Treść opublikowana przez krzychun
-
Dlaczego kocioł się załącza?
Cześć, mam kolejną zagwozdkę, którą może mi pomożecie ogarnąć. Zauważyłem, że bardzo skacze mi ciśnienie na instalacji z kotłem gazowym. Od 0,3 do 1,1 bara. Jednocześnie, gdy ciśnienie spada, spada również temperatura na zasilaniu instalacji podłogowej (wejście na zaworze czworonożnym) - bądź na odwrót, gdy spada temperatura spada i ciśnienie. Jeżeli dopuszczę wody (a wystarczy dosłownie trochę - zawór kulowy a 20% przez 5s) to po jakimś czasie i tak wodę wywala zaworem bezpieczeństwa (również jej jest minimalnie). Nie zauważyłem jeszcze czy ma to związek z odpalaniem kominka, ale raczej nie. W załączniku ogólny pogląd instalacji.
-
Dlaczego kocioł się załącza?
Palnik odpala. Pompy dla obu obiegów nie są sterowane z kotła (jego sterownika) tylko uruchamiane ręcznie (włącznika na kablu z zsilaniem :). Chcesz, żeby grzała podłogówka... uruchamiasz pompę do niej i tak samo dla grzejników. Na instalacji podłogówki jest zawór czterodrożny (da się nim ogólnie wysterować temperaturę dla całego układu podłogówki) i RTL na końcu każdej pętli - nie ruszam tego bo tylko bajzel się robi w połączeniu z 4-drożnym. Wiem, że powinny być sterowniki, ale dom kupiłem z rynku wtórnego i już taką instalację zastałem. Jakieś większe modernizacje planuje za kilka lat (ewentualnie pod pierwszej dużej awarii).
-
Dlaczego kocioł się załącza?
Cześć, Mam dwie instalacje: 1. kocioł gazowy 2. kominek z płaszczem Obie spięte wymiennikiem i sterowane praktycznie wyłącznie powrotem . Nie mam żadnych sterowników (poza podstawowym sterownikiem do pompy w instalacji kominka i przy zasobniku CWU. Podłogówka i grzejniki na termostatach.) 3 odbiory: podłogówka , grzejniki i CWU. Zastanawia mi jedna rzecz. Siedzę rano sam w domu. W kominku napalone, na sterowniku pompy kominka 75st. Powrót do kotła gorący, aż ciężko 2-3 s w ręce utrzymać. Nikt nie korzysta z CUW. Dlaczego załącza mi się kocioł gazowy?
-
Wyrzucanie Dymu Podajnikiem I Zbiornikiem Po Zmianie Typu Podajnika
Jestem po uszczelnianiu. Mieliście rację, to było powodem. Natomiast ciśnienie było spore. Poluzowanie śrub i wstrzyknięcie (w szczeliny 2-3mm) nie pomogło za wiele. Trzeba było zaklejać już skręcone połączenia. To też było za mało. Wywiewało w okół śrub i dziurami w spoinach. Rozpaliłem, dobiłem do temperatury, nie dymi, rura podajnika się nie nagrzewa. Dzięki jeszcze raz i przeprasza, że wątpiłem.
-
Wyrzucanie Dymu Podajnikiem I Zbiornikiem Po Zmianie Typu Podajnika
A co ma być decydujące w tym palniku?
-
Wyrzucanie Dymu Podajnikiem I Zbiornikiem Po Zmianie Typu Podajnika
Palnik to chyba typu boś takiego:http://www.domer.pl/podajnik-slimakowy-ekoenergia-do-kotla-15-35-kw-z-motoreduktorem-ewmar-ness-komplet.html W ogóle to taki kocioł w stylu "pleszewskim".
-
Wyrzucanie Dymu Podajnikiem I Zbiornikiem Po Zmianie Typu Podajnika
Tak sobie pomyślałem. Skoro teraz gromadzi początkowo w zasobniku i i dopiero później rozchodzi dziurami i wypych pod klapą, to co pomoże to, że uszczelnię.. Przecież i tak pod klapa znajdź ujście, nie ma szans, żeby zrobić to szczelnie w 100%. Oczywiście położę wszędzie silikon, ale to już na oko widać, że to nie to, bo leci zewsząd, a nie tam gdzie ma najłatwiej.
-
Wyrzucanie Dymu Podajnikiem I Zbiornikiem Po Zmianie Typu Podajnika
Dobra, kupie jutro silikon "douszczelniam". Powietrza jest dużo. Okno non stop uchylone.
-
Wyrzucanie Dymu Podajnikiem I Zbiornikiem Po Zmianie Typu Podajnika
Nie wydaje mi się, żeby to była wina uszczelnień. Są raczej ok.. Wydm wydobywa się zewsząd, nawet z połączenia reduktor - rura podajnika i jak pisałem, jest wypychany. Najpierw gromadzi się w zasobniku, później, gdy jego ilość jest ogromna zaczyna wydobywać się szczelinami. Uszczelnienie, choćby nie wiem jaki nic tutaj (przy takim ciśnieniu) nie pomoże. Żeby zobrazować ilość, to napiszę, że otworzenie zasobnika powoduje dosłowne buchnięcie zgromadzonego dymu. Kotłownia 2,5 x 6m jest kompletnie po tym zadymiona, trzeba uciekać, bo przy pierwszym lekkim wdechu w płucach dosłowni pali. Piec jest wygaszony, bo nie da się go użytkować. AD post 1. Pisząc komin za mały, miałem na myśli, że za mały do obecnego kotła, nie do wymagań budynku.
-
Wyrzucanie Dymu Podajnikiem I Zbiornikiem Po Zmianie Typu Podajnika
Witam, kocioł mam spod ręki warsztatowego twórcy (wiem, że zrobiłem błąd), który w sezonie kilkadziesiąt kotłów zrobi. Moc kotła to około 25KW. Podajnik ślimakowy, a planik to żeliwna taca z otworami na którą spadał opał. Mam go 4 (5) lat i jako tako (kiepsko) się sprawdzał, ale z racji ogromnego zachodzenia sadzą (komin i piec czyściłem co tydzień i wywalałem dwa wiadra samej sadzy) postanowiłem wymienić podajnik na retortę (palnik prostokątny). Oczywiście wymiany dokonał "fachowiec" który piec dobrał i zbudował. Do czego dobrał? Stary, parterowy dom z lat 50,. Brak izolacji zew., dach bez izolacji. 100 m^2. Komin 12x16cm. No i rozpalam na nowym podajniku. Trochę kopci do zbiornika i uchodziło z połączeń skręcanych na podajniku. Ok, myślę, przy ciągłej pracy dmuchawy może podobno trochę tam dymić. Ale dobiłem temperaturę do zadanej, piec w stan czuwania i nie kopci. Myślę, że ok, ale wystarczy, że dmuchawa się uruchomi i dym (gaz z "koksującego" węgla - brązowy i ostry) wali (nie snuje leniwie do góry, ale jest wydmuchiwanych) z wszystkich możliwych dziur i szczelin. W piwnicy nie da się wysiedzieć. U góry czuć trochę dym. Zmniejszenie obrotów (do 3 z12) powoduje, że dym ulatnia się minimalnie wyłącznie przy uruchomionej dmuchawie, ale opał jest niedopalony, dymi z paleniska i nie może dobić do temperatury (tzn. dobije, ale trwa to cholernie długo). Dmuchawa na 5-6/12 - spala się się ładnie, bez sadzy ale ilość dymu jest zatrważająca. Poza tym cofa żar do rury podajnika (nagrzewa się w stronę zasobnika dosyć zdecydowanie). Wiem, że dałem ciała z tym zakupem. Naciąłem (tzn. kolega - wykonawca mnie naciągnął). Nie trzeba mi tego wypominać. Za późno. Wiem już, że jest za duży (dowiedziałem się, gdy zacząłem szukać przyczyn osadzania się ogromnej ilości sadzy). Wiem też, że komin jest za mały (był dzisiaj kominiarz i po pomiarze na zimnym kominie stwierdził, że ciąg w nim jest (będzie) OK. Czy da się jakość sytuację uratować na ten sezon? Czy podwyższenie komina o metr coś da (bo to raczej jego odbiór jest zbyt mały, więc może zwiększenie ciąg coś pomoże)? Odzyskałem stary podajnik, ale jak pomyślę o cotygodniowych 4 godzinach z czyszczeniem i świadomość, że tona groszku na sezon jest marnowana to mnie skręca. Kłaniam się, Krzysiek PS. Oczywiście "twórca" kotła nie nie wie co się dziej i nie jest ws tanie podać przyczyny tego stanu, nie mówiąc już o rozwiązaniu problemu.