Skocz do zawartości

hardi

Forumowicz
  • Postów

    5
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Osiągnięcia hardi

Żółtodziób

Żółtodziób (2/14)

  • Pierwszy post
  • Tydzień pierwszy zaliczony
  • Miesiąc później
  • Od roku na pokładzie
  • Starter dyskusji

Najnowsze odznaki

0

Reputacja

  1. Witam.Dziękuję kol.@ piastun za rady i za nakierowanie mnie do prawidłowego palenia.Rozpalanie od góry dalej idzie mi opornie,ale pozwoliło mi "wypalić"mój kocioł,od blach odszedł ten tłusty,smolisty nagar.To samo w kominie,wczoraj jak czyściłem komin,to z wyczystki w piwnicy wygarnąłem 2 wiadra po farbie 10L,takich czarnych "wafli".Teraz to jest inny piec,palę od dołu,wentylatora używam tylko do rozpałki,potem pali się już swoim naturalnym ciągiem.Steruję tym poprzez przymykanie lub otwieranie dolnych drzwiczek,troche to kłopotliwe ale lepsze niż te smołowanie i kopcenie po domu.Żone też już nauczyłem tak palić[musi jak jestem w pracy],też sobie chwali.Jeszcze raz dziękuję wzsystkim za pomoc,szkoda że trafiłem na to forum tak póżno,dzięki wam poeksperymentowałem z kociołkiem.Kol.piastun jak będziesz w okolicach Tarnowskich Gór zapraszam na browara. Pozdrawiam.
  2. Kol.@piastun dzięki za sugestie i podpowiedzi,czytam to streszczenie które wczoraj mi podsunołeś i dziś od rana kombinuję z górnym rozpalaniem mojego kotła,narazie idzie mi ciężko.Może dlatego że w górnych drzwiczkach niemam jakiejś klapki żeby doprowadzić powietrze,dlatego muszę włączyć wentylator.Dziś przed rozpaleniem kociołka zauważyłem na kanałach doprowadzających powietrze z wentylatora,szczeliny nadmuchowe od góry [może wcześniej nie zwróciłem na nie uwagi?],i może kociołek od początku był przystosowany do górnego palenia?Chociaż w DTR-ce pisze że jest dolnego palenia.Pozdrawiam.hardi ps.co do powietrza w kotłowni to okna mam tak "szczelne"że na jego brak nie mogę narzekać. :D
  3. ba że Dzięki za podpowiedzi.Co do złego palenia októrym pisze kol.@piastun,rozpalam drewnem,zasypuję miałem jak mam orzech to mieszanką 1/2.I ...zaczyna się dymić.Chyba latem czeka mnie budowa nowego komina.Chociaż jak policzyć-koszt komina,przełożenie kotła w piwnicy,z czym sie wiąże remont przyłącza [przespawanie zasilania i powrotu].Komin to może jeszcze jakoś powoli ubuduję ale spawać nie umię.Dlatego moje 2 pytanie brzmi-jakbym kupił nowy mniejszy kocioł [zakładam że ten jest za duży],jest szansa że paląc w nim "wypalę" jakoś ten komin,że póżniej szczotką kominiarską go doczyszczę?
  4. Przepraszam że zapomniałem o mocy kotła- 28KW.Taniej wyjdzie chyba montaż nowego komina,wnioskuję z tego co wyczytałem w postach powyżej. Dzięki kol. @guitar
  5. hardi

    Cześć

    Witam jestem hardi pozdrawiam szanowne grono fachowców.Cześć.
  6. Witam,piszę tu żeby nie zakładać nowego tematu,chociaż po przeczytaniu iluś tematów, doszłem do wniosku że chyba mam problem z kominem,przynajmniej z jego wielkością,przekrojem.Ale do rzeczy 3 sezony temu dostałem w prezeńcie taki oto kocioł http://www.kotlyco.pl/ukn,,UKN,566dfe8e088664dc18f080d3e6d1c092.html ,mieszkam w domu o wilkości pow.uzytkowej 250m2,bez kl.schodowej.1 sezon ok,2 już zaczynało się dziać coś nie tak, czyli poddymianie w kotłowni,smołowanie komina.W tym roku to już kopcenie przy każdym włączeniu sie wetylatora,otwarciu drzwiczek kotła.Komin i kocioł czyszczę co drugi dzień.Aha przekrój komina 14x16cm.Moje pytanie brzmi co muszę zrobić wymienić kocioł na mniejszy,lub dobudować z zewnątrz szerszy komin.Jeszcze jedno dom mój jest niezaizolowny.Pozdrawiam i proszę o poradę. hardi
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.