To czekam na recenzje, a poki co dziekuje za ciekawe porady, zobaczymy co z tego wyniknie.
Ze juz sezon mnie zmeczyl na tyle, ze pomyslalem wreszcie o termometrze w domu, a i dalej meczy, to mysle czy nie pojsc dalej...tym bardziej, ze widze, ze sie panowie znaja na rzeczy.
Mam taki kociol. Ciut starsza wersja. Rozni sie nie wiele (chyba). Moj nie ma tego lanucha do bocznego wlotu powietrza. Ale dobrze, ze tutaj jest bo bedzie mi latwiej wyjasnic. Otoz, wyobrazam sobie, ze majac taki termometr w domu, nie musze schodzic do kotlowni (piwnica na zewnatrz budynku...) tylko z domu, steruje otwieraniem i przymykaniem ów bocznego wlotu powietrza (kociol - zero automatyki oczywiscie).
A wyobrazam sobie to tak. Do tej klapki dolaczona jakas linka stalowa, ktora opuszcza lub wciaga jakis silniczek. Silniczek zasilany z gniazka w kotlowni, a sterowany (na przyklad) 2 przyciskami (gora/dol=otwieranie/zamykanie) wlasnie z domu. Tak to sobie wymarzylem, pytanie to znawcow, jak to zrobic ?