Skocz do zawartości

slawek13

Nowy Forumowicz
  • Postów

    3
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

O sobie

  • Płeć
    Mężczyzna

Osiągnięcia slawek13

Żółtodziób

Żółtodziób (2/14)

  • Pierwszy post
  • Tydzień pierwszy zaliczony
  • Miesiąc później
  • Od roku na pokładzie
  • Starter dyskusji

Najnowsze odznaki

0

Reputacja

  1. Na poczatku mojej przygody z paleniem tez mialem takie obawy. Nigdy mi nie zgasl kociol rozpalany od gory, wegiel jaki spalam to orzech. Powietrze sie przecisnie.W pierwszym roku palenia nie mialem nawet powietrza wtornego,pozniej dorobilem klapke i otwor wvdrzwiach zasypowych. Obecnie przy rozpalaniu daje duzo PW, pozniej jak sie rozpali przymykam PW klapka tak na 3 mm. Powietrze glowne steruje miarkownik ustawiony na 60 stopni.
  2. Dzięki za zainteresowanie. Palę dopiero 4 sezon. Dmuchawę wymontowałem po 3 miesiącach palenia(60 kg było mało i kłęby żółto czarnego dymu) i zacząłem palić od góry. Te 35 kg to średnio grudzień, styczeń, luty. W największe mrozy to ze 40 kg. Ale takich dni to może będzie z 15 na sezon (mieszkam w zachodniopomorskim). Miejsca na bufor mam sporo (mam nawet 3 zbiorniki hydroforowe każdy 500l). Instalację robiłem sam więc i bufor też był dał radę podłączyć.Niestety zdrowie się popsuło ( będę długo na zwolnieniu) i w tym sezonie ich nie podłącze. Kocioł dochodzi do zadanej temp i miarkownik zamyka klapkę.Kociołek jest czysty bez smoły. Dymienie z komina jest widoczne w pierwszej fazie palenia (lekki czarny dymek później falujące ciepłe spaliny). I tak już uważam że palę w miarę poprawnie ale chciałbym palić doskonale ;). Węgiel prawdopodobnie z kopalni Piast.
  3. Cześć. To jest mój pierwszy temat na tym forum. Proszę o wyrozumiałość. Posiadam starą kamienicę nieocieploną ,okna nowe. Kociołek firmy Hef Primus (carbi?) 25kW. Ogrzewam 200m2. Wywaliłem dmuchawę jest miarkownik, rozpalanie od góry ,dorobiłem KPW. Palenisko zmniejszone z tyłu kotła cegłami szamotowymi o 1/3. Temperatura wody ustawiona na 60 stopni, grzejniki przewymiarowane więc w największe mrozy wystarcza.Moje pytanie dotyczy czasu(ilości) spalania węgla. W zimę spalam średnio około 35 kg na dobę,gdy jest ciepło tak jak teraz przepalam na noc. 10 kg węgla, starcza to na 8 godzin.Zużycie węgla na godzinę jest porównywalne. Czy wynika to z bardzo niskiej sprawności kotła przy małym zapotrzebowaniu na moc?(termostaty przy grzejnikach zamykają przepływ) Czy w obecnej sytuacji należałoby zamontować bufor,czy jeszcze zmniejszać palenisko (moc) kotła? Cały czas jest grzana CWU.
  4. Pozdrowienia dla wszystkich palaczy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.