Witam,
marcin03
Moim skromnym zdaniem tych niedopałków wcale nie jest tak dużo, większość to kawałeczki wielkości kciuka, może to i wina zdjęcia bo w realu nie wygląda to tak tragicznie. Robię z nimi (niedopałkami) podobnie jak Ty, czyli to co po przemieszaniu metalowym prętem przeleci przez ruszt do dolnej szufladki wsypuję do metalowego wiadra i odstawiam do wyrzucenia, natomiast to co zostanie na ruszcie zbieram na szufelkę i wsypuję na nowo przegotowany zasyp aby się wypaliło.
Powoli zastanawiam się nad montażem kierownicy powietrza wtórnego (coś w rodzaju projektu Last Rico), oraz zamontowaniu przeciwwagi do miarkownika bo z zerwanym gwintem w korpusie do mocowania dźwigni już sobie poradziłem. Aha... założyłem jeszcze śubę rzymską na łańcuszku od miarkownika w celu dokładniejszej regulacji.
Pozdrawiam,