Skocz do zawartości
Wyświetl w aplikacji

Lepszy sposób przeglądania. Dowiedz się więcej.

Forum o ogrzewaniu

Aplikacja działająca w trybie pełnoekranowym na ekranie głównym, z powiadomieniami push, odznakami i wieloma innymi funkcjami.

Aby zainstalować tę aplikację na iOS i iPadOS
  1. Stuknij ikonę Udostępnij w Safari
  2. Przewiń menu i stuknij Dodaj do ekranu głównego.
  3. Stuknij Dodaj w prawym górnym rogu.
Aby zainstalować tę aplikację na urządzeniu z systemem Android
  1. Kliknij menu z trzema kropkami (⋮) w prawym górnym rogu przeglądarki.
  2. Kliknij Dodaj do ekranu głównego lub Zainstaluj aplikację.
  3. Potwierdź, klikając Zainstaluj.

koyot

Forumowicz
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez koyot

  1. Dzięki za sugestię. Przy kosztach jakie poniosłem w tym sezonie to niewielki wydatek , ale póki co muszę przystopować, bo jednak modernizacja instalacji CO to dość kosztowna inwestycja. W sumie, to 100% pewności nie mam. Sugerowałem sie też końcówką nad kominem i spostrzeżeniami mojego znajomego. Podczas kolejnego czyszczenia sprawdzę od dołu powyżej czopucha, albo najzwyczajniej w świecie zapytam człowieka który to wykonał...
  2. Jak tylko wypalę drewno, które okazyjnie nabyłem, przechodzę na palenie tylko weglem, tak jak było w poprzednich sezonach grzewczych. W chwili obecnej też po rozpaleniu drzewem dodaję węgla. Mimo zapewnień sprzedawcy, ten piec niezbyt nadaje się do palenia drzewem... Nie dość, ze do kotłowni trzeba o wiele częściej ganiać, to jeszcze takie problemy. No ale już nie dużo go zostało.
  3. Słuszne spostrzeżenie. Też się nad tym zastanawiałem. A tak w ogóle to wkład kamionkowy założony jest odwrotnie niżeli powinien - Kielichami w dół… :-( Może odcięć to wyszczerbienie w tej kamionce?
  4. Nie pyta, gdyż pisałem, że dopiero planuję go przerabiać...
  5. Dzięki wielkie za kolejne wypowiedzi. Oczywiście przemyślę to i w miarę finansowych możliwości dokonam odpowiednich modyfikacji....
  6. Też jestem przerażony i zmartwiony, bo nie dość że piec słaby z licznymi wadami, to jeszcze tak szybko rdza go żre... Wcześniej miałem piec z Puław S.Krzaczek. Wytrzymał 13 sezonów i rdza pojawiła się też na dole ale dopiero pod koniec jego kadencji... Co do wkładu to też tak uważam, ale w momencie modyfikacji kanału kominowego nie miałem ani wiedzy, ani doświadczenia, ani tym bardziej prawa głosu. Rozważałem ten wentylator. Zagadnąłem gościa w sklepie wspominając moje problemy z paleniem i polecał coś takiego jak nasada kominowa typu Strażak.
  7. Witam ponownie. Wreszcie wczoraj poświeciłem trochę czasu na czyszczenie pieca, kanału kominowego i obserwacje procesu spalania. Przy okazji napisze też kilka sprostowań dot. mojej instalacji. Przede wszystkim kamionka ma mniejszą średnicę, bo fi 18 to średnica po zewnętrznej a wycior z blaszek który zakupiłem to 145, większy nie cofnie się. Dokładnie przeczyściłem tym wyciorem cały kanał kominowy i największy opór był w końcowej jego fazie, czyli odcinek nieocieplony, strych i komin nad dachem. Trochę to potrwało zanim uzyskałem płynność ruchów i spod czarnej sadzy powoli przebijał się kolor ceglasty kamionki… Oczywiście wyczyściłem także cały piec i czopuch, specjalnie przygotowaną do tego celu szczotką odpowiednio wygiętą. Sadzy nazbierało się prawie cała węglarkę. Przy okazji czyszczenia, zauważyłem niepokojącą rzecz. Piec ma dopiero 13 miesięcy a tu już takie ogniska korozji.... :-( Ciekawe czy to podlega gwarancji? Po dokładnym oczyszczeniu pieca, zająłem się też rusztem, który także wymagał szczególnej uwagi za sprawą kilku metalowych odpadów. Drobne sorty porąbanego drzewa, właściwie jego drzazgi układam w poprzek, aby zapewnić większy dopływ powietrza. Dźwignia rusztu "zablokowana" w pozycji uniesiony ruszt - dodatkowa szczelina. A co do dostępu powietrza, to też o to wcześniej zadbałem modyfikując okolice podestu, gdzie jest zlokalizowany niewielki otwór, wsyp (56x21). Zakupiłem też dwie rury (150) ze spiroflexu, ale zamontowanie ich to już w późniejszym terminie... To samo tyczy się modyfikacji samego pieca. Po dołożeniu kilku gazet – odpalam. Obserwuje, nasłuchuję… Zgasło :-(. Gazety się wypaliły a drzewo jeszcze się nie zajęło. Po dodaniu większej ilości gazet, wreszcie się zaczyna palić. Dokładam większe kawałki drzewa. W sumie nie widzę większej różnicy, chodź jest minimalna poprawa, ale to chyba bardziej za sprawą lepszych warunków atmosferycznych – suche, mroźne powietrze, bezwietrznie z lekkimi przebłyskami słońca. Dokładam więcej drzewa i po ok. 30 min. mam zaledwie 40oC. Natomiast 60oC ukazuje się dopiero po godzinie. Idę więc po węgiel. Wreszcie "coś optymistycznego". Gacek w piwnicy gdzie trzymam opał…. To tak przy okazji tej fotorelacji. Z kolejnych mych obserwacji wynika, iż podczas rozpalania powinienem uchylać zarówno drzwiczki dolne (od popielnika) jak i środkowe – na wprost rusztu. Wtedy temperatura znacznie szybciej pnie się w górę, znacznie szybciej następuje proces spalania.... Jednak podstawą dobrego palenia jest dopływ powietrza w kotłowni. Myślę, że z czasem ogarnę temat i będę potrafił sensownie wykorzystać właściwości samego pieca, jak i pozostałych podzespołów. Większość Waszych podpowiedzi okazały się bardzo cenne. Wielkie dzięki zatem za poświęcony czas i życzliwość. Pozdrawiam i ciepłych wieczorów Wam życzę.
  8. Jeszcze nie doprowadziłem odpowiedni powietrza do kotłowni, gdyż cały weekend byłem na wyjeździe. Stąd też brak odpowiedzi. Zrobię to jak tylko będę miał część wolnego dnia. Dziękuję za udzielenie się w moim wątku. Wszystkie sugestie i rady wezmę sobie pod uwagę. Proszę tylko o propozycję siłownika i sterownika do tego zaworu 4D.
  9. Nie no to przenigdy nie przyszłoby mi to do głowy. Dzięki za uwagi, zwłaszcza jeśli chodzi o zawór 4d. Tu akurat nie pomyślałem :-(
  10. Nie zamknąłem go do końca. Na przedostatni "ząbek". A dlaczego? To niekorzystnie wpływa na piec?
  11. Wczoraj udało mi się napalić nieco lepiej i uzyskać większą temperaturę, ale to za sprawą węgla. Temperatura poszła aż do 100 stopni, ale już wiem, że termometr szwankuje w tym piecu. Może opiszę pokrótce jak do tego doszło. Oczywiście wziąłem pod uwagę Wasze uwagi i dokładnie oczyściłem ruszt. W pierwszej fazie napalone było samym drewnem, gdzie temperatura oscylowała w granicach 45oC. Gdy drzewo było rozpalone i rozżarzone dołożyłem całą węglarkę węgla i czekałem cierpliwie na efekty. Wcześniej zadbałem też o dostęp powietrza otwierając właz do piwnicy i małe drzwiczki pod podestem zlokalizowane najbliżej pieca. Po ok. 30 minutach uzyskałem temp ok. 80 oC a w piecu zaczęło charakterystycznie pykać i syczeć. Postanowiłem chwilkę jeszcze poczekać rąbiąc przy tym drzewo. Po chwili na termometrze ukazała się setka!!!. Pozamykałem zatem czopuch i dolne drzwiczki oraz zmieniłem wartość z 7 na 5 w zaworze 4drożnym, sprawdzając co się dzieje na górze przy kaloryferach. Okazało się, że cześć grzejników jest zimna. Odpowietrzenie nic nie dało. Dopiero po telefonie do hydraulika zakręciłem o 45o zawory w grzejnikach które były najgorętsze i tym samym najbliżej pieca. Dzięki temu wyrównałem temp w pozostałych. Sam bym na to nie wpadł. Wcześniej przy starej instalacji nie miałem zaworów na każdym grzejniku, więc nie miałem pojęcia że tak się może dziać. Natomiast wracając do termometry, to raz że wskaźnik nie jest zbyt wiarogodny (przypuszczenie) to temp bardzo powoli spada, gdyż „setka” utrzymywała się przez prawie 1,5 h, mimo iż piec był cały czas „pozamykany” i temp w grzejnikach wyraźnie spadła. Myślę, że z czasem poradzę sobie z tym piecem. Muszę po prostu poświęcić mu więcej czasu i cierpliwości. Długa droga przede mną… Oczywiście to duże podziękowania dla Was za to, że ukierunkowaliście mnie w dobrym kierunku. Oczywiście poinformuję Was o modernizacjach jakie planuję zrobić w kierunku usprawnienia funkcjonowania i wydajności pieca i instalacji… Przede wszystkim „zetka” i dostęp powietrza do pieca, zakup termometru przylgowego, szczegółowe czyszczenie rusztu i ustawienie wajchy na „podniesioną”, częstsze czyszczenie pieca i kanału kominowego za pomocą wyciora z blaszek, dokonanie proponowanej przeróbki, ale z tym to muszę jeszcze zapoznać się bliżej…. Najgorzej, ze muszę wyjechać na kilka dni i z w/w wskazówkami zostawię swą rodzicielkę. Dziękuję i pozdrawiam.
  12. Kiepski, bardzo. Pozazdrościć. Zwracam teraz uwagę na czyszczenie rusztu. Czyszczę wszędzie tam gdzie są wyczystki, czyli od góry i po bokach. Co do czyszczenia to w tym piecu jest to rewelacyjnie wykonane.
  13. Pewnie podobnie ma a może nawet gorzej.... Będę teraz dużą wagę przywiązywał do tego aby ruszt był czysty a drzewo właściwie poukładane. Myślę że pierwsza warstwa drzewa powinna być ułożona w poprzek. Sprawdzę to przy najbliższej okazji. Bardzo Wam dziękuję za cenne uwagi.
  14. Ok sprawdzę to. Natomiast co do rusztu to faktycznie zbyt małą wagę przywiązywałem do tego aby był odsłonięty i aby był dobrze wyczyszczony, gdyż jak napisałem wcześniej, ruszt w tym piecu wyjątkowo wymaga "specjalnej troski", jak wiadomo nie zawsze się ma na to czas, chęci ect. No ale dzięki Wam coraz więcej wiem jak działać w kotłowni...
  15. Dokładnie. Świetne określenie - wędzenie, tak dokladnie jest jesli dolne drzwiczki są zamknięte. Sprawdzę ten miarkownik, ale nie sądzę żeby on był winowajcą tego problemu, gdyż tak jak wspomniałem na wstępie przy otwartych drzwiczkach uzyskałem max 60 stopni.
  16. Cwu w chwili obecnej jest zasilane z gazowego podgrzewacza, ale przerabiając instalację zakupiłem bojler dwupłaszczowy, który póki co jest zamknięty. Nie sprawdzałem jak się pali z zakręconymi grzejnikami. Nie wpadłem na taki pomysł. Oj, wychodzi na to, ze mam mierne pojecie na temat palenia i funkcjonowania instalacji CO. Żałuję tylko że nie sprawdziłem ile wody było przed modernizacją instalacji CO. Jednak biorąc pod uwagę jakie kiedyś miałem grube rury w piwnicy, ile wody wchodzi w taki stary żeliwniak to mogę stwierdzić, że teraz (mimo większej ilości grzejników) jest znacznie mniej. No chyba że w obieg dojdzie w/w bojler na cwu. Postaram się wieczorem opisać ilość grzejników przed i po.
  17. Nowe grzejniki są tylko na parterze natomiast stare na pietrze. Część grzejników z parterku wykorzystałem i dołozyłem na pietrze zwiększając ilość żenerek. Co do mocy nowych i ilości w poszczególnych pomieszczeniach, to zaufałem doświadczonemu hydraulikowi, który przeliczył ile powinno być.... Świetny pomysł z tym magnesem. Jutro się rozejrzę.
  18. PW to powietrze wtórne? Masz rację, ten ruszt to porażka. Z racji że palę drzewem które, jak wspomniałem wcześniej pochodzi z rozbiórki starego domu, jest w nim trochę gwoździ i innych metalowych "dodatków", co w znacznym stopniu utrudnia mi czyszczenie rusztu. Ja też używam pogrzebacza oraz szczotki do czyszczenia kotła a w końcowej fazie to i ręką wyciągam zanieczyszczenia. Wystarczy że jeden gwóźdź czy jakiś niedopalony węgielek utknie miedzy elementami rusztu to już dźwignia rusztu blokuje się na dobre.
  19. Ależ proszę bardzo. Zapraszam. Im więcej posiadaczy NWG tym lepiej :-) Kamionka wystaje jakieś 30 cm ponad komin. Żadnej rury.
  20. Komin czyszczony był szczotką drucianą z przypiętym odważnikiem 10kg na lince od samej góry, czyli wychodzę na dach, staję na kominie i wpuszczam szczotę kilka razy na dół szarpiąc czasami linką. Ostatnio zebrałem całą węglarkę sadzy. Rozejrzę się w marketach za tą szczotą z blaszek. Dziękuję za kolejną sugestię. Dziekuję
  21. A może taki trójnik dodać?
  22. Wysokość ok 11,5 m. Komin przechodzi przez strych. Myślę że jest to ok 3 metry pow. niedocieplonej. Paliłem tak jak sugerujesz. Lipa :-) U teścia wrzucam byle jak dechy trochę tektury i "chajczy" się to jak głupie ... a u mnie kisi jakby przytkany był czymś komin od góry. :-(
  23. Bardzo Wam dziękuję za kolejną rzeczową wypowiedź. Wstawiłem wczoraj kilka cegieł i uszczelniłem drzwiczki do wyczystki w kominie i minimalnie pomogło. W wolnym czasie znajdę więcej cegieł i wypełnię ten środek. Problemy te mam praktycznie od początku tego sezonu. W październiku wymieniłem wszystkie rury na miedziane. Na parterze wstawiłem wszystkie nowe grzejniki Włoskie Calidor o mocy ok 120 W. Na piętrze pozostały stare grzejniki. Część żeliwnych, część aluminiowych. Wstawiłem tylko drugi dodatkowy pion z racji niedogrzania pokoi w których znajdują się dwa okna wraz z drzwiami balkonowymi. Grzejników jest teraz znacznie więcej, ale myślę że ilość wody znacznie się zmniejszyła przez zastosowanie mniejszej średnicy rur miedzianych i najnowszych grzejników na piętrze. Okna były wymieniane, ale dawno na plastikowe i od tamtego czasu w sezonie grzewczym parują, skrapla się woda ect. Z tymi nawiewnikami to jak najbardziej słuszna uwaga. Już kolejna osoba mi to doradza. Zrobię to na pewno. To samo tyczy się udrożnienia wentylacji w piwnicy. Zakupię tą rurę ze spiroflexu i doprowadzę ją prawie do samego pieca. Termometr mam tylko jeden na piecu, więc też będzie trzeba się wyposażyć w dodatkowy. Co do powierzchni domu to wynosi ona 162 m2. (Opisałem to dokładnie w innym wątku.) Kocioł ma moc 17 kW, więc powinien być ok., albo nawet zbyt duży. Sugerowano mi 15 kW, ale przy wyborze NWG mniejszy jest z mocą 14 kW. Biorąc pod uwagę dużą ilośc okien, zbyt słabe ocieplenie (5 cm) i lata samego budynku, zdecydowałem się na 17 kW. Dom jest ocieplony styropianem 5-tką. Okna plastikowe. Zawór teraz ustawiony mam na wartość 7.
  24. Pozwolę sobie jeszcze wstukać kilka spostrzeżeń z dnia dzisiejszego. Otóż biorąc pod uwagę Wasze sugestie postanowiłem z samego rana zajrzeć do czopucha. Jednak nie miałem odpowiedniego narzędzia by pod skosem dokładnie wyczyścić cały czopuch, ale użyłem giętkiego drutu i pod kątem sprawdziłem czy czasami czopuch w fazie końcowej nie jest zapchany, ale nie poczułem specjalnie oporu. Zakupię dziś szczotkę na giętym drucie i spróbuję na dniach bardziej wnikliwie tam spenetrować ten kanał… Próbowałem też dziś pierwszy raz zapalić od góry. W sumie rozpaliło się ale jeszcze dłużej to trwało niżeli od dołu. Ponad godzinę a temp poniżej 40 st. C. Z w/w wad tego pieca dodam jeszcze ten wodny ruszt, który bez przerwy się zapycha i w efekcie dźwignia rusztu nie działa prawidłowo. Wystarczy, że w popiele znajdują się inne drobne resztki niedopalonego węgla czy drzewa to już go blokuje… To z kolei pewnie potęguje brakiem dostępu powietrza do komory spalania… Jeszcze jedno pytanie mi się do Was nasuwa. Czy z racji zmodernizowania całej instalacji u mnie przed sezonem na miedzianą, dodanie większej ilości grzejników mogło spowodować wyżej opisane objawy, czy nie ma to większego znaczenia? Może ustawienie zaworu czterodrogowego, pompki ect. – decyduje o temp. na piecu? Sam już nie wiem…
  25. Wrzucam kilka zdjęć poglądowych. https://imageshack.com/i/kqjobIcjj Na zdjęciu zaznaczyłem gdzie kończy się kamionka. Natomiast poniżej jest większa przestrzeń. Czy tak powinno być, czy ta "przestrzeń" powinna być czymś (np. cegłami) wypełniona? https://imageshack.com/i/ex6nFDW2j Załadowałem do pieca trochę drzewa i węgla. Zapalone było dożo wcześniej ok południa. Drzewo suche z w/w pociętych bali. Dolne drzwiczki były otwarte przez ok 45 minut Wajcha od czopucha na wprost, czyli max przepływu spalin. Jak widać płomienie są niby równomierne ale nie ma takiego żaru, dużych płomieni i "charakterystycznego huku", szumu... Temperatura przez ten czas podniosła się z 40 stopni do zaledwie 60. https://imageshack.com/i/p1TQa2pjj I nie ma szans aby przekroczyć temp. powyżej 60 stopni. :-( P.S. Zmniejszyłem zdjęcia do rozdzielczości 300x200 i nadal wyświetla się : Nie możesz użyć grafiki o takim rozszerzeniu na tym forum.

Konto

Nawigacja

Szukaj

Szukaj

Skonfiguruj powiadomienia push w przeglądarce

Chrome (Android)
  1. Stuknij ikonę kłódki obok paska adresu.
  2. Stuknij Uprawnienia → Powiadomienia.
  3. Dostosuj swoje ustawienie.
Chrome (Komputer)
  1. Kliknij ikonę kłódki na pasku adresu.
  2. Wybierz Ustawienia witryny.
  3. Znajdź Powiadomienia i dostosuj swoje ustawienie.