Witam,
Kocioł Beretty - Quadra Green kondensat 25 kw do grzania tylko CO spięty z reg. pokojowym auraton 2025 rth.
Instalacja miedź, grzejniki panelowe + termostaty grzeją pomieszczenia: 5 pokoi + 2 łazienki + 2 korytarze + garaż pod budynkiem + warsztat.
Dom kwadrat ostatni w szeregu jedna ściana z budynkiem sąsiada, styropian 6 cm, okna plastikowe, dach styrpapa 10 cm + warsztat doklejony do budynku 35 metrów kw również ocieplony jw. dach drewno + wełna 8 cm.
Moje pytanie:
Po wymianie kotła (stary to termet , otwarta komora z lat 80) zużucie gazu (mierzone przez 3 dni, temp. zewn. -7) 0,5 m3 / h.
Niby dużo (na miesiąc to 360 m 3) bo stary piec niby też oscylował koło tego a tu nowy piec za 4 tyś. i co . Choć teraz duuużo cieplej w domu bo 22 stopnie bite ciągle trzyma i grzejniki gorące a termet jakby powiedzieć się pocił i nie dawał rady.
Jak ustawić kocioł lub czy dokupić może czujnik pogodowy do którego prawie się już skłoniłem żeby było taniej ?
Kocioł przy - 7 0 na zewn. musiałem ustawić na temp. zasilania 55 0 (tak tylko był w stanie nagrzać dom do 22 0 ) i tu problem bo ma on coś jak
S A R (automatyczny system reg. temperatury) gdzie przy temp. zasilania ustawionej właśnie od 55 0 w zwyż działa automatyczna regulacja która podnosi sukcesywnie o 5 0 zasilanie gdy temp. zadana w domu nie wzrośnie w ciągu 20 min. Palnik moduluje większą moc i tak kilka razy aż chodzi na ful max co zwiększa zużycie gazu (sprawdzałem - o dużo), nie lepiej byłoby stałą temp. grzać a dłużej ?
Czy pogodówka nie narzuciłaby stałej temp. zasilania (zgodnej z ustawieniami krzywych temp.) aż do zadziałania sterownika pokojowego który to wyłączy kocioł ?
Czy jak zrobię mostek na wyjściu sterownika pokojowego i kocioł ciągle będzie grzał aż do uzyskania temp. zadanej na zasilaniu
(z histerezą 10 0 ) tzn. ustawię 55 0 a kocioł będzie grzał do 60 0 potem się wyłączy i włączy ponownie przy 50 0 ( tak działa bo sprawdzałem) nie zużyje przedwcześnie kotła ?
Wiem, że z pogodówką może kocioł również grzać do zadanej temp. przez sterownik w pokoju a potem kocioł nie wyłączy się tylko przejdzie w tryb "nocny" tzn. obniży temp. zasilania i pompa ciągle będzie tłoczyć wodę aż do włączenia na normalny tryb kotła przez sterownik pokojowy, tylko czy to się sprawdzi ?
Kocioł załącza sie obecnie ok. 1 raz na 1/5h tak trzyma sie stała temperatura w mieszkaniu. Dodam, że nie zmniejszam na noc temperatury bo zmniejszenie na noc o 1,5 stopnia spowodowało, że kocioł podbijał ją przez prawie 3 godziny pracując pełną mocą (jakoś bardzo długo) a odczucie spadku temp. było dla niektórych mieszkanców duże.
Jeszcze jedna sprawa, czy każdorazowe włączenie palnika musi iść na maxa ? Czy kocioł nie może startować łagodnie, to chyba również zwiększa zużycie gazu i dlatego chcę aby pracował stale.
To uparte dążenie do ciągłego grzania (pracy pompy) przez kocioł bierze się z tego, że gdy przebywam w warsztacie doklejonym do budynku grzejniki są zimne 1,5 godziny i zrobią się ciepłe na moment co warsztatu nie nagrzeje jak pomieszczeń w domu. Jak odpalę piec węglowy gdzie pompa CO chodzi non stop to ciepło mam zawsze na zawołanie i reguluję tylko termostatem na grzejniku .
Proszę o wszelkie porady bo serwisant założy to co będę chciał a czy to będzie zasadne to już chyba sam muszę rozeznać.