Witam Dawno tu nie zaglądałem ponieważ poradziłem sobie ze swoim piecem więc jakoś tak z góry przepraszam za ,,olanie'' problemów innych chiałem tutaj pdkreślić ,że tak jak kolega pioterrog także spędziłem wiele godzin w kotłowni prawie tam nocowałem każdego dnia:) I TO WŁAŚNIE JEST GŁÓWNYM CZYNNIKIEM ROZWIAZANIA TAKOWEGO PROBLEMU PIECA plus pomoc innych forumowiczów i ich ust. ale tak jak pisąłem można się troche wzorowac na ust. innych ale każdy ma inny opał inne domki, instalacje itp. więc samemu i tak trzeba pświecić kupę czasu na ust. włąsnego pieca metodą prób i błędów
POZDRO