Inaczej.
Jak stawiałem dom miałem sporo pieniędzy, ale branża, w której pracuje zmienia się praktycznie cały czas stąd przewidziałem i kiepskie lata przewidując montaż 2-kotła. Takie lata właśnie nadeszły, jest dom do utrzymania, dziecko, żona, opiekunka, samochód i przyznam, że parcując po 12h ledwie wyrabiam na to wszystko. Oszczędność 4-5tys. zł w tym momencie to dla mnie sporo - wiem, że w tym roku nie zaoszczędze nic, ale w przyszłym własciwie opalał będe za darmo.
Drewno mogę kupić w dużych ilościach już za 350 zł, gdzie u teścia, który od razu zamontował kocioł do drewna - taki zapas starcza mu na 2 lata. Drewno kupowane w państwowym lesie przy czym po tym jak leśnik wyzaczy co ciąć, trzeba je samemu powycinać, oczyścić, poukładać, jak podbije cośtam to zkolei zawieść, pociąć i przysezonować. Zatem koszty tutaj to 350 zł + praca własna więc oszczedności bardzo duże. Teść już ma naskładane drewna na jakieś 5-6 lat z tego co mówi, więc w tym roku odstąpi swojego, a tej zimy idziem do lasu trochę się poruszać :)
Swój las oczywiście też jest i to pokaźny areał, z którego korzysta własciwie cała rodzina oprócz mnie.