- rok temu kupiłem kloce dębiny średnicy nawt 80 cm. wysuszonej na pniu.Ponieważ nie miałem zapasu suchego drewna myślałem ,że "żlapałem okazję" .Pomijam fakt cięcia kloców na szczapy piłą ponieważ żadne KLINY nie były w stanie rozłupać kloca !! , to palenie tym drewnem było fatalne-brak calorii cieplnych. To było twarde drewno więc ciekawy jestem jak paliła się brzoza i topola !? Dodam,że dla znajomego stolarza było to normalne ,że suszka dębowa to bezwartościowy opał.