Skocz do zawartości

Valhalla

Nowy Forumowicz
  • Postów

    3
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Informacje o ogrzewaniu

  • Co ogrzewam?
    60 metrów mieszkanie i 70 metrów warsztat
  • Instalacja
    2 pokoje kuchnia łazienka, warsztat 2 wielkie grzejniki
  • Źródło ciepła
    Sztoker 15KW nowy model z rusztem wodnym

O sobie

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Tuszyn

Osiągnięcia Valhalla

Nowicjusz

Nowicjusz (1/14)

  • Pierwszy post
  • Tydzień pierwszy zaliczony
  • Miesiąc później
  • Od roku na pokładzie
  • Starter dyskusji

Najnowsze odznaki

0

Reputacja

  1. Też miałem nie tak dawno dylemat bo szukałem coś małej mocy w sumie podobnie ja Ty 10-12KW tzn może nie koniecznie małej ale kotła który potrafi pracować na małej mocy. No jak są temperatury 2-5 stopni na plusie to grzać trzeba ale na chorobę zaraz wyciągać wielkie działo.. Niby są kotły które chodzą na 1/3 ale ich sprawność wtedy leci na łeb na szyje..bo jak palić na minimum to płaszcz wodny w sumie daleko od miejsca gdzie spala się groszek, dlatego już rok temu przyglądałem się na 15 Sztokera, wtedy nie kupiłem bo kaski brakowało i kupiłem na ten sezon - tam jest tak że palenisko jest jak gdyby praktycznie od razu w płaszczu wodnym i ciepło jest lepiej odbierane nawet jak pali na minimum, przy obecnych temperaturach mam ustawione 1KW jako minimum (Pisałem kilka dni temu gdzieś tu na forum o tym kociołku ja jestem zadowolony) a ten co koledzy wyżej wymieniają - Skam to nie jest czasem ten z obrotowym palnikiem? Ja przed kupnem też jakiś taki miałem na tapecie ale znajomy hydraulik mówił że ciężko wyczyścić ten obrotowy bo zawsze w groszku jest też trochę drobin miału i w ogóle retorta jak pcha to trochę kruszy i potem to się tam zapycha, ponoć dużo roboty żeby potem wyczyścić
  2. Witam Ok, postaram się w niedługim czasie zrobić fotki, kociołek chodzi już ponad miesiąc. Czyszczenie zajmuje dosłownie chwilę :) Jak palę samym groszkiem to praktycznie nie ma co czyścić (z tego co kiedyś wyczytałem to chyba zasługa odpowiednio dobranych proporcji doprowadzanego powietrza do ilości spalanego groszku czy jakoś tak - a ja kompletnie nic nie ustawiałem po prostu włączyłem jak zamontowali i tak cały czas chodzi na auto) Jak paliłem jak w śmieciuchu tym co było na kupie pozbierane po porządkach w garażu i domu to wyłączyłem podajnik i wtedy dmuchawa sterowała temperaturą na kotle, jak się za bardzo rozpalało to obroty zwalniały = mniej powietrza - wolniej spala. Mam w mieszkaniu podpięty sterownik dobowy to na noc mam ustawione do spania 2 stopnie niżej wtedy kociołek chodzi tylko na podtrzymaniu to jak zajrzałem to żaru jest tyle jak by się papieros palił :D PS. Byli ostatnio znajomi no i oczywiście był też poruszony temat pieca jako świeżego nabytku, poszliśmy więc "pomacać" Znajoma popatrzyła i tylko pokiwała głową, oni rok temu zrezygnowali z kotła z podajnikiem bo jej chłop jeździ w trasy i w domu jest w weekendy a ona nie da rady tak wysoko podnosić worków - okazało się że większość kotłów które oglądali miały zasypy na wysokości jaj ramion a kobitka krucha 50kg wagi... tu zasyp zmierzyliśmy przy nich jest na wysokości 96cm - no mnie to rybka, wcześniej nawet nie myślałem o takiej kwestii.
  3. Kiedyś kiedyś korzystałem z tego forum i dzięki temu z zadowoleniem użytkowałem zasypowego Junkersa Supraclass 16KW. Dzięki Wam podpiąłem do niego sterowany zawór 4 drogowy i byłem zadowolony. Rok temu przymierzałem się do zakupu czegoś bardziej zautomatyzowanego bo wreszcie elektrownia w mojej okolicy zmieniła okablowanie i skończyły się przerwy z zasilaniem. Jako że chciałem coś co potrafi pracować na małej mocy prawie kupiłem Sztokera. Prawie bo trochę z kaską cienko było i może nie przekonała mnie ówczesna konstrukcja tzn samo palenisko to było to co najbardziej mi się podobało ale za to w tej najmniejszej wersji sposób czyszczenia jakoś do mnie nie przemawiał może i układ tych kanałów był celowy dla większej sprawności ale nie zdecydowałem się a kupno większego było bez sensu (nie lubię czegoś na zapas czyli przewymiarowanego kotła), przebujałem kolejną zimę z Junkersem :-) Niecałe 2 miesiące temu zapobiegliwie przed pierwszymi większymi chłodami temat powrócił, co się okazało - ten kociołek teraz wygląda kompletnie inaczej tzn ma normalne drzwiczki i po prostu półki a nie jak rok temu jakieś pionowe kanały. Więc to była kropka nad i... Kupiłem :-) Z czyszczeniem zero problemu. Nie mam co prawda za bardzo porównania do wielu innych kotłów ale jak rozmawiałem z sąsiadem który co nieco już miał to stwierdził że ten mój jest bardzo cichy i komin nie jest gorący. Palę na razie na próbę czym popadnie tzn głownie tymi najtańszymi. To co mi się podoba to to że mam ustawione minimum 1KW i sterownik sobie radzi z automatu jak włączyłem tak nic nie regulowałem i z worka w popielniku mam tyle co moi znajomi potrafią zostawić w popielniczce jak przyjdą pogadać :-) Tak więc ponieważ ja dużo tu wyczytałem mądrych rzeczy o których wcześniej nie miałem pojęcia czuję się teraz zobowiązany i jeśli komuś będę mógł coś pomóc w kwestii tego kotła to śmiało pytać - nie wiem, jak potrzeba jakieś fotki czy coś to postaram się zapodać.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.