Treść opublikowana przez robert0
-
Zwiększone Spalanie Węgla
Witam. właśnie wróciłem z kotłowni :angry: spróbowałem rozpalić miałem z rozaleniem od góry. Efekt - 2 godziny stracone w kotłowni. Papier sie spalił drewno też :blink: , miał nieruszony. Dziwnym trafem rozpalił się od dołu. po dwóch godzinach 36 stopni na piecu.Już widzę zimę i zamarzanie zanim piec osiągnie normalną temperaturę. Wracam do starego palenia od dołu i węglem. Każdy mówi że mam przewymiarowany piec, ale w instrukcji od tego pieca wyraźnie jest napisane, że 38kW powinien być do 150-200m powierzchni domu <_<
- Zwiększone Spalanie Węgla
- Zwiększone Spalanie Węgla
- Zwiększone Spalanie Węgla
-
Zwiększone Spalanie Węgla
właśnie zaczęło sie po wyczyszczeniu komina. komin mam dość wysoki. A kotła nie dobiera sie też do wysokości komina? wyczystka szczelnie zamknięta , a kocioł wyczyszczony. Za to wczoraj po rozpaleniu i dosypaniu węgiel się tlił. W kotle dużo dymu. jak otwierałem drzwiczki zasypowe to dopiero ogień buchał. jak zamknąłem to znowu przygasł i znowu dym, jakby kocioł nie miał powietrza do spalania. coś mam zapchane?. a jak mam kocioł górnego spalania to nie powinienem palic od góry? ale jak jak wentylator dmucha od dołu :blink:
- Zwiększone Spalanie Węgla
- Zwiększone Spalanie Węgla
- Zwiększone Spalanie Węgla
- Zwiększone Spalanie Węgla
-
Zwiększone Spalanie Węgla
Tak to moja pierwsza zima. Faktycznie kominiarz powiedział że komin wcale nie był czyszczony. Dom używany, ale nie stary. Poprzedni właściciel palił węglem, więc zasugerowałem sie poprzednikiem. Od października poszło mi jakieś 1,5 t różnego bo kupiłem i kostke i orzech. Mam nadzieję, że o tą tabliczkę chodziło
-
Zwiększone Spalanie Węgla
Witam wszystkich forumowiczów. Na tym forum jestem nowy, nie znalazłem podobnego tematu, więc postanowiłem napisać. Od 3 miesięcy jestem posiadaczem domku jednorodzinnego. wcześniej mieszkałem w bloku więc wszystko jest dla mnie nowe. dom ok 180 m². dobrze docieplony. piec 38kW. wodno - miałowy z programatorem i wentylatorem. Wszystko było ok. papier tektura troche drewna na podpałkę i wsypywałem trzy szufelki węgla - orzecha i miałem temperaturę ok 65 stopni na piecu. Po 8 godzinach miałem jeszcze ciepłe kaloryfery. przepustnica otwarta na maxa. Ostatnio zamówiłem sobie kominiarza. wyczyścił komin i tu zaczęły sie problemy. teraz spalane węgla wzrosło mi o 100%, a i tak ledwo co osiąga 60 stopni. kaloryfery zimne juz po 6 godzinach, węgiel się nie dopala. Próbowałem przymykac przepusnicę ale efekt żaden. Rozpalam już wszystkimi sposobami, wpierw mały węgiel , później duży i odwrotnie ale nic to nie daje ciągle to samo. Temperatura otoczenia tez nie miała wpływu na temp. pieca jedyniejak wiało to ciężko było go odpalić. piec czyszczony. poproszę o jakies sugestię w tym temacie i porady bo nie wiem czy wyrobie na węgiel przy takim paleniu ;)