Witam,
Chciałbym się podzielić z szanownymi forumowiczami sytuacją która miała miejce w mojej kotłowni w niedzielę. Otóż w tym zesonie grzewczym (jest to mój drugi sezon palenia) wyregulowałem klapkę powietrza pierwotnego tak jak jest to napisane w instrukcji czyli przy tem. pieca podjaże 75C i lużnym łańcuszku pozostawiłem szczelinę ok 5mm. Postąpiłem tak gdyż piec i czopuch bardzo mocno zachodził sadzą nie do usunięcia (wiadomo szklista masa).Podobno gdy zostawimy tą szczelinę nie wytrącają się gazy wytlewne i piec tak nie zarasta.
Zadowolony zasypałem cały kocioł węglem (palę groszkiem jest najlepszy) i udałem się poza dom. W domu tylko żona. Po paru godzinach dostaję telefon od przerażonej żony że cała instalacja "chodzi" i zaraz wybuchnie!.Na manometrze pieca wskaźniki były pozamykane 4 bary i 120C.
Po opanowaniu tej "małej" awarii (dwóch sąsiadów ratowało sytuację-ja poza domem jak pisałem wcześniej przyszedł czas na analizę zniszczeń. I tak:
Urwana rurka w rozdzielacz,a reszta poodkręcała się, do wymiany odpowietrznik na c.w.u i kilka stopionch rurek izolcyjnych na rurach od pieca.
Sytuację uratowały zawory bezpieczeństwa zamontowane na piecu (1,5 bara) oraz c.w.u które wyrzuciły wodę z instalacji. Pompy nie uszkodziły się.
Chciałbym wszystkich przestrzec by na noc lub dzień gdy nas nie ma w domu po zasypaniu do pełna węgla klapka powietrza pierwotnego zamykała się do końca oraz by klapki powietrza trzeciego (dopalającego) również zamykać na amen. Temperatura nie uszkodziła obiegu ogrzewania podłogowego gdyż zastosowany zawór termiczny mieszający. Wrzucam kilka zdjęc mojej instalacji przed awarią. Widać jak piec zarasta. Czytałem ten obfity wątek i nie wiem jak niektórzy czyszczą piec przy użyciu szczotki z miękim włosiem. Ja zawsze muszę skrobać skrobakiem. Kupiłem Sadpal i po dwóch tygodniach stosowania cała szklista masa z czopuch poprostu odpadła i mam wreszcie wzdględny porządek choć piec i tak trzeba skrobać.
Przymierzam się do montażu zabezpieczenia termicznego by ustrzec się przed ponowną awarią.
Pozdrawiam.