Witam,
dołączam sie do pytania Robnek.
W moim przypadku niestety doszło do awarii. Żar cofnął się do podajnika i rozgrzał rurę do 135st. ! a przynajmniej tyle pokazywal sterownik zanim stopił się czujnik temperetury i uszkodził zawór termostatyczny danfosa. Mój błąd, że nie zalałem strażaka wodą ale dlaczego nie zadziałał slimak i nie wypchnął żaru? Niestety reklamacja nie została uwzględniona. W zasadzie to pogodziłem się z tym ale problem cofającego żaru nadal pozostał i boję się zostawiać domu bez nadzoru. Próbowałem różnych ustawień ale żar cofa się mimo wszystko. Problemu nie ma gdy temp. na zewnątrz spada i kocioł dąży do zadanej temp. podając groszek w trybie praca. Gdy osiągnie temp. i przechodzi w tryb podtrzymania zaczynają się problemy (temperatura podajnika oscyluje w okolicy 60-68st.). A teraz kilka słów o konfiguracji:
kocioł Defro Agro Uni 15kW
sterownik AG LUX + sterownik zaworu 4D ST-61 + pokojówka SPK LUX
eko-groszek orzech 29kJ
nastawy sterownika pieca:
praca - podawanie/przerwa 13/100sek
wentylator na 35%
podtrzymanie - podawanie/przerwa 17sek/19min
spalanie bardzo słabe, zostaje dużo koksu. Ustawienia bardziej oszczędne tzn. dłuższe przerwy, mniejsze dawki, większy nadmuch powodują częstsze cofanie się żaru. Przesłona czopucha na 45st., przesłona wentylatora na 2/3
praca w trybie priorytetu bojlera. Niestety w trybie priorytetu ogrzewanie domu nie działa sterowanie temp. CWU a w trybie pomp równoległych najczęsciej dochodzi do alarmu przekroczenia temp podajnika (czemu nie załącza się slimak po przekroczeniu temp alarmowej nie wiem, temp. alarmowa ustawiona na 68st)