Witam, mam problem i liczę na pomoc.
We wrześniu zmieniłem stary 10 letni kocioł 30 KW (był za duży na mój dom) na nowy z podajnikiem tłokowym Dworek Bis z Olkusza 23 kW. Sterownik ST 48
Problem mam taki, że są straszne spieki i kocioł duuużo pali, a mianowicie przy obecnej temp -5 stopni bierze 40 kg na dobę! Palę ekogroszkiem 24MJ
Ustawienia:
przerwa podawana - 5 minut
dmuchawa 40% (przy zejściu do 20% często piszczy sterownik i wyskakuje błąd, że źle dobrane ustawienia dmuchawy)
histenaza CO - 5 stopni
temperatura zadana - 55 stopni w godzinach 7 - 19, od 19 do 7 temp zadana 45 stopni
Histenaza CWU - 3 stopnie
temperatura zadana 45 stopni
bojler 160l (2 osoby mieszkają w domu)
ustawienie pomp - równoległe (pompa od CWU wyłącza się po osiągnieciu zadanej temp)
dmuchawa podtrzymania - 40%
czas podtrzymania 20 sek
przerwa podtrzymania 10 min
Potrafią się zrobić duże szerokie spieki, wkładając pogrzebacz w palenisko wygląda to jak rozstopione żelazo, do tego piec bierze około 40 kg na dobę. Stary piec spalał mi na sezon jakieś 4 tony węgla i 4 metry3 drewna, na dzień dzisiejszy 2 luty 2014 piec spalił mi trochę ponad tonę ekogroszku brunatnego, 3 tony groszku 35 mm i jakieś 500 kg ekogroszku 24 MJ, który to także się spieka, a koniec zimy daleko. Piec został rozpalony około 1 października. Proponujecie jakieś rozwiązania? Nie mam regulatora pokojowego, temperatura w domu w okolicach 22 stopni.