Skocz do zawartości

skorpio0111

Forumowicz
  • Postów

    8
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

1525 wyświetleń profilu

Osiągnięcia skorpio0111

Żółtodziób

Żółtodziób (2/14)

  • Pierwszy post
  • Tydzień pierwszy zaliczony
  • Miesiąc później
  • Od roku na pokładzie

Najnowsze odznaki

0

Reputacja

  1. Kotecek nie gniewaj się,ale już ci kiedyś napisałem abyś obniżył grodź do ok. 10 cm,przy okazji spróbuj zasłonić ruszt za grodzią(palnikiem).Tak przypuszczałem ,że masz tam wrota ,a nie palnik.Powietrze przy palniku wychładzało żar,a wsad rozpalał się prawie cały w dosyć krótkim czasie? Oczywiście zrobisz jak uważasz,ja na tym forum nie jestem żadnym wielkim autorytetem,ale czasem lubię pomagać,ponieważ i ja z takiej pomocy często na tym forum korzystam.
  2. Panowie szkoda polemizować każdy z was ma niewątpliwie racje,ale zauważcie ,że kolega ma problem i trzeba mu pomóc. W temacie hefa wszystko zdołał napisać już fidel,i tego moim zdaniem trzeba się trzymać on rozpracował ten kocioł do zera.Niewątpliwie to bardzo dobry kocioł,ale jak większość kotłów wymaga pewnych przeróbek. Kotecek,nie miej mi za złe,ale tu już zostało wcześniej napisane przez fidela co trzeba zrobić,aby hef się odwdzięczył.Po piewsze zasłonić ruszt pod grodzią,po drugie obniżyć grodź do ok. 10 cm nad rusztem.Bez tego niestety,ale ten kocioł dobrze pracował nie będzie.Spróbuj to niewielki nakład pracy,a jestem przekonany,że pomoże.I oczywiście,jeżeli jeszcze tego nie zrobiłeś,przeczytaj wszystkie wpisy fidela,to bardzo pomocna lektura.
  3. Witam wszystkich Parę lat temu wymieniłem kocioł na kociołek KUS 1 p2ar,ponieważ wysłużony zębiec KWK doprowadzał mnie do szewskiej pasji i chciałem palić czysto i ekonomicznie. W tym czasie na rynku nie było np. MPM-a,więc wybór padł na kus-a.Oj naczekałem się na niego,ale powiem wam że było warto,ale do meritum...szlag mnie trafia jak dowiaduję się o takich pomysłach.Okazuje się że gdybym się nie spieszył z wymianą kotła i pociągną jeszcze kilka sezonów zębcem (a dałby radę),to w dobie walki ze smogiem Urząd Miasta Kraśnika sfinansowałby mi takiego MPM-a w 70proc.!!! Panowie to jest dowód na to,że pośpiech jest wskazany ale przy jedzeniu z jednej miski.Ciekawy jestem tylko czy wśród mieszkańców Kraśnika skorzysta ktoś z tej 3 i 4klasy oczywiście we właściwym kierunku,bo obserwując okolicę i znajomych(dłuuuugie moje wywody na temat palenia w kotłach),to ta świadomość jest w Kraśniku bardzo niska.Ja oczywiście mając tę (niewielką w porównaniu do Was) wiedzę ,na temat palenia i właściwego użytkowania kotła na paliwa stałe,nie zastanawiałbym się nawet minuty,aby zdecydować się na odpowiedni kocioł,i nie byłby to z pewnością kocioł z podajnikiem.No cóż za to że pośpieszyłem się pozostaje tylko pewien niesmak. Odnośnie urzędników,to powiadam Wszystkim,że nie ma ludzi głupich,niekompetentnych do zajmowanych stanowisk,są tylko ludzie z LIMITOWANEJ SERII,i to dobitnie dotyczy włodarzy Kraśnika.
  4. arthi jeżeli nie przerobiłeś jeszcze tego zamknięcia,może zrób to tak jak ja.Zmierz długość pręta od grzybka do obudowy kotła ,następnie dobierz tuleję,rurkę stalową o śr.wewnętrznej jak owy pręt,następnie odetnij długość rurki na długość pręta i rozetnij go w poprzek po lini prostej,oczywiście diaksem .Następnie rozegnij rurkę w imadle na szerokość pręta,założyć na pręt,w środek troszkę smaru i zagnij .Ja zaginałem żabką ,taki klucz do rur.Pięknie to pracuje już trzeci rok,ładnie dociska drzwiczki,a jak się wytrze to zawsze można tulejkę wymienić.Prosty sposób niewielki nakład czasu aby to wykonać,a skuteczne.Mam nadzieje że pomogłem
  5. skorpio0111

    Węgiel Z Bogdanki

    Witam wszystkich. Palę tym węglem od kilku sezonów,ponieważ mam go pod przysłowiowym nosem, no i oczywiście ze względu na cenę.W rejonie mojego miejsca zamieszkania, kupno węgla pochodzącego w100 proc.ze śląska to jak wygrana w lotto (tacy uczciwi są sprzedawcy) z resztą jak wszędzie.Dlatego też zdecydowałem się na ten węgiel i kupuję go bezpośrednio z kopalni,przynajmniej nie walą gościa na wadze i jest suchy jak pieprz (kupuję go najczęściej w maju). Odnośnie samego węgla to jest to węgiel dosyć mocny,do tej pory spalałem go w śmieciuchu od góry,nie byłem nim zachwycony,ciężko go było okiełznać,mimo że kocioł był uszczelniony jak podwodna łajba,to wsad węgla potrafił się nimal cały zająć,i kociołak puszczał dyma,nie pomagało zamykanie pow.podstawowego i zwiekrzanie dopływu pow. dopalającego,jak już się zają to jarał się jak opętany, no ale cena robi swoje i wiem co mam.Węgiel pali się małym płomieniem,szybko koksuje,bardzo dużo spieków,nie wypala się do końca i rzecz najważniejsza, kopalnia podaje,że zawartość popiołu do 11% moim zdaniem kłamstwo,ja wsypując wiadro węgla wyjmowałem z kotła wiadro popiołu ze spiekami,koszmar.W ubiegłym roku przed sezonem grzewczym zakupiłem tego węgla na 2 sezony,jak już pisałem w górniaku jakoś tam się go spala,ale tego lata wymieniłem kocioł na dolniaka od kolegi z forum zajmującym się ich produkcją, bardzo przemyślane kociołki,fakt ja też dopiero uczę się w nim palić ,ale na dzień dzisiejszy mogę tylko powiedzieć ( z pełną odpowiedzialnością),że węgiel ten do kotłów dolnego spalania się nie nadaje ze względu na wady,które już wcześniej wymieniłem (spieki,duża ilość popiołu,kamień zawarty w węglu,zapychają palnik,bardzo niski płomień podczas spalania).Stan ten można oczywiście troszkę poprawić poprzez mieszanie węgla z drzewem, trociną, zrębką,tak jak ja to teraz robię ,ale nie oto nam chodzi.Te zabiegi poprawiają wprawdzie samo dopalanie węgla,ale nie zwalniają obsługującago kocioł od grzebania w palenisku,żadna wygoda.Wiem,że ten sezon dla mnie będzie gechenną z tym węglem (mam go jeszcze na cały sezon),ale po wyczerpaniu zapasów temat z bogdanką odpuszczam. Pozdrawiam.
  6. brzyzdek, osobiście jestem w posiadaniu kwk 25 od 13 lat,jedyne co mogę powiedzieć to to,że konstrukcja zębców jest naprawdę bardzo solidna.przez cały ten okres użytkowania,nie odnotowałem żadnych awarii,a palone w nim było różnym,(że tak powiem) gnojem.Nie znaczy to jednak,że jestem z niego zadowolony.Myśl tech.raczej z końca 19 wieku,inż.z tej firmy mogliby bardziej się postarać pod względem nowoczesności,a co za tym idzie i ekonomice i ekologii spalania(bynajmniej nie chodzi tu o bajery typu światełka,dmuchawy,czy jeszcze jakieś tam inne strowniki) chcę tu zwrócić uwagę raczej na rozwiązania czysto techniczne czyli długości wymienników,ich ilość,ułożenie oraz wydłużenie drogi spalin,a przede wszystkim-szczelność kotłów.Gdyby udało się połączyć te wszystkie aspekty fachmanom z zębca,byłyby to naprawdę fajne wyroby.Wracając do sedna,nie wiem dlaczego właśnie w Merkurym upierasz się nad żeliwnymi rusztami? Fakt w kotłach zasypowych wodne ruszta przynoszą więcej szkody,ale zwróć uwagę,że w Merkurym pełnią rolę wymiennika jako pierwszego nad retortą.Może się mylę,ale wydaje mi się że tu konkretnie wodne ruszta są plusem dla kotła.
  7. Witaj lysy11.Bardzo ciekawe rzeczy opowiadasz odnośnie nieszczelności kotła i jego wpływu na bezdymne spalanie???.Każdy kocioł,jak i producent posiada swoich zwolenników jak i przeciwników,ja niestety należę do tych drugich.Masz rację,jeśli chodz o konstrukcję zębca faktycznie jest ona dosyć pancerna i trwała i nic poza tym.Osobiście użytkuję kwk25 13 sezon i powiem szczerze,że mam już go dosyć,mimo że od 2 lat staram się w nim spalać ekonomicznie.Reasumując konstrukcja solidna,ale jednak bez przemyślań i zdania nie zmienię.
  8. Koledzy,Kwk zębca to wyjątkowa zakała odporna na wszelkie przeróbki.Walczę z nim już 2 sezon.Wprawdzie udało mi się już co nieco go okiełznać,ale jeszcze nie jest to co bym oczekiwał,aby spalać w nim zupełnie bezdymnie,w/g metody Last Rico.Odnośnie wspomnianej nieszczelności:proponuję otworzyć drzwiczki od popielnika,wygodnie się przy tej czynności ułożyć na podłodze(podstawa),wziąść do ręki dobrą latarkę i od dołu zaświecić na te ... wodne ruszta.Od kumory załadunkowej na wysokości rusztów ukaże się wam zakończenie płaszcza wodnego,od niego schodzą boki popielnika.Nie łudźcie się nie jest to jednolita blacha tworząca popielnik.Jest ona jakby przykręcona do zewnętrznej blachy płaszcza wodnego,jak się domyślacie tworzy to jedną wielką nieszczelność na obwodzie całego popielnika.Czerwony silikon wysokotemperaturowy załatwił sprawę,chociarz nie było to łatwe,ponieważ musiałem uszczelniać to od popielnika.Myślę,że o wiele łatwiej jest zlokalizować i uszczelnić tę nieszczelność(i wiele innych) odkręcając blachy ocieplenia,u mnie niestety było to nie możliwe ,ponieważ mam dostęp tylko do czola kotła.Powodzenia w szukaniu nieszczelności w zębcach,a swoją drogą konstruktor nieżle musiał się nagłówkować,aby stworzyć takie gó...o.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.