Witam forumowiczów,
podepnę się pod temat mimo, że mam inny kocioł i sterownik (cichewicz 25 kW i sterownik G-403-P02).
Od tego sezonu mam (nie)przyjemność obsługiwać ww kocioł. I zastanawia mnie jedna kwestia. Jak jest lepiej ustawić piec? Czy tak aby wmiarę szybko uzyskał temp zadaną i pracował jak najdłużej w podtrzymaniu, czy może jednak powoli uzyskiwać wzrost temperatury ale węgiel podawać w mniejszych dawkach?Dom, który jest ogrzewany tym piecem to dom przedwojenny (ok 1920r) z kamienia (10 m x 15 m), 2 kondygnacje, 3 m wysokość pomieszczeń, nie ocieplony (jedynie na połowie strychu 8 cm steropianu-od 15.12.2010). Okna drewniane z szybam zespolonymi (przenikalność cieplna nie najwyższa-tyle ile było dostępne jakieś 10-12 lat temu). Grzejniki (al'a Convector): 6 szt dużych 2 m długości, 4 małe 0,8 m i 2 drabinki w łazienkach wszędzie głowice termostatyczne. Całość w miedzi.
Piec ustawiony tak (na temp zewnętrzną -7* i mniej):
u0- temp zadana: 55* (52-55 zakres zmian jakie wprowadzam w zależności od temp zewn)
u1- czas podawania 15 s (10-15)
u2- czas przerwy 60 s (55-65)
u3- czas przerwy w podtrzymaniu 10 min (7-15)
u4- przedmuch po przejściu w podtrzymanie 30 s (25-30)
parametry serwisowe w zasadzie nie ruszane.
Pompka na 2 (do -7* na 1) (1-2).
Temp na wejściu do pieca 40* regulowana zaworem termostatycznym (bay-pass pomiędzy wyjściem a wejściem do kotła)
Jak się robi cieplej to zmniejszam temp zadaną, podawanie paliwa i zwiększam czas przerwy.
Temp w pomieszczeniach to ok 20-22* (na parterze jest cieplej).
Ecogroszku spala ok 2 worki (50-60 kg) na dobę (przy mrozach ), ok 4 worki na 3 doby przy cieplejszych dniach (okolica 0*). Czy to dużo czy mało?