Wydaje mi się, że jedynym sensownym rozwiązaniem jest bufor. Z opisu wynika, że po prostu kocioł jest za duży i masz nadmiar mocy. Przebudowa instalacji nic nie da, bo moc w ten czy inny sposób musi zostać odebrana. Jeżeli nie masz gdzie wstawić bufora to należy dać mniejszy kocioł. Innych rozwiązań nie widzę.
Takie maleństwo to spokojnie kotłem na propan-butan, albo olejowym, o ile takie małe kotły ktoś produkuje. Faktycznie, standardem w tej chwili jest 15 cm styropianu oraz bardzo dobrze ocieplony strop i podłogi.
Bojler ma dobierany wymiennik na inne parametry niż kocioł. Sprawa jest dosyć skomplikowana, jako, że teoria obliczania wymienników jest również bardzo skomplikowana, dlatego nie wdawałem się w szczegółowe wyjaśnienia. Jeśli sprawa cie interesuje to w pierwszym lepszym podręczniku do wymiany ciepła znajdziesz odpowiedź na pytanie które cię interesuję. Generalnie spadek sprawności wynika z pracy w innych parametrach.
Bojler gazowy ma inaczej dobierany wymiennik niż kocioł. W sporym uproszczeniu, wymiennik jest mniejszy. Skutek jest taki, iż sprawność tego wymiennika przy pracy jako kocioł jest niższa niż przy grzaniu wody. Dodatkową rolę odgrywa również sterowanie, które również pogarsza sprawność.
Przelicz sobie koszty ogrzewania propanem-butanem. Jeśli stać cię na to, to trochę taniej wyjdzie kocioł olejowy. Jeśli zaś nie stać cię na takie drogie ogrzewanie to wtedy tylko pelet,