Skocz do zawartości

monaga

Forumowicz
  • Postów

    13
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez monaga

  1. Stop. Schemat jest zły. To nie jest rura od naczynka. Jest zatopiona gdzieś w ścianie...
  2. Nic mi nie wyszło z rysunku. Nie mam pomysłu jak to połączyć zgodnie z Waszymi wskazówkami. Na rysunku zaznaczyłam tylko to czego nie można ruszyć. Wiem, że każdy powie, że w takim razie nie da się zrobić tak, jak było tu tłumaczone. No, ale jakoś zrobić trzeba... i co w takim razie? Drodzy Panowie :) pomożecie?
  3. Zrobię rysunek jak tylko dojadę do domu. W między czasie jeszcze babcia umiera...
  4. Teraz mam jedną, ale jak już przerabiane to chciałam rozdzielić na dwie. Jestem w sklepie. Uśmiecha się do mnie LFP Sprinta 60-tka. Co Ty na to?
  5. Automatyku, kocham ludzi, którzy WIEDZĄ! Oby wreszcie ta instalacja zaczęła działać po ludzku. Ogromnie cieszy mnie, że uważasz, że kamień i brudy nic nie zrobią jeśli zmienimy pozycję pompy. Wszyscy każą czyścić, a nas na to teraz nie stać - 3000zl to za dużo na dziś i na jutro. A instalacje trzeba zrobić jutro bo zamarzamy! Nie wiem tylko czemu piszesz, że pompa 40? Nie za mało? A jak bez zaworu zwrotnego zrobić, żeby pompa c.o. Nie zabierala wody z cwu podczas przerwy w pracy pompy cwu?
  6. Jutro przerabiane instalacje Jeszcze nie do końca wszystko zaplanowane, ale najgorsze, że pompa nie kupiona. Przed nami decyzja a mętlik w głowie coraz gorszy! Chcemy przerobić na 2 pompy. Druga tylko cwu. Sterownik może obsługiwać 2 pompy. Pytanie jak to zrobić by znowu nie ***? Gdzie Wy Panowie jesteście? Dlaczego tutejsi facetami nie ogarniam tematuuuu? Wydaje mi się, że dotychczasowe pompy były za małe. Miały parametry 25. 60, 180. Czy dać 80? I czy to wystarczy?
  7. Magików było już kilku i nikt nie widział błędu. Cieszę się,że Ty go widzisz, ale Twoja odpowiedź nadal mi nic nie mówi. Rozumiem, że uważasz, że instalacja jest nieprawidłowa, ale co konkretnie jest źle zrobione? Bo nie wiem w dalszym ciągu jak ma być dobrze. Wspomniałeś coś o naczynku wyrównawczym, ale nie wiem, co z nim nie tak, jeśli nawet go nie widać na zdjęciu (znajduje się na strychu - ok. 6m). Czy chodzi o to, że rura do naczynka jest na dole przy grubej rurze, a nie na górze bliżej kotła? I czy chodzi o pęcherzyki powietrza? Bo jeśli tak to czy odpowietrznik na zagięciu górnych rur nie rozwiązałby problemu? Byłabym wdzięczna za sprecyzowanie
  8. Skoki napięcia są częste. Co to znaczy oś pompy poziomo?
  9. słowa wszystko jasne wprawiają mnie w zachwyt, ale poza tym nic nie rozumiem :) można prosić jeszcze raz, tylko jaśniej? rura od gazu nieczynna :)
  10. My też jesteśmy najbliższe tej opcji suchoobiegu. Problem polega na tym, że tyłek marznie a nie wiemy jaką decyzję podjąć. Chciałybyśmy dziś kupić nową pompę jeśli to od tego zależą te problemy. Tylko czy ktoś poradziłby jaką konkretnie. No i właśnie, Wilo, Grundfos czy LFP. Jak dla nas tylko to wchodzi w grę, tylko co konkretnie wybrać. Czy skłaniać się do dławicowych? Jeśli tak, to chyba Wilo ma największy wybór. Czy ktoś orientuje się jaka pompa będzie odporna na suchoobieg i zanieczyszczenia? Ewentualnie czy można wstawić jakiś lepszy filtr? Jaki jeśli tak? ...bo nasz to taka siateczka tylko, wydaje mi się, że dużo może przepuszczać...
  11. Jak wspomniałam wcześniej filtr znajduje się tuż przed pompą, za każdym razem czysty. Pompy faktycznie raczej z tańszych. Co do płukania chemią jak najbardziej planujemy, ale nie w okresie zimowym. Szukamy rozwiązań na teraz. Zawór różnicowy też jest już drugi. Poprzedni miał w środku plastik. Teraz jest cały mosiężny i cały czas słychać jak dzwoni, gdy pompa pracuje. Uderzenie zaworu przy starcie pompy słychać aż na piętrze jak jest cisza w nocy :)
  12. Witam, Piszę z wielką nadzieją na uzyskanie pomocy, bo nasze centralne wykańcza nas nerwowo a fachowcy rozkładają ręcę. Sprawa wygląda tak, że wysiadają nam kolejne pompy, a kocioł uwielbia się gotować. Nie wiemy już gdzie szukać przyczyn awarii, bo teoretycznie wszystko jest sprawne i powinno dobrze działać. Kocioł węglowy na orzech Brastal 35kW, ze sterownikiem Agni 2 Brastal, pompy o parametrach 25-60-180 (pierwsza jakaś chińska Omni czy coś takiego, druga Ferro, i trzecia też Ferro) Instalacja c.o. na oko 700l, zasobnik 150l, w kotle 100l. Instalacja c.o. stara ok. 30-letnia (grzejniki żeliwne i faviery), prawdopodobnie brudna, zakamieniona, często dolewana woda, bo zawory w grzejnikach nieszczelne. Dom ostatnie 5 lat stał nieużywany. Wynajęłam go w sierpniu 2014 i usiłuję wrócić go do stanu używalności. Kocioł nowy kupiony i podłączony we wrześniu 2014. Problemy zaczęły się od pierwszego gotowania kotła, kiedy nie był jeszcze założony sterownik i niedopilnowany w godzinę rozhajcował się na 120st.C albo i lepiej, ale wiecej termometr nie wskazuje. Chłodzenie trwało długo, bo hydraulik ustawił zawór tylko na bojler i tak zostawił. Zanim doszłyśmy czemu nie idzie na c.o. trochę to trwało. Potem poznawałyśmy piec i instalację i nie wiedziałyśmy, czy tak ma być, czy nie. Jak zaczęło się robić zimniej na dworze, uznałyśmy, że coś jest nie tak, bo nie da się nagrzać domu. Jak piec chodził spokojnie na 45st.C, to grzejniki były ledwo letnie. Jak się chciało podbić temperaturę, to grzejniki bez zmian, a kocioł w 15 min. zaliczał gotowanko i tak jakieś 3 razy w przeciągu 2 miesięcy. Wreszcie wezwałyśmy hydraulika, który stwierdził, że od początku działamy na zepsutej pompie, stąd nasze problemy i dziwne zachowania instalacji. Wymienił pompę na Ferro i miało być cudownie. Było cudownie, pompa wreszcie pompowała elegancko, woda dochodziła do wszystkich grzejników, kocioł rozhajcowany, ale nie przegrzany, bo pompa ładnie wszystko odbierała i pchała w grzejniki. W domu było ciepło, a w kotłowni stabilnie palone na ok. 50st.C zadane i 45st.C włączanie pompy. Ten stan rzeczy trwał całe 3tyg. aż do następnego gotowania i awarii pompy. Jak zwykle ni z tego ni z owego, bez widocznej dla nas przyczyny, 20min. od podrzucenia przy 37st.C zastałyśmy 82st.C. Porażka! 3 min. później już 85st.C. Grzejniki chłodne, woda w kranie ledwo ciepła. Wniosek - pompa znowu nie działa. Hydraulik wezwany od razu stwierdził, że pompa zepsuta, a filtr czysty - przyczyna nieznana. Zamontował kolejną, trzecią. Znowu nie wiemy ile jeszcze dni do następnego gotowania i zakupu czwartej pompy. Czy ktokolwiek wpadnie na pomysł skąd ciągłe awarie?! Dlaczego ludzie używają jednej pompy za 100zł po kilka lat, a u nas droższe wytrzymują 3 tygodnie?! Mieliśmy wiele teorii, ale żadna nie jest całkowicie prawdopodobna. - może kamień w instalacji, ale po zalaniu pompy octem, wirnik nadal ciężko chodzi. - może 55st.C to za dużo dla pompy, ale z tego co czytam na forach to tak ludzie dają i jest OK. - może dlatego, że pompa na zasilaniu a nie na powrocie, niby powinna być na powrocie, ale niektórzy mają na zasilaniu i jakoś funkcjonują. - może zapowietrzona instalacja, ale profilaktycznie odpowietrzamy pompę śrubą, a przy ostatnim gotowaniu nie było słychać zapowietrzenia, a zazwyczaj hałas jest okropny. - inne niż kamień zabrudzenia w wodzie powodujące blokadę wirnika (na ściankach pompy był jakiś brązowy osad, jakby rdzawy, nie wiem czy to normalne) - może dać większe podbijanie, na 8m, teraz mamy na 6m i teoretycznie takie potrzebujemy, ale może ze względu na dużą ilość wody w instalacji.... - może spadki i skoki ciśnienia powodowane przez bąble powietrza, bo zawory kapią i coraz trzeba trochę wody dolać, więc powietrze się trochę dostaje Ostatnia rozkmina jest taka, że najbardziej pasuje nam syf w tej wodzie, więc może pompa dławicowa byłaby odporniejsza na to. Ogólnie jestem załamana, bo w domu mam 10st.C, dostaje szału, boję się rozgrzać kocioł, żeby znowu nie było jazdy! Bardzo proszę o pomoc jeśli ktoś ma pomysł na rozwiązanie problemu.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.