Treść opublikowana przez blazejp
-
Kocioł Bawaria Seko - Opinie Użytkowników
Moglibyście koledzy wstawić tutaj zdjęcia jak wygląda u was palenisko w trybie podtrzymania(bez dmuchania) oraz podczas pracy jak dmucha?
-
Kocioł Bawaria Seko - Opinie Użytkowników
Ale jak podwyższysz temp zadaną kotła(w trybie letnim) o 5 stopni to znów temp zadana na bojler wzrośnie też o 5 stopni( bo zadana kotła = zadana cwu), więc taka zmiana nic da. Tryb letni w tym sterowniku jest poprostu niedopracowany i tak jak mówią poprzednicy: najlepiej ustawić priorytet bojler , temp na kotle np. 53, temp cwu np. 43 i w sterowniku pokojowym dać taką temperature, żeby się pompa od Co nie włączała, czyli np. te 20st i problem rozwiązany
-
Sterownik Tech St 37 - Tryb Letni
Rzeczywiście, dzięki. Dowiedziałem się, żeby poprostu zostawić tryb PRIORYTET BOJLER, a w regulatorze pokojowym ustawić jakąś niską temperature tak, żeby pompa CO nie chodziła. Chyba nie czytałeś tego co napisałem. Po włączeniu trybu letniego TEMP KOTŁA = TEMP ZADANA CWU . Jak bojler ma się nagrzać do 55st, jak na kotle też będzie 55 st ? Dolicz cyrkulacje wody, straty ciepła etc.. Panowie z TECHa chyba nie przemyśleli zabardzo tego rozwiązania.
-
Sterownik Tech St 37 - Tryb Letni
Mam zainstalowany ten sterownik tech 37 i pewnien problem Sezon zimowy w końcu się kończy i chciałem przejść na ogrzewanie samego bojlera. Do tej pory chodził na trybie pracy - priorytet bojler - i na CO było przypuśćmy 55 stopni i na CWU ustawiałem sobie 42 stopnie(naprawde grzało więcej bo czujnik mam inaczej zamontowany), więc pompka CO chodziła cały czas aż w bojlerze spadła temp i włączała się CWU i tak cały czas. Teraz jak przejde w TRYB LETNI to na ekranie mam 3 wartości: temp CO | temp CWU | temp zadaną I teraz w tym sterowniku jest chyba tak to zrobione(tryb letni) TEMP CO(kotła) = TEMP CWU = TEMP ZADANA I jak to inaczej ustawić, ma ktoś jakiś pomysł? Jak ustawić temp na kotle 55st a na bojlerze te 42st ? Bo z tego co widze mam tylko 2 możliwości: a) ustawić temp na 55st i tym samym pompka będzie chodzić caly czas raczej bo będzie chciała dogrzać wode do tych 55st(tak naprawde więcej bo jak wspomniałem, czujnik mam dziwnym miejscu) b )ustawić temp na piecu powiedzmy 45stopni(temp pieca = temp bojlera), no ale praca w takiej temperaturze nie jest chyba zdrowa dla kotła, nie? Proszę o jakieś rady. Może ktoś palił już sterownikiem ST 37 od Techa w Lato? Dzięki, pozdrawiam
-
Retorka - Uszczelnienie
Przekrój jest mniej więcej taki zdjęcie instalacji: a palnik taki: Skoro brednie to wyjaśnij co dokładniej. Człowiek przychodzi na forum po pomoc, opisuje dokładnie co się dzieje, a ty wielki pan alfa i omega, tylko poprawić nie możesz. Wyżej napisałeś o szczelności. Jak mam ją sprawdzić?
-
Retorka - Uszczelnienie
Dobra panowie, skoro już głębiej poruszyliśmy mój problem to postaram się go teraz wyjaśnić Jak wiadomo w tego typu kotłach staramy się dojść do takich ustawień, żeby piec w większości czasu był w podtrzymaniu. W wielu wątkach na forum czytam, że niektórzy piszą o przerwie w podtrzymaniu ~15min, lub że im kocioł 50min w podtrzymaniu wytrzymuje, później troche podmucha, doda paliwa i dalej 50min.. U mnie wygląda to tak(przed chwilą byłem w piwnicy i wymierzyłem ze stoperem w ręku: -jak wszedłem to akurat dobijał do zadanej(56st). Po 5 min w stanie podtrzymania dobił jeszcze do 59-60st i załączył się przedmuch+podawanie paliwa na 10sec. Temp spadła do ~58st i do kolejnego przedmuchu+podania paliwa. Po tym właśnie przedmuchu temp zaczeła spadać. Była to 9-ta minuta w stanie podtrzymania. Spadała, spadała aż dotarła do 55st (histereza 1st) więc piec znów się włączył. W stanie podtrzymania piec wytrzymał 13min Tutaj z różnych artykułów i ogólnej wiedzy, piec powinien spaść LEKKO z temp i znów się wspiąć do zadanej, ale jednak to NIE NASTĘPUJE -Jak już temp spadła do 55 to mimo nadmuchu i podawania paliwa(ustawienia kotła będą na końcu) temp cały czas spadała aż do 48stopni. Spadanie i tkwienie w tej niskiej temperaturze trwało jakoś 5min, po czym temp zaczeła powoli rosnąć. Do temperatury zadanej(56st) dobiła ponownie po kolejnych 10 minutach (czyli po 15min od wyjścia ze stanu podtrzymania) -Kolejny stan podtrzymania trwał podobnie jak poprzedni czyli do 10min (dwóch przedmuchów) było ok, a kolejne 3 min to był spadek temp do 55 i już zapewne dalej spadek do 48 itp itd (wyszedłem już z piwnicy) Podsumowując - mam spore spalanie(25-30kg) spowodowane długim czasem pracy pieca, spadkiem temperatury po wyjściu z podtrzymania oraz krótkim czasem podtrzymania. Testowałem już naprawde chyba wszystkie kombinacje ustawień. Obecnie są takie: Tech ST-37 /priorytet bojler Zad CO - 56 / Zad CWU 40 -podawanie 10s -przerwa 50s -hist co 1st -hist cwu 3st -nadmuch 2 (na większych jest huragan z paleniska) -przerwa w podtrzymaniu 5min No i chyba tyle.
-
Retorka - Uszczelnienie
O co ci w ogóle chodzi. // Co do palnika to jest zwykły, nie obrotowy. Oczekiwałem własnie takiej odpowiedzi jak od użytkownika @Animus, czyli tam gdzie widać na filmie musze zasylikonować. Co do moich problemów z kotłem to mam ciągle problemy z utrzymaniem temperatury. Dochodzi do zadanej(np. 57st). Dmuchawa i podjanik się wyłącza, temp dochodzi do 59 , po 5min jest przedmuch + podajnik 10sec. Znów posiedzi tak ~2min w tych 58-59st i temp zaczyna już spadać. Jak dojdzie do 57st(po 5min kolejnych) to znów sie włącza przedmuch i podajnik, ale temp nadal spada. I tak piec w stanie podtrzymania jest tylko ~10min, a później temperatura spada do 49-50st i zanim dojdzie do 57 to też troche czasu mija. Ale to na inny temat chyba już. Staram się to jakoś naprawić. Może ten sylikon pomoże, a może coś jest nie tak z kominem (czopuch jest gorący, komin też). Jak ktoś ma pomysł to moze tutaj napisać. Dzięki
- Retorka - Uszczelnienie
-
Retorka - Uszczelnienie
Cześć wszystkim Palę od kilku miesięcy nowym piecem Kamionna 20KW Nie wiem niestety jaki to palink itp, ale kiedyś(w sumie nadal) mam problemy z piecem. Jak osiągnie zadaną temp to posiedzi w niej kilka minut i później spada ponad 10st i zanim znów się rozpędzi to mija dużo czasu, ALE to na inny temat bo testuje nowy gorszek. Zatem - kiedyś polecono mi uszczelnienie retory, więc przyszedł hydraulik i to zrobił. Jednak widziałem tutaj temat użytkownika który pokazywał krok po kroku jak to robi i jak spojrzałem na swój to moim zdaniem tam nie jest nic uszczelnione. Nie wiem gdzie ten hydraulik to uszczelniał, ale zamieszam filmik. Czy tak to powinno latać? Czy jednak ta część powinna być połączona silikonem i nie drgnąć? http://www.youtube.com/watch?v=2dO5s7OexRw
- Kocioł 20Kw(+St37) - Nie Może Osiągnąć Zadanej Temp
-
Kocioł 20Kw(+St37) - Nie Może Osiągnąć Zadanej Temp
Też chciał bym nie mieć problemów jak ty ale u mnie dużo wad się kumuluje.. -U ciebie przy 63st możesz dotknąć czopucha. U mnie przy 50-55st czopuch parzy po 2sek. -Jak włącza mi się pompa od CWU to nagle na CO spada temp. Hydraulik mówił mi, że już słabszej pompki chyba nie da rady włożyć. -Piec jak już jakimś cudem osiągnie 55st to wchodzi w podtrzymanie na jakieś śmieszne 3-5min i po spadnięciu o 2 st (hist mam 2) piec zamiast wrócić do swojej temp zadanej to spada mi temp z 53 na 44 i zanim znów dojdzie do 55 to mija z godzina.. W sumie można powiedzieć, że mi piec pracuje cały czas i to dla mnie troche bolesne. Wczoraj zasypałem o 15:00 40kg gorszku, a niespełna po 24h musze znów dosypywać.. Gdzieś te ciepło ucieka i jest to raczej komin. Dziś przychodzi jeszcze hydraulik to coś obmyślimy /aha i na wentylatorze nie mam przesłonki żadnej. Jednie co wyczytałem to klasa/rodzaj wentylatora to WPA 06 I wstawiam zdjęcia+ video jak pracuje(podawanie 5 / przerwa 30 / nadmuch 7) Płomień żółto-pomarańczowy I żeby nie mógł osiągnąć normalnie temperatury... :(
-
Kocioł 20Kw(+St37) - Nie Może Osiągnąć Zadanej Temp
Dzięki za odpowiedzi. Co do słabych temperatur to jednak myśle, że wszystko ucieka przez komin :/ Mam kilka pytań co do waszych spostrzeżeń: 1) RCK zamierzam kupić i rozumiem, że wtedy na kominie/czopuchu temp powinna spaść? Słyszałem też o czymś takim jak: zawirowacz spalin czy coś takiego? 2) Termometr również postaram się kupić. Poczytałem i wyszło na to, że najlepiej brać poprostu termometr bimetaliczny do ~300st 3) O co chodzi z brakiem zaworu zwrotnego na C.O ? Mógłby mi ktoś przybliżyć do czego on służy i gdzie powinien się znajdować? Bo myślałem, że powrót CO idzie przez zawór 4D Dzięki, Pozdrawiam
-
Kocioł 20Kw(+St37) - Nie Może Osiągnąć Zadanej Temp
Kurcze, musicie znów ratować koledzy :( Sypie nowy opał od 'Karena'. Ogólnie ma dobre opinie i w sumie na moje oko pali się też dobrze. Nie ma spieków, a to co spada to prawie popiół. Dołączam zdjęcia: Z tej racji, że już kociołek chodzi 4 dni to zdążył nagrzać dom do ~20-21st , ale cały czas pracuje. Dałem temp zadaną 55st i coś ciężko mu idzie dotarcie do niej. Raz czy dwa może mu się udało po czym 4min był w podtrzymaniu a następnie temp spadała do ~46 i zanim znów osiągnął ponad 52-3 to mijało z godzine-dwie. Ogólnie to cały czas pracuje/dmucha/podaje i temp jak by nie chciała wyżej jak 52-53 pójść. Przez to i ~35kg na dobe zjada, co nie jest dobrą nowiną dla mojego portfela :< (przypomnie ustawienia na których aktualnie jade - zad 55 / podawanie 5 / przerwa 35) . W sumie to powinien przez większośc czasu być w podtrzymaniu, tak? Nagrzewa się i stoi, a mój grzeje grzeje i nie może się nagrzać :/ Aha, jeszcze zauważyłem, że przez 1-2 dni dosyć dużo czarnej sadzy się zbiera: // I jeszcze ostatnie pytanie. Czy to możliwe, że za dużo ciepła ucieka mi przez komin? Jak dotke czopucha to max 1-2sek mogę wytrzymać - parzy.
-
Kocioł 20Kw(+St37) - Nie Może Osiągnąć Zadanej Temp
Ta 'wajcha' to końcówka od grzebacza do pieca ;) Tak tylko dziwnie na zdjęciu wyszło bo akurat leżała na nim Zasypałem podajnik nowym węglem(teoretycznie powinien być lepszy). Zostawiam narazie ustawienia i zobacze jak się pali Co do czujnika to owinąłem go folią aluminiową tak, że wszedł ciężko i siedzi tam dobrze. Zdam relacje wieczorem albo jutro.
-
Kocioł 20Kw(+St37) - Nie Może Osiągnąć Zadanej Temp
Cześć, dzięki za odpowiedzi @dejfit Ok zrobie tak jak mówisz dziś na noc. Większy nadmuch @TIMON120777 Zaczne od czujnika - rzeczywiście dziura jest większa więc zapewne nie odczytuje prawidłowo temperatury. Jutro rano pojade do sklepu po folie aluminiową jak mówiłeś i może go jeszcze wysmaruje pastą termo przewodzącą? Mam ich kilka bo często w komputerach grzebie. Co do węgla - Mówiąc, że jest super, miałeś na myśli ' super-super' czy super-do dupy' :D Jeśli chodzi o zawór - mam go ustawić na pełny przepływ czyli woda z pieca ma iść tylko do pomp, czyli nie mieszać się z powrotem (na 1 zdjęciu w 1 poście na wartość nr 10?) Sprawa dymu - wtedy jak zajrzałem był to pierwszy raz jak piec doszedł do zadanej temp i dlatego wyciągnąłem aparat i zrobiłem foto. Było to na ustawieniach 5/20 i tak jak pisałem w poprzednim poście - byłoby ok ale za dużo węgla szło - nie dopalał się, zasypał chyba kopiec i w ogóle się nie żarzył jak wszedł w podtrzymanie i stąd ten dym pewnie. Jeśli chodzi o czopuch to nic tutaj nie widze obok ani pod nim. Na czopuchu jest jedynie jakaś 'skrzyneczka' czy coś. Nie wiem co to: I na koniec sprawa z tym CWU(pomijając czujnik) - czy to normalne w instalacji, że tam gdzie jest rura za zaworem do CO to pompke robi się na dodatkowej rurze równolegle do niej? Dlaczego tak jest? Bo kurcze dziś też z tym walczyłem bo raz na jakiś czas musiałem mieć ciepłą wodę i co włączałem pompke CWU razem z pompą CO to rura od CWU robiła się bardzo gorąca, a ta na CO nagle stygła i lipa. Nie wiem. Pompka jak by co na CWU jest na 1 biegu.
-
Kocioł 20Kw(+St37) - Nie Może Osiągnąć Zadanej Temp
Hej Zrobiłem rano tak jak @dejfit radził. Ustawiłem podawanie 5sec z przerwą 20sec i nadmuchem ~4 Temperatura rzeczywiście wzrastała. Zszedłem po jakimś czasie i tak wyglądał palnik: Zauważyłem, że spadający węgiel nie jest dopalony. Tak wyglądał popiół mniej więcej: Do tego jest problem ze stanem podtrzymania czyli na tym co mi zależy najbardziej. Otóż gdy już piec doszedł po ciężkich bojach do 62st to wyłączała się dmuchawa oczywiście. W menu serwisowym musiałem ustawić przerwe w podrzymaniu na 4-5min i przedmuch na około 40sec(fabrycznie było 10 czy 20sec) i podawanie paliwa przez 5sec(też musiałem zmniejszyć z 10sec). Wprowadziłem te poprawki gdyż wydaje mi się, że kopczyk jest za duży. Znaczy podaje za dużo paliwa. Zmniejszyłem oczywiście później na 5sec podawania i 35 sec przerwy, ale nawet po tym jak wskakiwał w stan podtrzymania to utrzymywał się góra 4-5min w którym temp wachała się od 61 przez 62(zadana) do ~64-65 (hist CO mam 2 st). Włączała się potem tak jak ustawiłem dmuchawa na 40sec i podawane na 5sec, ale temp się nie utrzymywała. Spadała w podtrzymaniu po tych 4-5minutach. Gdy otworzyłem szybko drzwiczki żeby zobaczyć jak tam się pali w tym podtrzymaniu to odrazu buchło białym dymem. Zdjęcie udało mi się zrobić: No i to na tyle. Podwyższyłem temp zadaną CO na 65 i piec mi chodzi CAŁY CZAS osiągając jakieś 61-62st bo jak miałem 62 i wchodizł w podtrzymanie to po 5min spadała temp i się wyziębiał nie wiem czemu do 50st ... :/ Na teraz trak wygląda narazie palenisko: Oczywiście problem z CWU nadal jest więc pracuje cały czas na trybie pracy 'ogrzewanie domu' Zrobiłem nawet taki test, że nie ma bata, włączam pompy równoległe i czekam aż bojler się nagrzeje i w końcu musi grzać dobrze. Ustawiłem więc zadaną temp na CWU(bojler) 40st chociaż i wracam do domu. Mineła chyba godzina więc schodzę, a tam nadal pompa CWU chodzi.. Staneła temp bojlera na 37st i stoi.. ? Nie wiem. Jak dotknąłem rury od CWU to oczywiście prawie oparzyć się można. Od CO(kiedy chodzi i CWU) w ogóle chłodna, grzejniki tak samo. Co do pompek to od początku miałem ustawioną CWU na 1 bieg(z 3) a na CO na 3 bieg (z 3). Jeśli chodzi natomiast o zawór 4D. Powiem Ci, że nawet jak nie zamkne go do końca na 10, tylko dam na 7-8 to temp w piecu spada tak, że schodzi często poniżej 45st i wtedy pompki mi się wyłączają, bo mam tak ustawione, więc tutaj zabardzo nie mam jak nagrzać domu szybciej przez ten zawór. W sumie jak go zamykam to oczywiście przez kilka min grzejniki są bardzo gorące przez to, no ale w końcu temp na kotle spada to się długo tak nie utrzma.. Ehh, nie wiem co mam robić :P Doszedł w końcu mi gorszek od Karena, ale jeszcze mam 1,5 worka tego pożyczonego, to spale go do końca a przy okazji wysuszy się ten nowy. Jeśli macie jeszcze jakieś rady to piszcie :) // aha, o ten czujnik pytałeś. Mam go włożony w taki otwór specjalny od tego chyba i przykryty gąbką:
-
Kocioł 20Kw(+St37) - Nie Może Osiągnąć Zadanej Temp
Witam wszystkim. Mam nadzieję, że pomożecie mi rozwiązać problem z kotłem gdyż jest to moje pierwsze zderzenie z takich ogrzewania domu. Budynek z lat '80, typowa bryła 130m2, piętrowy z piwnicą, ocieplane tylko piętro od wewnątrz wełną + poddasze też. Nowe rury/instalacja, nowe grzejniki(8szt), nowe okna i oczywiście nowy kocioł od producenta KAMIONNA. Ma on 20kW, z podajnikiem na ekogroszek oraz sterownikiem ST37(+ regulator pokojowy, ale narazie wyłączyłem go żeby nie kombinowac sprawy). Dom był/jest częściowo nadal wyziębiony i nie moge go ogrzać(wczoraj 6st w środku / dziś ~16st) Na początek daje zdjęcie mojej instalacji: .. i odrazu pytania: 1) Czy to normalne, że montuje się pompe CWU przed zaworem? Teraz mam taką sytuację, że nawet gdy uda się jakoś rozpędzić piec do 60st(na trybie pracy 'ogrzewanie domu') to jak przełącze go na 'pompy równoległe' żeby grzał i na bojler to temperatura odrazu spada poniżej 45st gdzie wyłączają się pompy i nie chce rosnąć przez kilka godzin nawet. Czasem może skacze między 45-50 i tak jakby CWU przejmowała całą ciepłą wode?! W końcu miały iść równolegle, więc czemu rura od CO jest ciepło-chłodna, a od CWU gorąca? 2) Jako, że dom mam wyziębiony to chciałem póścić zaworem 4D więcej gorącej wody na grzejniki. Przesunąłem więc go troche w lewo, mniej więcej na ~7 , i temp jak na piecu była 60 czasem(to jest max w ogóle, więcej mi się nie udało) to odrazu temp leci w dół. Myślałem, że w końcu będzie rosnąć a tu nic. Wszedłem po 2h i nadal tak stoi na 45-50 Podsumowanie :) Piec ogólnie nie chce się słuchać czyli nie chce osiągnąć danej temp(65 w moim przypadku). Eko groszek narazie musiałem pożyczyć od sąsiada(i tu diabeł chyba tkwi), bo mój dopiero jedzie. Był on mokry i to jest pierwszy możliwy powód dlaczego nie chce osiągnąć żądanej temperatury chodź jak widać na obrazku poniżej dosyć dobrze się pali: Było to moje pierwsze rozpalenie (wcześniej robotnicy palili troche) i tak palący się ekogroszek przez ponad 2h nie mógł osiągnąć nawet 50st.. (wachał się w okolicach 42-48) Widać jeszcze dużo niedopalonych po kombinowałem z ustawieniami, ale taki płomień żeby nie grzał.. :E W końcu poszedłem spać bo była 02:00 w nocy i nad ranem tak jak się spodziewałem zobaczyłem ogromne spieki: Temp przez całą noc chyba była w okolicach 45st. Myślę, że to wina węgla, ale czy spieki mogą powodować, że nie można osiągnąć chociaż 50-60stopni? Podaje jeszcze 2 zdjęcia poniżej. Udało mi się piec podciągnąć chociaż do 60stopni (skacze 57-61st). Zrobiłem to na ustawieniach -Zadana na piecu: 65st (nigdy nie osiągnięta) -Podajnik: 5sec -Przerwa w podawaniu: 35sec -Nadmuch: 5 w skali do 10 (tutaj zaznaczam, że w ustawieniach serwisowych zmieniłem jeszcze nadmuch z 0 z 1, gdyż 0 ma mocniejsze ustawienia i mi za bardzo dmuchało) -Hist CWU - 5st (tutaj i tak to narazie nie ma dla mnie znaczenia, bo jak włączam pompy równoległe to piec się wyziębia do 40-45st i nie chce się podnieść wyżej) -Hist CO - 2st -Podtrzymanie: 11min (w sumie nigdy do podtrzymania nie doszedłem) I to na tyle. Prosiłbym o jakieś rady i wskazówki bo cały czas w domu w kurtkach chodzimy :P Czy może mój kocioł się rozlata na jakimś lepszych/suchszym groszku? (Iskra żółta jest w drodze do mnie od 'Karena') Główny problem to nie osiąganie zadanej temp przez co piec CAŁY CZAS PODAJE I DMUCHA ITD więc w dniu dzisiejszym czyli równo po 24h 'zjadł' 50kg :wacko: Dzięki z góry za pomoc Pozdrawia, Błażej