-bliżniak,110 m 2,ocieplone ściany wełną 100 mm,strop/kostka Gierka/ 10cm steropian,okna plastikowe.
-piec buderus 18kw przystosowany do spalania drewna /holc-gaz/,zbiornik na ciepłą wodę 380 litrów.Dodatkowo przez jeden sezon- naczytawszy się na forum-zanstalowany miałem bufor 500 l /wiem że dużo za małyna prawdziwe z ladomatem.
-w instalację wpiety mam 2 funkcyjny piec gazowy z którego korzystam obecnie do ciepłej wody latem.
W mieszkaniu utrzymuję temperaturę 20-22 st.C. Zużycie drewna suchego,liściastego to już 3 sezon; 12 m.przestrzennych.Bufor pozwałał mi podtrzymać temperaturę grzejników o tyle czasu o ile dłużej paliłem w piecu-ponieważ przy 18 kw brak było nadwyżki energii-a obecne rolę bufora pełni skutecznie 380 litrowy zbiornik ciepłej wody.Piec rozpalam ok. godz .16- żar utrzymuje się do godz.8 rano i w przypadku niskich bardzo temperatur kontynuję sporadycznie palenie na okrągło.Temperatura przy paleniu cyklicznym spada max.do 19 st.C.
Instalacja -dobrze zabezpieczona-pracuje w układzie zamkniętym,w krótkim obiegu utrzymuję temperaturę 80-90 st.C. Grzejniki to konwektory "krakowskie"bardziej przystosowane do ogrzewania gazowego,które nawet przy opalaniu drewnem przy niższych temperaturach puszczonych zaworem 3-drożnym na grzejniki spisują się znakomicie.
REASUMUJĄC : ta sama temperatura /odczytana na programatorze pieca gazoewgo/ osiągnęta przy ogrzewaniu gazowym ,a przy ogrzewaniu piecem stałopalnym to niebo a ziemia w odczuciu cieplnym mieszkańców!
Powtarzam za forum-że ściany są najlepszym buforem ciepła i one tworzą klimat odczuwalnego ciepła co przy ogrzewaniu gazem jest osiągalne dla garstki nie liczącej się z kasą!!
Zakup drewna to ok.200 zł za m.p. plus plac zadaszony na sezonowanie ok.30 m.p.drewna oraz praca rekreacyjna przy rąbaniu układaniu i przenoszeniu.Ja to lubię.
Pozdrawiam.