O brak dostępu chodziło mi raczej że nie można operować tym zaworem z boku samochodu.
Prąd w tym samochodzie to 24v a nie 12v.
Co do rozwiązań finansowych to nie ma kasy a w świetle altualnych przepisów strach robić jakikolwiek festyny ( wynajęta ochrona, kasa fiskalna, pozwolenia, a i tak jak coś się stanie to jest prze...ane)
Dodatkowo osoby decyzyjne nie używają tego sprzętu i lekceważą uciążliwości z jego używaniem.
Auto jest pożarnicze i nie chodzi o to że gdy trzeba podać jak najszybciej wodę ktoś wyjnował ze skrytki sprzęt(z tej skrytki robiłem zdjęcie) i wchodził do środka otwierał zawór. Bo jak przyjdzie wozić wodę do pożaru to za każdym zbiornikiem procedura będzie się powtarzać.
Dlatego cenię wasze porady dotyczące chałupniczego rozwiąznania problemu.
Ostatnio wpadł mi pomysł wykorzystujący taką przekładnię kontową:
Wystarczyło by przymocować jeden koniec do zaworu a drugi przedłużyć do boku samochodu i będzie można operować zaworem z boku samochodu.
Koszt nowej przekłądni ~130zł a nie wiem czy nie mam gdzieś takiej starej w domu.