Witam Kolegę!
Też ma OPTIMĘ PLUS a dokładnie to NOWA OPTIMA PLUS ze sterownikiem DEFRO-RU zPID. Zakupiony grudzien 2010, pierwsze odpalenie listopad 2011.Budynek parterowy z poddaszem uzytkowym (projekt GULIWER 1G) 114m uzytkowej, 140 całkowitej, ściany cegła max plus styropian 12cm lambda 0,031, poddasze wełna 23cm lambda 0,035, okna zwykłe dwuszybowe. Instalacja kocioł 15kw, zawór trójdrogowy HONEYWELL,wymiennik płytowy SECESPOL LB31-30, bojler 200L wolnostojący, grzejniki aluminiowe 120zeberek na rozdzielaczach, 4 petle podłogówki na rozdzielaczu do podłogówki. Pierwszy sezon zima 2011-2012 utrzymywałem w domu ok 16 stopni , ponieważ dom sie dopiero wykańczał. Paliłem za pomoca dmuchawy, temp zadana ok56. Zmieniałem maksymalne obroty na mniejsze ponieważ cały czas czopuch był dośc gorący a stałopalnosc na pełnym zasypie przy tem zew ok 0 wynosiła zaledwie ok 7h (producent w instrukcji zapewnia 10h przy weglu 28997+-300kJ/kg- jakby juz nie mógł zaokraglić do 29), Przy zmianie sposobu na górny, stałopalnosc wydłużyła sie o zaledwie o godzinę. Pod koniec sezonu po śledzeniu tego forum oraz wątku o ekonomiczyn spalaniu doszedłem do wniosku że trzeba założyc miarkownik - to był strzał w dziesiątkę. Poprawiła sie stałopalność do ok 11h. W domu zamieszkałem w maju, kotła przez lato używałem do grzania cwu, paliłem dębem sezonowanym ok 8 miesiecy, temp zadana 70stopni - na miarkowniku przęciągał max do 72 - paliło sie ładnie spokojnie prawie zero dymu z komina. Teraz rozpalam ok godziny 18, kilka kawałków dębu na otwartych drzwiczkach od popielnika, jak złapie ok 45 stopni zamykam drzwiczki ustawiam miarkownik na ok 62 stopnie, ok godziny 19.30 wsypuję ok 12kg wegla i tak trzyma conajmniej do 5.30 rano dnia następnego. Do której godziny dokładnie trzyma to nie wiem ponieważ o 5.30 wychodze do pracy. Tylko teraz mam taki problem że z komina jest ciemny szary dym - czyli nie spala sie dokładnie, ale to już jest wina konstrukcyjna pieca, brak poietrza dopalającego.
Posumowując moja rada taka: zakładaj miarkownik, juz teraz osiągnąłeś to że sie pali swoim rytmem a nie pędzonym przez dmuchawę ale jak przyjda mrozy będziesz musiał trzymać i wyższą temperature na piecu a to juz coraz bliżej 95stopni i więcej sypac opału, chwila nieuwagi, podmuch wiatru - wiekszy ciąg w kominie i sie kocioł rozchula a jak jeszcze masz w systemie zamkniętym to kaabuuum. A tak miarkownik Ci będzie sam dozował powietrze, wtedy będziesz domownikiem w domu a nie palaczem w kotłowni. Poza tym juz dmuchawa nie bedzie zużywała prądu, sterownik zostaw tylko do sterowania pompami. Ja użyłem miarkownika REGULUS (ok 80zł allegro) - musiałem go trochę podkręcić tak żeby działał jak powinien - opis jest gdzieś na forum. Ludzie polecają również HONEYWELL (ok 130zł allegro) - tego juz nie trzeba "podkręcać". Co do drzwiczek od popielnika to w mojej wersji była zaślepka a w komplecie była klapka, więc tylko zamieniłem elementy ze sobą. Klapka była nie dopracowana - musiałem zeszlifować boki żeby sie szczelnie zamykała oraz musiałem uszczelinć łączenia, bo było spawane punktowo. U Ciebie albo musisz sobie dorobić albo usmiechnąc sie do producenta - ktoś kiedys na forum twierdził że odstał od DEFRO nowe drzwiczki z dziurą na miarkownik, oczywiście za opłatą.
Jeszcze info dla tych którzy chcą kupic optimę mysląc że sie nadaje do dolnego spalania. Producent twierdzi że jest to kocioł górno-dolny. Kto czytał ekonomiczne spalanie węgla kamiennego na FM ten wie że kocioł jest albo jednego rodzaju albo drugiego i jakie cechy powinien miec i jeden i drugi, tu trochę brakuje i do jednego i do drugiego. Żałuję że kupiłem ten model. Teraz jak bym kupował kocioł to byłby dolnego spalania. Jest taki jeden producent ale w trzech markach, jeden jesty koloru żółtego, drugi niebieskiego a trzeci czerwonego. I jakos najbardziej podchodzi mi ten żółty. Mam nadzieję że pomogłem a nie zanudziłem ;)