Skocz do zawartości

ZawiJan99

Stały forumowicz
  • Postów

    545
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Treść opublikowana przez ZawiJan99

  1. Widzisz... masz rację, ale tego akurat nie chce bardzo szerokie grono osób. To producenci kotłów, u których w strukturze sprzedaży kotły "kopciuchy" stanowią 80-90% i stanowią podstawowe źródło dochodu wraz ze wspierającymi ich zwolennikami tanich kiepskich kotłów i tanich kiepskich paliw. To spore grono osób, bo szacuje się, że w kraju pracuje około 3 miliony małych kotłów na węgiel, w 80-90% tzw. "kopciuchów".
  2. To jest tzw. dyskusja akademicka. A prawda jest prosta. Kotły węglowe małych mocy (i peletowe zresztą także) nie są ekologiczne. I nie będą. Zawsze będą pod tym względem gorsze od gazowych i olejowych, nie mówiąc już o innych źródłach ciepła. Z technicznego punktu widzenia powinny być zabronione w ogrzewnictwie indywidualnym. Z oczywistych względów, zawsze w przydomowej kotłowni wyniki będą gorsze, niż w badaniach laboratoryjnych. Przede wszystkim, ze względu na fakt, że przeważająca większość użytkowników nie umie właściwie prowadzić procesu spalania. Nawet ci, którzy uważają, że doskonale potrafią to robić, padliby w pomiarach wykonanych w ich kotłowniach. Z polityczno-społecznego punktu widzenia jednak... nie jestem politykiem, nie znam się na tym. Czytając między wierszami tej (i innych podobnych) dyskusji, a czytać akurat umiem, widzę, że chodzi dyskutantom przede wszystkim o to, żeby kotły nie musiały być badane, bo wtedy będą tańsze. Może się mylę, ale tak to odczytuję. A wielu spośród dyskutantów najlepiej chciałoby palić w swoich kopciuchach za 2.000 zł sztuka, bo oni przecież tak doskonale potrafią w nich palić. Moim zdaniem, węgiel z ogrzewnictwa indywidualnego powinien zniknąć. Nie można tego zrobić ot tak, jednym pociągnięciem pióra. Trzeba to rozciągnąć w czasie, znaleźć środki na działania pomocowe, znaleźć środki na działania zmniejszające koszty przechodzenia z węgla na inne nośniki energii. Ale zlikwidować trzeba. Zaś ciągłe podnoszenie wymagań w stosunku do kotłów węglowych jest (ze skutecznym egzekwowaniem tych wymagań) środkiem do stopniowej poprawy stanu środowiska już teraz, nim gospodarka znajdzie nowe ekonomicznie znośne rozwiązania. Bo że je znajdzie, to jest pewne. Gospodarka jest dynamiczna i nie z takimi problemami dawała sobie radę.
  3. W takim razie na blogu zawijana napiszę także o normie, wszystko co niezbędne, aby wszystko zrozumieć. Jeszcze troszkę cierpliwości.
  4. A Ty, Animus, piszesz tak, jakby miały certyfikaty, ale przecież tych certyfikatów nie widziałeś. A jeśli widziałeś (znalazłeś w internecie) to czemu nie pokażesz linków? Żeby nie było - nie twierdzę, że te wymienione kotły nie mają certyfikatów. Aby uciąć tę głupowatą trochę dyskusję, wystarczyłoby te certyfikaty pokazać. Co nie?
  5. Rusztodeflektor z kotłów OGNIWO EKO Plus nie jest opatentowany. DEFRO zakupiło w IChPW licencję na palnik BURNER-S
  6. Widzę, że Pieklorz/Jarecki stęsknił się za mną. Ale mnie się już nie chce. Mam zdecydowanie ciekawsze zajęcia.
  7. Timon120777 "...o OEP naczytałem się różnych opinii i im dłużej jest na rynku tym mniej jest tych pozytywnych. no chyba ze na esterownik ale tam działa dziwne prawo administracyjne sprawiające że część postów znika- przynajmniej tak było gdy jeszcze tam zaglądałem. jeśli ktoś prowadzi taką politykę to raczej nie jest godny polecenia. zresztą na FM tez ten kocioł wypadł z rankingu i się o nim prawie nie pisze.coś zatem w tym musi być moim zdaniem..." Powracasz do swoich, niczym nie uzasadnionych teorii spiskowych? O kotłach OEP nie pisze się na forach, bo nikt nie próbuje ich sprzedawać pprzez fora. Sprzedają się "same", już od 3 lat.Tyle. W tym roku uzyskały one pozytywny certyfikat z instytutu w Brnie, więc już nie będziesz mógł używac argumentu, że były badane tendencyjnie, jak to wcześniej robiłeś. Podkreślam ponadto, że forum na esterownik.pl nie ma nic wspólnego z producentem kotłów OEP poza tym, że E-S sprzedaje mu sterowniki eCoal.pl. Bądź, Kolego, uczciwy w informacjach. Przez ostatnie 3 lata sprzedano ponad 6.000 kotłów OEP. Ile tych mniej pozytywnych opinii o nich przeczytałeś w tym czasie? A pozytywnych opinii o OEP nie czytałeś? Ciekawe...
  8. Zwinięty płaskownik. Nie jest spasowany na styk. Znaczy, nie powinien być. Powinien swobodnie dać się podnieść i opaść po puszczeniu. Kocioł ma rezerwę mocy na takie czyszczenie. Także komora dopalania nie musi być czyszczona perfekcyjnie.
  9. Kanałów pionowych w OEP nie trzeba czyścić szczotką. Wystarczy podnieść na 20-30cm zawirowywacz i puścić, 2-3 razy. Podczas każdego wybierania popiołu z kotła, a jak palisz prawidłowo i dobrym węglem, to nawet rzadziej.
  10. Nie spełnia. Norma PN EN 303-5:2012 (z 2012r.) nie ma klas 1 i 2. Zaczyna się od dklasy 3.
  11. Nie rozumiem, co to znaczy, że jest OK. Rusztu wodnego raczej nie da się pozbyć.
  12. No pewno, że nie wiem. Jakbym wiedział o jakiej normie piszesz, nie byłoby tego komentarza.
  13. Nic nie myślę. Nie jestem w temacie. Powiem tylko tyle, że nie ma tu nic do rzeczy pochodzenie węgla poddawanego brykietowaniu, a wyłącznie jego jakość, tzn. jakość brykietowanej kompozycji.
  14. Kolego Klasa 3 według normy PN EN 303-5 to absolutnie co innego, niż klasa 3 według normy PN EN 12809. Coś mi się wydaje, że też nie jesteś dobrze przygotowany. Zobacz np. to http://ogrzewnictwo.pl/artykuly/na-czym-polegaja-badania-atestacyjne-dr-inz-jacek-zawistowski
  15. Przyszłości to nie mamy Ty i ja. Ja - ze zrozumiałych względów wiekowwych, ale Ciebie także węgiel przeżyje. Co nie znaczy, że nie uważam współczesnych kotłów węglowych stosowanych w ogrzewnictwie indywidualnym za urządzenia klasy niewspółczesnej.
  16. Już nie będę się odnosił do poszczególnych Waszych komentarzy. Odpowiem ogólnie. To co Wy chcecie ode mnie.? Żebym za Was załatwił te sprawy, które Wam dokuczają? No co Wy? To Wy musicie załatwić SOBIE. Macie swoich radnych, posłow itp. Powołajcie sobie jakieś komitety (byle nie PZPR, choć dawniej przez sekretarza komitetu można było wiele spraw załatwić). Mnie, w moim miejscu zamieszkania, Wasze kopcące kotły nie dokuczają. Koniec na ten temat, bo dyskusja staje się... Pozwólcie, że nie powiem, jaka.
  17. Na spotkaniu w grudniu 2013r. Premier Piechociński zadeklarował szybkie wdrożenie takich działań. Miałem okazję być na tym spotkaniu.
  18. Na przykład zawalczyć o mandaty za dym z komina i pilnować rygorystycznie egzekwowania ich od sąsiadów. W innych państwach są takie. Z pewnością potraficie wymyślić następne przykłady.
  19. Koledzy Tak najkrócej. Sprawa toczy się o to, że kotłownie o mocy od 1MW (1000kW) mają określone rozporządzeniem właściwego ministra jednoznaczne kryteria sprawnościowo-emisyjne, które trzeba udowodnić. Dla kotłów mniejszych takich aktów prawnych nie ma. A powinny być. Jak już będą, to na rynek nie dostaną się kotły byle jakie. Proste.
  20. Nie znam takiego kotła. Nie zrozum mnie źle. Nie kwestionuję jego istnienia. Po prostu go nie znam.
  21. Jest dobrze. Widzę postęp. Już nie piszecie - niech zawijan zrobi, niech zawijan załatwi, niech zawijan poprawi... Widzę, że już piszecie - zróbcie coś, dopracujcie, podejmijcie działania... A najbardziej cieszy mnie, że pojawiły się zapisy - zracjonalizujmy, dopracujmy, dążmy...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.