Straszny syf w kotle
Wilgotny nawet po wysuszeniu (z definicji brunatnego duża zawartośc wody)
Smród siarką (plus woda ze spalania to prosta droga do kwasu siarkowego w środku)
Słaba moc –pewnie z 18 MJ.
Schodzi tego zauważalnie więcej (ktoś wspominał o 30%) przy dużych mrozach.
Paliłem tym ze 2 sezony przy cenie 500 za tonę co i tak było średnim pomysłem.
Jedyny plus to łatwe spalanie (nie spieka) i ładny popiół ale chyba nie o to chodzi :)
Od 2 sezonów jadę czarną perłą z KTK – obecnie 780 pln/t na stronie. Przed sezonem okolice 700 pln ale nie pamietam bo bralismy hurtem. Warto się skrzyknąc w kilka osob i wziąć tego więcej (cały samochod albo wielokrotność) na wiosnę/lato wtedy cena jest _znacznie_ lepsza ale to chyba oczywiste.
Wniosek: przy takich relacjach cenowych brunatny nie ma żadnego sensu.