Witam
Ok, postaram się w niedługim czasie zrobić fotki, kociołek chodzi już ponad miesiąc. Czyszczenie zajmuje dosłownie chwilę :) Jak palę samym groszkiem to praktycznie nie ma co czyścić (z tego co kiedyś wyczytałem to chyba zasługa odpowiednio dobranych proporcji doprowadzanego powietrza do ilości spalanego groszku czy jakoś tak - a ja kompletnie nic nie ustawiałem po prostu włączyłem jak zamontowali i tak cały czas chodzi na auto) Jak paliłem jak w śmieciuchu tym co było na kupie pozbierane po porządkach w garażu i domu to wyłączyłem podajnik i wtedy dmuchawa sterowała temperaturą na kotle, jak się za bardzo rozpalało to obroty zwalniały = mniej powietrza - wolniej spala. Mam w mieszkaniu podpięty sterownik dobowy to na noc mam ustawione do spania 2 stopnie niżej wtedy kociołek chodzi tylko na podtrzymaniu to jak zajrzałem to żaru jest tyle jak by się papieros palił :D
PS. Byli ostatnio znajomi no i oczywiście był też poruszony temat pieca jako świeżego nabytku, poszliśmy więc "pomacać" Znajoma popatrzyła i tylko pokiwała głową, oni rok temu zrezygnowali z kotła z podajnikiem bo jej chłop jeździ w trasy i w domu jest w weekendy a ona nie da rady tak wysoko podnosić worków - okazało się że większość kotłów które oglądali miały zasypy na wysokości jaj ramion a kobitka krucha 50kg wagi... tu zasyp zmierzyliśmy przy nich jest na wysokości 96cm - no mnie to rybka, wcześniej nawet nie myślałem o takiej kwestii.