przeglądałem schematy w internecie/ PN, wydaje mi się że wiem po co jest ten zbiornik, na jakiej zasadzie to działa, komentarze fachowców zamieszcze póżniej, jestem ciekawy waszej opinii czy sie mylę, czy może oni? Czy ma to sens, czy bedzie działać czy nie, czy byli to fajchowcy czy "fachowcy"?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.