Witam wszystkich na samym poczatku postu poniewaz jestem nowym uzytkownikiem :)
Moj piec to zębiec kmw 23-1 na miał, rok produkcji 2003,
Dom: stare budnictwo, 2 pietrowy, nie ogrzewana klatka schodowa, okna pcv, ocieplany od zewnatrz. 10x10m
otoz mam pewien problem gdyz piecem tym "zajmuje sie" dopiero druga zime mozna powiedziec i zauwazylem pewne niescisłosci w porownaniu do tego co pisza inni uzytkownicy. U mnie przy temp. na dworze okolo -5 stopni pali sie bardzo krotko okolo 9h. ładuje do niego 3 wiadra mialu wilgotnego oczywiscie ustawiam temp na 55-57 stopni, temp wody 55 zawsze(mimo tego i tak grzeje z pradu ze wzgledu na to ze krotko dosyc sie pali a wode chce miec ciepla caly dzien) komin jest przeczyszczony, wszystkie komory pieca rowniez z sadzy. Przy piecu mam 2 zawory jeden 3 stopniowy(chyba pompa wody) a drugi 10 stopniowy(i tu zagadka bo nie wiem do czego on sluzy a osoba ktora kupowala piec no coz nie mam z nia kontaktu) i nie wiem jak go ustawic optymlanie, a rozdziela sie on chyba na wode w bojlerze i grzejniki bo od niego odchodza 2 rury. Moze mi ktos pomoc w sprawie lepszego docieplenia? gdyz czesto wahania w czasie mrozow w domu sa 17-20 ( przy tych duzych z tamtego roku) nie moge osignac temp 23 w domu podczas 10 stopniowych mrozow.