Przywitać się chciałem grzecznie. :)
Kiedy myślałem o budowie domu, moja wiedza na temat co. i cwu. była bardzo tradycyjna i ograniczona. Ot jakiś kocioł na wungiel, bojler i grzałka na lato. Architekt zrobił z tego ekogroszek i tak zostało.
Mam nadzieje, ze po lekturze tego forum coś mi zaświeci.
Budynek trochę duży a w nim trzy osobne lokale. SSZ już skończony, wiec czas mnie nagli. Do tego budowanie na odległość - brrrr!
Szukam optymalnego punktu pomiędzy kosztami inwestycyjnymi i eksploatacyjnymi. Z kim bym nie rozmawiał to każdy ma swoja wizje, że zgłupieć można.
Pozdrawiam.
Stefan.