Skocz do zawartości

xxer

Forumowicz
  • Postów

    6
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez xxer

  1. Dziękuję za konstruktywną pomoc Robercikus. Zastosuje Wasze Panowie rady. W zasadzie proste. Pozwolę sobie jeszcze później podzielić się efektem. Już po całym dniu widzę różnicę. Szkoda, że tych 3 lat kręcenia sterownikiem hahaha... mogłem od razu zapytać. pozdrawiam.
  2. Aha.Uśmiejecie się ... Tych termometrów nie założyłem ale zrobiłem pomiar termometrem na podczerwień. Kilka raz i odczyt był podobny.
  3. Ok. Spróbuję zmienić histeryzę 5-6. Zobaczę jak będzie chodził. Czyli temp. pieca spadnie do 60 stopni. Jestem ciekaw jak długo będzie osiągał zadaną temp. Opiszę jak piec to znosi. Mam pytanie kiedy i proszę o ewentualne sprostowanie. Piec jest oszczędny, gdy jest dłużej w podtrzymaniu prawda? Czyli zależy mi na tej bezwładności najbardziej. Zobaczymy jak teraz będzie. Pozdrawiam. PS. przy stosunku 1/4 jest najmniej spieków i piec w miarę szybko osiąga zadaną temp.
  4. Zastosowałem się do zaleceń. Dziś temp. -10 C Ustawiłem pompy z poradą Twoją Robercikus i jest poprawa. piec wchodzi szybciej na temperaturę i stan podtrzymania jest dłuższy. Podawanie 10 s. przerwa w podawaniu 38 s. Policzę dokładnie później ile wynosi czas potrzymania. Ale już jest poprawa. Temperatura po tych zmianach na wyjściu z pieca górna rurka 42 stopnie , dolna na powrocie 39 stopni. Co do zimnych stref ... nie wiem. trzeba by to sprawdzić... Jak zrobię szkic to pozwolę sobie wrzucić.
  5. Dzięki za zainteresowanie. Nie mierzyłem powrotnej temperatury... ale też mi się wydaje, że różnica musi być spora. Będę musiał kogoś poprosić o pomiar chba, że jest jakiś prosty sposób? Zrobiłem ten manewr z biegami zobaczymy. Dom ogrzewam już 3 rok. Złużycie na sezon ok 5 ton (Polskiego) . A jak słusze, że inni mają piec i on w podtrzymaniu jest po 10 min... ja tak mam TYLKO latem HAHAHA Myślę, że tu jest coś z instalacja trzeba jakieś zrobić usprawnienia. Instalacje robił mi mój były kolega... teraz juz nie jest bo budował mi dom i mnie oszukał. Dlatego schemat będzie trudno... sam to tylko moge foty ... Pozdrawiam
  6. Witam. Śledzę Forum od długiego czasu i staram się sam poradzić sobie z swoim problemem. Ale poddaje się i proszę o pomoc i podpowiedź co można zrobić abym mógł użytkować w końcu użytkować swój piec. Drodzy Forumowicze posiadam takie coś w domu. Nie jestem fachowcem! Dom 270 m2 z poddaszem użytkowym. Bardzo dobrze ocieplony. Budowany systemem tradycyjnym. Uważam, że problem nie jest w ociepleniu. -Piec "Krzaczek" 25 KW -Sterownik SKP 9000 - bez pokojowego i bez pomiaru zewnetrznego -Wymiennik ciepła -Podłogówka 100m2 - pompa nastawa (WILO) 2 bieg - na wyjściu 39 stopni na powrocie 37 stopni -Pompa na co - pompa Grandfos - 2 bieg -Pompa na cow - pompa grandfos - 2 bieg -Pompa przed wymiennikiem ciepła - pompa grandfos -2 bieg Nastawy pieca: Temp. pieca 65, CWU - 40 sezon grzewczy - podawanie 10s, przerwa 40s, dmuchawa na 46% Zalanie pomp 35 stopni Histereza CO -2 stopnie Histereza CWU - 5 stopni Stożek paleniska ok Brak żaru w popielniku Płomień chyba ok Węgiel z Chwałowic Popiół - spieki, żużel, W czym problem. Przy próbach różnych ustawień - ten piec musi swoje spalić ja wiem - konfiguracjach 1/4, 1/5, 1/6 itd piec wolniej lub szybciej wchodzi na temperaturę zadaną pieca. Wiadomo spala więcej lub niewiele mniej węgla (Groszku) - średnio 30 kg . Do tego koszt energii itd. Uważam że to sporo. Ale co najważniejsze ten piec ma przy długim ( 10 min) dochodzeniu do 65 stopni stan potrzymania 2-3 min. To chyba źle?? Może piec tak musi??? Proszę was doświadczonych o poradę co poprawić.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.