Teoria teorią, a praktyka praktyką.
Dopóki mieszkałem w Katowicach ogrzewałem dom (ok. 150 m) węglem z KWK "Wujek".
Prymitywny kocioł z górnym spalaniem (moc nieznana, pow 2,5m) spalał w sezonie nie więcej niż 4 tony/sezon, łącznie z CWU, zapewniając komfort mieszkania i obsługi. Dom był z r. 1950, nieocieplony. Palenie w tym kotle było bardzo proste. Załadować, podpalić i odpowiednio ustawić przepustnicę na czopuchu. poczekać aż się wypali. Czekać można było od 24 godzin w największe mrozy do 72 godzin w kwietniu lub we wrześniu. CWU była zawsze w odpowiedniej temperaturze. Ta instalacja pracuje od 18 lat do dziś i wciąż nie potrafię się nadziwić, że jest aż tak sprawna.
Teraz mam do ogrzania ok. 90 m węglem niewiadomego pochodzenia i równie prymitywnym kotłem. dom również nieocieplony. Do komfortu bardzo daleko a zużycie węgla jest na poziomie 6 ton/ sezon. O CWU dla 3 osób mogę zapomnieć, muszę posiłkować się prądem.
Różnicy w ilości spalanego węgla upatruję w:
1. Zbyt małej powierzchni grzewczej obecnego kotła (producent podaje 1m przy mocy 10kW, co teoretycznie powinno wystarczyć na ogrzanie 90m, a to chyba zdecydowanie za mało).
Moim zdaniem cała para idzie w gwizdek, czyli całe ciepło ucieka kominem.
Zbyt mała komora spalania uniemożliwia nagrzanie całej instalacji do odpowiedniej temperatury.
Nim w instalacji będzie 70 stopni, to to w komorze spalania nie ma już połowy paliwa.
2. Jakość węgla z KWK "Wujek" była zdecydowanie lepsza od jakości węgla niewiadomego pochodzenia kupowanego w lokalnym składzie opału. myślę, że różnica w wartości opałowej to 2:1, a w zawartości popiołu to 5:1.
3. Dla komfortu użytkowania grzejniki powinny być jednak zdecydowanie przewymiarowane. Być może cierpi na tym komin, ale zyskuje użytkownik.
Moim zdaniem: dla 150 m (nieocieplonych)
1. Kocioł o mocy ok 30 kW z komorą zasypową ok 100l.
2. Moc zainstalowanych grzejników znacząco większa niż moc kotła
3. Niska temperatura wody w kotle (45-50 stopni)
4. Duży zasobnik CWU
5. Duży przekrój komina
6. Bardzo szczelny kocioł i oczywiście z bardzo dobrego materiału
7. Być może, że czterodrożny zawór regulacyjny pomoże kotłowi, choć w moim mniemaniu to tylko teoria, ale na pewno zapewni lepszy komfort dla CWU
8. Najważniejsze!!!! dobrej jakości paliwo. (31 MJ/kg, popiół<4%, wilgotność ~5%
Po 18 latach dowiadczeń z wyjątkowo prymitywną a zarazem wyjątkowo funkcjonalną instalacją stwierdzam, że teorie o niskotemperaturowej korozji kotła jak i teorie o degradacji komina można właczyć między bajki.
Takie są moje spostrzeżenia. Nie jestem fachowcem w tej dziedzinie. Szukając odpowiedniego teraz dla mnie kotła trafiłem na to forum i namiętnie je studiuję.
Pozdrawiam
Marek